Chemtrails – trwa akcja rozpylania toksyn nad Polską

Opublikowano: 12.01.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Polityka, Publicystyka, Zdrowie

Pamiętam, kiedyś dostałem pismo wysłane do Ministerstwa Obrony Narodowej, w sprawie latających samolotów na niebie i wypuszczających biały dym, czyli tzw. chemtrails. Osoba w piśmie pytała, kto jest odpowiedzialny za opryski chemiczne nad Polską? Kto za to płaci?

Opryski chemiczne w Kielcach

JAKI JEST SKŁAD SMUG KONDENSACYJNYCH?

Ministerstwo odpowiedziało krótko: samoloty nie są pod dowództwem Polski. Akcja opryski nad Polską, prowadzona jest pod sztandarami NATO. Polska tylko udostępnia przestrzeń powietrzną. Odpowiedź była oficjalna. Wynika z niej jasno. Nasze niebo wydzierżawione jest przez NATO. Według własnej strategii, opryskuje polskie miasta, wsie niezidentyfikowanymi substancjami.

Opryski chemiczne na Śląsku

Nie są to zwykłe smugi kondensacyjne, które zostawia samolot. Wystarczy zaobserwować niebo. Smugi kondensacyjne ciągnął się za samolotem od stu do trzystu metrów i bardzo szybko w naturalny sposób znikają. Długość smug chemtrails może sięgać nawet do kilku kilometrów. Nie znikają tylko rozszerzają się i tworzą toksyczne chmury. Te smugi, które nazywamy smugami chemicznymi, tworzą przeróżne zygzaki na niebie, wyglądają jak biała siatka na niebieskim niebie. Utrzymują się bardzo długi czas. Opadają na ziemie wraz z deszczem.

Ich skład jest niezmiernie toksyczny. Zawierają między innymi bardzo toksyczny aluminium, który znajduje się również w szczepionkach. Ta chemia opada na gleby, uprawy roślinne. Zwierzęta domowe pasąc się na łące jedzą te trucizny. Rolnik zbiera uprawy z truciznami, a my to wszystko jemy.

Opryski chemiczne w Łodzi

Dlaczego politycy milczą na ten temat? Bo kiedy słyszą słowo: NATO, to zamykają usta.

Akcja oprysków chemicznych prowadzona jest na całym świecie. Nie wiem, czy tylko w krajach NATO, czy w każdym zakątku ziemi. Samoloty wylatują między innymi z Niemiec.

DLACZEGO OPRYSKUJĄ CHEMIKALIAMI?

Zwolennicy oprysków chemicznych opowiadają bajki o ochronie słonecznej. Aluminium ma nas chronić przed szkodliwym promieniowaniem. Gratuluję takich naukowców!

Opryski chemiczne w Tarnowie

Podobna sytuacja jest z globalnym ociepleniem. Naukowcy udowodnili, że co pewien czas występują cieplejsze okresy klimatyczne. W taki sposób został stworzony świat. Globaliści wrzucili naturalne zmiany klimatyczne do trucia powietrza przez koncerny i narzucili światu opłaty klimatyczne. Najwięksi truciciele, czyli USA i Chiny nie płacą. Polska jak zwykle siedzie w bagnie korupcji światowej i płaci za wszystko, co możliwe. Szykują nawet opłatę od wody deszczowej…

Zdjęcia powyżej przedstawiają opryski nad Polską z początku stycznia 2018 roku.

