Chcą im dziś odebrać całkowicie prawa rodzicielskie

Opublikowano: 19.09.2017 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Zdrowie | RSS komentarzy

15 września bieżącego roku to bardzo ważna data. Wtedy okazało się, że w Polsce, w kilka godzin można stracić prawa rodzicielskie. Okazało się też, że można być w stanie „porwać” własne dziecko! Wystarczyło tylko nie wyrazić zgody na szczepienia noworodka i w kilka godzin wytłumaczono młodemu małżeństwu, że ich dziecko nie należy do nich tylko do państwa, ponieważ lekarze uznali, że wiedzą lepiej co z nim zrobić niż rodzice.

Skuteczna i ekspresowa próba pozbawienia władzy rodzicielskiej młodych rodziców wyglądaj tak jakby lekarze działali w jakiejś zmowie z sądem. Być może to nie pierwsza taka operacja medyczno-prawna, której się tam dopuszczono. Wiadomo, że w podobny haniebny sposób postępowano wcześniej z dziećmi Świadków Jehowy. Lekarze i urzędnicy uważają, że wiedzą lepiej co jest dobre dla dzieci więc stworzyli sobie praktykę pozbawiania władzy rodzicielskiej na kilka godzin, na przykład na czas zabiegu.

Potem władza ponownie wraca do rodziców. Oznacza to, że gdyby lekarze z Białogardu zdołali wstrzyknąć w to dziecko to co chcieli i gdyby w wyniku tego uszkodzili neurologiczne noworodka, to potem oddaliby go rodzicom, wmawiając im, że stan dziecka po szczepieniach nie ma z nimi związku. To standardowa zasada panująca w naszym polskim medycznym totalitaryzmie.

Warto sobie uzmysłowić, że tak jak postąpiono z parą w Białogardzie, można zrobić z każdym z nas. Tak się właśnie kończy „państwo opiekuńcze” , które tak się nami opiekuje, że aż nas traktuje jak gospodarz opiekujący się swoimi zwierzętami. Rolnik też szczepi i podaje swojemu cielakowi co chce, a jego matka nie ma nic do powiedzenia. To właśnie do takiej postaci sprowadza nas państwo polskie. Najwyraźniej władze uważają, że jesteśmy ich „krowami”.

To zupełnie inny poziom gdy władza nakłada na ciebie grzywnę za uchylanie się od wstrzyknięcia sobie lub swojemu dziecku substancji uważanych za lecznicze, a inny, gdy państwo próbuje zaszczepić ciebie lub członka twojej rodziny, ale pod przymusem, bo na przykład kończą się terminy ważności zakupionych preparatów i urządza się łapanki. Przecież można sobie wyobrazić, że zależne od władzy sądy będą masowo odbierać dzieci na kilka godzin, szczepić i oddawać rodzicom. W takiej właśnie sytuacji najprawdopodobniej się znaleźliśmy. Wiadomo też, że trwają próby zakupienia kolejnych bardzo drogich i kontrowersyjnych szczepionek jak ta przeciw penumokokom, która zdaniem niektórych lekarzy z USA i Japonii wywołała liczne przypadki śmierci dzieci, którym ją zaaplikowano.

Zdumiewa też sposób w jaki metodycznie niszczy się tych młodych ludzi za pomocą polskojęzycznych mediów. Na dodatek panuje tu zupełny szczelny i zgodny front medialnego ataku na nich od lewicowych szczekaczek w stylu TVN po prawicową rzekomo TV Republikę. Propagandowa TVP Info na wszelki wypadek nie informuje o tej bulwersującej sprawy i nie rozgrzewa bynajmniej paska informacyjnego do czerwoności. Pisowskie media albo ignorują skandal z Białogardu, albo są nawet bardziej zajadłe w atakowaniu tych biednych zaszczutych ludzi niż inni.

Kłamliwe publikacje w przychylnych rządowi portalach internetowych pełne są kłamstw i półprawd o tej sytuacji. Starał się je sprostować ojciec dziewczynki, który opublikował na portalu „You Tube” ich wersję zdarzeń. Na szczęście komentarze internautów pod propagandowymi gniotami medycznego totalitaryzmu nie pozostawiają na manipulujących faktami suchej nitki. Sprawa z Białogardu zdecydowanie wstrząsnęła polskim społeczeństwem i tylko nieliczni pozostali pożyteczni idioci nie dostrzegają o co tu idzie gra i perorują, że szczepienia są dobre i rodzice nie mają prawa decydować o substancjach, które zamierza wstrzyknąć w ich dzieci polski rząd.

Gdy lekarze z Białogardu zrozumieli, że z rzekomego „porwania” własnego dziecka przez świeżo upieczonych rodziców, może się zrobić głośna sprawa, od razu wymyślili linię obrony opierającą się na celowej manipulacji informacjami. Z donoszonego dziecka zrobiono „wcześniaka”, którego rodzice odmówili umieszczenia w inkubatorze. Rozprawiano o odmowie umycia z mazi płodowej ośmieszając się przy okazji w związku z własną niewiedzą co do najnowszych trendów w zakresie neonatologii.

W rzeczywistości jednak rodzice zwrócili się do personelu z prośbą o wykonanie badań, które wykluczyłyby wrodzony brak odporności, co jest bezpośrednim przeciwwskazaniem w podawaniu szczepionki. Szpital odmówił, a lekarz prowadzący po 2,5 godzinach od porodu poinformował rodziców, że podaje ich do sądu rodzinnego. Następnego dnia w budynku szpitala odbyło się posiedzenie wyjazdowe sądu i gładko dziecko odebrano, ustanawiając dziewczynce kuratora, którym została osoba bez wykształcenia medycznego. Konsekwencją tego totalitarnego rozstrzygnięcia była bardzo słuszna ucieczka rodziców.

Mimo, że media starają się o tym nie mówić widać, że sprawa dotyczy szczepionek i odmowy podania tych preparatów noworodkowi, co przypomnijmy w Europie praktykuje tylko Polska i Bułgaria. Mimo to zaprzyjaźnione z rządem media próbują przedstawiać rodziców jako niespełna rozumu szaleńców, którzy nie pozwolili obmyć dziecka i umieścić go w inkubatorze. Pracownicy placówki niemal natychmiast postanowili zaprząc do walki z rodzicami totalitarne polskie prawo uprzedmiotawiające ludzi i wprost stwierdzające, że to sądy decydują o tym co będzie miało wstrzykiwane zdrowe dziecko, a nie rodzice.

Prokuratura wszczęła już postępowanie w sprawie rodziców, którzy o ironio są oskarżani o spowodowanie zagrożenia dla zdrowia dziecka. Oznacza to, że wstrzyknięcie zdrowemu nowo-narodzonemu dziecku wirusa gruźlicy nie jest uważane za zagrożenie dla życia !!! Doprawdy szokujące jest to w jakim kraju obecnie żyjemy. W zakresie medycznego totalitaryzmu jest zdecydowanie gorzej niż za