Autorstwo: Robert Brzoza
Źródło: RobertBrzoza.pl

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

25 komentarzy

  1. Maurycy Hawranek 12.01.2018 13:03

    Jeśli to tylko normalne smugi kondensacyjne a nie chemiczne, to jaki jest sens robienia ich w równych odstępach? W czasach mojego dzieciństwa (PRL) mieszkałem blisko lotniska. Nigdy na niebie nie było takiego nagromadzenia smug – i nigdy nie były równoległe i w kratkę. Kiedy na rynku pojawiła się gazeta „Nexus” pisano w niej o smugach chemicznych, pokazywano zdjęcia takie, jak na zdjęciach w artykule. Celowo patrzałem w niebo by je zobaczyć. Ale nie było. Dopiero jak Polska przystąpiła do NATO – nagle takie smugi zaczęły się pojawiać. Nie wiem, czy to smugi chemiczne czy kondensacyjne, ale wyglądają niepokojąco. Zwłaszcza jak jeden samolot latał tak nad moim osiedlem. Leciał, potem wracał, znów leciał, równolegle, a potem w poprzek, aż powstała kratka. Zajęło mu to pół godziny. Po co to robił? Nie wiem. Ktoś z Was żył w PRL-u i widywał takie kratkownice na niebie? Ja nie. Podobną rzecz widziałem w Świnoujściu na plaży. Nadleciały samoloty z Niemiec, latały, robiły kratki, smugi puchły i po godzinie ładna pogoda słoneczna zamieniła się w chmury. Tego samego dnia spadł z nich deszcz. Widziałem to na własne oczy.

  2. realista 12.01.2018 13:52

    cyt.:”Smugi kondensacyjne ciągnął się za samolotem od stu do trzystu metrów i bardzo szybko w naturalny sposób znikają.”

    nieprawda. nie ma takiej reguły, gdyż trwałość smugi zależy od wilgotności, ciśnienia oraz temperatury. smuga to taka mgła. czy jest reguła jak długo utrzymuje się mgła? zwykle ustępuje szybko, ale czasem trwa cały dzień.

    cyt.:” Nigdy na niebie nie było takiego nagromadzenia smug – i nigdy nie były równoległe i w kratkę.”

    ja również zajmowałem się „chemtrailami”, w zasadzie chyba od nich zacząłem pisanie na WM. właśnie takie wzory są bardzo typowe. jeśli wiele samolotów porusza się w danym kierunku, to jak mają niby wyglądać ich ślady? zwłaszcza, że powietrze nie stoi, a porusza się również, więc powstające kolejne ślady są równoległe, a prostopadłe równoległe ślady tworzą kratkę.

    za PRL ciężko byłoby coś takiego zobaczyć, ze względu na znikomy ruch lotniczy oraz używanie samolotów śmigłowych. jednak i tak widziałem wtedy na własne oczy, jakieś 30 lat temu, pojedyncze samoloty zostawiające smugi, które się rozlewały.
    około 20 lat temu lubiłem oglądać też z mojego mieszkania zachody słońca, i pamiętam te kratki i pasy bardzo dobrze.

    toksyny? jaki problem puścić balon na 10 km i pobrać próbki z tymi toksynami? może tak zrzuta i wysyłamy?

    a samo zasiewanie chmur to nic takiego. znane od dziesięcioleci. może to być nawet skutek uboczy zwykłego latania…

    nadal uważam, po bardzo szczegółowym badaniu tematu przez ponad rok parę lat temu, że te „chemtraile” to ściema i nie jest to żadne trucie i opryski. z resztą co to za oprysk, co nie spada, albo spadnie nie wiadomo gdzie i kiedy?… .. .

  3. Maximov 12.01.2018 14:15

    @Maurycy
    Co do kratek na niebie…
    Każdy samolot w odpowiednich warunkach atmosferycznych może zostawić długo utrzymującą się smugę kondensacyjną, która z czasem opada.
    Jak wiemy są korytarze powietrzne, którymi lata mnóstwo samolotów.
    Jeśli co kilkadziesiąt minut leci tamtędy samolot to każda smuga będzie przesunięta odpowiednio do nowej (znosi ją plus opada grawitacyjnie).
    Jeśli korytarze się gdzieś przecinają to powstaje wtedy kratka…
    Ot i cała tajemnica…
    A co do oprysków z aluminium…
    Przypomnij sobie, jak opryskuje się pola, z jakiej wysokości i w jakiej ilości, aby oprysk był skuteczny.
    Teraz spróbuj sobie wyobrazić ilość oprysków z „chemtrails” (przyjmij roboczo że to kilka ton tajemniczej „chemii”) i powierzchnię, na którą to wszytko opada z wysokości kilkunastu tysięcy metrów (podpowiem, że to tysiące kilometrów kwadratowych).
    Przyjmijmy ok. 5 ton substancji na obszar 100 km x 100 km kwadratowych…
    5000 kg : 10000 km2 = 0,5 kg na km2 = 0,5kg na 1000000 m2
    Zamieniając na gramy…
    500 gram na 1000000 m2 daje nam 0,0005g na m2.
    Dużo?
    Do tego dochodzą padające deszcze, które to wszystko spłukują…
    O jakim truciu tutaj mówimy?

    I zdublowałem się z @realistą…

  4. MakSym 12.01.2018 14:24

    @Maurycy – przykładacie za krótkie miarki do tego na co patrzycie na niebie, a jeśli chodzi o programy kontroli pogody to mógłbym napisać na ten temat naprawdę sążnisty artykuł. Zazwyczaj w błędzie są zarówno fanatycy tego, że trują nas na potęgę tajemniczy „oni”, jak i ci którzy usiłują wszystkie zjawiska smug chemicznych bagatelizować.

    Co do twojego pytania

    1. Za czasów PRL-u ruch lotniczy praktycznie nie istniał, w porównaniu do tego co dzieje się obecnie na niebie.
    Nie wiem czy wtedy był to nawet promil ilości obecnych operacji lotniczych.

    2. Ruch odbywa się w ściśle określonych korytarzach lotniczych – górnych i dolnych, tu jest mapka zbiorcza
    http://forsal.pl/galerie/655997,duze-zdjecie,1,niebo-nad-polska-jest-jak-siec-obleganych-autostrad.html

    3. W naszych warunkach pogodowych, w przypadku ruchu w górnych drogach, w naszych warunkach pogodowych, szczególnie jesienno-zimowych, samoloty naprawdę zasiewają chmury, powodując powstawanie białych smug.
    Przy stałym, niezbyt silnym wietrze (szczególnie mniej więcej bocznym) i dużym ruchu w korytarzu powstające smugi są w miarę trwałe i równoległe do siebie.

    4. Biorąc pod uwagę powyższe i znajdując się pod skrzyżowaniem górnych dróg, będziesz obserwował powstawanie „kratki”.

    5. Najlepszym chyba dla laika rozróżnieniem po fakcie sztuczności danej smugi jest istnienie charakterystycznej z jednej strony „falbanki” opadającej ku ziemi – takie małe „kłębuszki” w równych odstępach.

    Wszystko powyższe nie znaczy, że nie istnieje i nie działa program modyfikacji pogody, również nad Polską ALE obserwując od momentu powstania radary meteorologiczne wydaje mi się, że został bardzo poważnie ograniczony albo wręcz zamknięty, szczególnie w czasie ostatnich dwóch lat.

    Rzekomo chodziło o kwestie finansowe ale jak dla mnie stał się nieskuteczny, czy wręcz anty-skuteczny przez działania ludzi tworzących rozmaite konstrukcje orgonitowe.

  5. shkshk 12.01.2018 14:25

    @Maximov
    Wytłumacz mi proszę jak to jest, że skoro samolot leci od horyzontu do horyzonu to często nie zostawia smugi od horyzonu do horyzonu tylko czasem jest w połowie nieba. Sam widziałem wiele razy, proces uruchamiania oprysku (jako, że mieszkam na obrzeżu miasta).
    Kiedyś jeden inteligentny człowiek tłumaczył, że to może być różny skład paliwa, dlatego jeden samolot zostawia krótką smugę a inne długą. Ale jak wymienić paliwo w trakcie lotu?

  6. lboo 12.01.2018 14:35

    Ooo, zapowiada się długi wątek. Liczę na co najmniej 200 komentarzy :)

  7. realista 12.01.2018 15:25

    shkshk, atmosfera nie jest jednorodna. nie panują w niej idealnie takie same warunki w każdym miejscu na danej wysokości. na pewno pływałeś kiedyś w jeziorze. czułeś, że czasem woda robi się wyraźnie zimniejsza a za chwilę cieplejsza? to jest takie samo zjawisko. np. parujący zbiornik wodny tworzy nad sobą nieco inną wilgotność niż las czy miasto. inaczej unosi się prąd nad rozgrzanym asfaltem niż nad łąkami. to wszystko skutkuje niejednorodnościami, jak powierzchnia wody w garnku gotujących się ziemniaków ;)… .. .

  8. shkshk 12.01.2018 16:04

    @realista te fluktuacje temperatur by powodowały, że zjawisko smug byłoby nieregularne – podobnie jak nieregularna jest temperatura wody w jeziorze (jeśli temperatura by się zmieniła jak mówisz, smuga by się rozpływała lub pozostawała na niezmienionym poziomie na całej długości).

  9. realista 12.01.2018 16:19

    dlaczego niby? przecież piszę, że jest niejednorodna, więc jak na całej długości?
    jeśli np. napływa cieplejszy albo wilgotniejszy front, to przekraczając tę niewidzialną granicę smuga się urywa, jeśli są to niewielkie objętościowo obszary, mamy do czynienia z tzw. przez chemtrailersów „spray on/off’ami”…
    również ta niejednorodność występuje w pionie, stąd lecące na różnych wysokościach samoloty mogą zostawiać różne smugi.
    badałem to szczegółowo wszelkimi dostępnymi mi metodami, jestem tego pewien, że tak jest… .. .

  10. arthur 12.01.2018 16:32

    Z artykułu najbardziej ciekawiłaby mnie ta oficjalna odpowiedź MON-u.

  11. shkshk 12.01.2018 16:36

    @realista jakie badania robiłeś i jakimi metodami?

  12. realista 12.01.2018 17:02

    no „badania” to brzmi dumnie. ;)
    ale chodzi o obserwacje połączone z wywiadami meteorologicznymi (ciśnienie, temperatura i wilgotność z uniwersyteckich balonów meteo), wysokościami i trasami z flightradar24 i potwierdzenie typu samolotu kiedy lądował (dzięki koledze, który miał lotnisko w zasięgu i podsłuchiwał wieżę przez coś, czego nazwę stale zapominam;). „przepowiadanie” chemtraili też było zabawne. albo fotografowanie „na dowód” samolotów, które wiadomo było, że zostawią smugę w danym miejscu. taki był motyw, że koledze kilkadziesiąt kilometrów ode mnie, który wierzył w chemtraile kazałem patrzeć w określonym kierunku na kawałek „chemtraila”, przez który za chwilę przeleci samolot i zrobi „X”. miałem z tego zdjęcia, chyba nawet tu wrzucałem…
    w każdym razie temat przerobiłem aż do obrzygania, przez kilka miesięcy chodziłem z aparatem i lornetką. dlatego jestem po prostu pewien, że z tym utrzymywaniem i rozlewaniem się smug to chodzi o pogodę, a nie żadną chemię… .. .

  13. Szwęda 12.01.2018 17:28

    To podczas 2 wojny światowej też rozpylano trucizny, bo przecież jest multum zdjęć z tego okresu ze smugami kondensacyjnymi?
    Chociaż obecnie niewątpliwie odbywa się depopulacja (holokaust) na przykład chociażby poprzez dodawanie do żywności na masową skalę kancerogennych (i innych) substancji.

  14. shkshk 12.01.2018 18:08

    Jednak wybieram teorię o której mówi dr Jaśkowski o smugach.

  15. Maximov 12.01.2018 18:31

    @shkshk
    Czyli wybierasz niesprawdzoną teorię od nieco amatorskich, owszem, ale badań naukowych.

    @Szwęda
    Gdzie? W jakim stężeniu? Z jakiej wysokości?
    Jakieś dane?

  16. realista 12.01.2018 19:25

    i co tu myśleć o takim Jaśkowskim w takim razie?…
    Max, co ty myślisz?

    shshk, każdy ma prawo sobie wybrać, ale po co ta gadka wtedy o uleganiu autorytetom i dawaniu się manipulować, tak lubiana przez tych antyspiskowców z otwartymi umysłami? ja to co mogę wolę sam sprawdzać.

    a tak a propos – te trutki to nie działają na tych, co to organizują?… .. .

  17. shkshk 12.01.2018 19:30

    1) Nigdy nie widziałem ukrywających się trwałych smug. Albo są i rozpływają się tworząc chmury, albo znikają szybko w raczej stałym czasie za samolotem.
    2) Na wysokości ok 10km (przelotu samolotu) jest jakieś -40 do -60 stopni, więc nie sądzę, by kryształki lodu w tych temperaturach zachowywały się znacząco różnie. Wystarczy spojrzeć na cirrusy. Gdyby panowała tam temperatura dodatnia, wtedy można przyjąć wariant znikającej smugi.

  18. realista 12.01.2018 19:42

    1) jest bardzo różnie i ten czas nie jest wcale stały. nie wiem co to znaczy „ukrywające się trwałe smugi”.
    2) zachowują się znacząco różnie w zależności od temperatury, ciśnienia i wilgotności. para wodna na tej wysokości jest przechłodzona i aby pojawiły się kryształki potrzebne są jądra kondensacji, albo gwałtowne zmiany ciśnienia. smuga znika, gdyż lód sublimuje szybciej, niż resublimuje. jak nie znika, to odwrotnie. a to jest zależne właśnie od ilości pary wodnej w powietrzu, ciśnienia i temperatury. jak nie pamiętasz z fizyki, to sprawdź sobie „punkt rosy”, bo to jest zwykła fizyka. (staram się używać prostych słów, więc niech fizycy i meteorolodzy mi wybaczą;).

    wybacz, ale z tego co piszesz wynika, że nie wiesz na czym polega to zjawisko, ale sądzisz, bo ci się coś wydaje… postaraj się zrozumieć zjawisko, a potem sądź… .. .

  19. Atos 12.01.2018 19:58

    Co do badań. Nie wnikam w raporty, bo nie mój temat.
    Lecz badania były i są prowadzone.
    Głupie jest to , że zleceniodawcy , sami sobie szkodzą . Chyba , że są niezniszczalni (żart )
    Na międzynarodowym sympozjum w Ghent, w Belgii Ghent (28-30 maj 2010), zebrani tam naukowcy oświadczyli, iż program geoinżynieryjny w zakresie rozpylania związków chemicznych do atmosfery jest już od lat w pełni operacyjny i ma on już swoją 60 letnią historię .
    Oficjalne raporty naukowców amerykańskich z roku 1997, opisujące w detalach technologie, zastosowanie i niskie koszty masowego rozpylania środków chemicznych do wyższych partii atmosfery. Naukowcy ci doradzali natychmiastowe wdrożenie tych technologii do walki z globalnym ociepleniem.
    Angielski parlament, a dokładnie to jego „Komitet ds. Nauki i Technologii” sporządził podobne raporty, z tym że opisują one nie tyle plany co konkretnie podjęte już działania.
    W sekcji 27 raportu czytamy:

    (Obcojęzyczne cytaty należy tłumaczyć na język polski – Admin)

    https://coto2.wordpress.com/2010/07/28/case-orange-60-years-of-geoengineering-goes-into-hyperdrive-as-%E2%80%98plan-b%E2%80%99/

  20. Atos 12.01.2018 20:05
  21. Atos 12.01.2018 20:09
  22. realista 12.01.2018 20:11

    ja się zakładam, że MIMO nawet największych nacisków społecznych to się NIGDY nie skończy, dopóki używane będą silniki odrzutowe ;)… .. .

    PS. zasiewanie chmur faktycznie jest znane i stosowane od dziesięcioleci…
    http://www.focus.pl/artykul/pogoda-na-zyczenie-czy-to-mozliwe

  23. Atos 12.01.2018 21:00

    Tak, będzie wiecznym tematem , jak ewolucja czy religie.

  24. agama 12.01.2018 23:08
  25. qrde blade 14.01.2018 00:22

    Między innymi również w Polsce od lat, choć ostatnio szczególnie skwapliwie zezwala się na działania i bezkrytycznie realizuje lucyferyczne plany ONZ zwane AGENDĄ 21, mające w imię ochrony planety zabrać ludzkości wolność, zdrowie i wszelkie przywileje. Za tym planem zezwala się na szczepionkową, chemiczna i farmaceutyczną depopulacje, sterylizacje i masowe odmóżdżanie ludzkości.
    Większość z Was naturalnie powie kolejna tam, durna teoria spiskowa. Okazuje się jednak, że absolutnie nie i zaraz podam Wam konkretne przykłady, wzięte z 300 stronicowej realizowanej od blisko 25 lat strategii wymierzonej przeciwko ludzkości.
    1. https://www.youtube.com/watch?v=pRQoGD8_wkQ
    2. https://www.youtube.com/watch?v=6EmjhEDDlqI&t=20s
    A oto konsekwentne zmiany jakie według planu ONZ AGENDA 21 wprowadzone zostały ostatnio w 2018r. w Polsce –> https://www.youtube.com/watch?v=iULHFzwt_Gw

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.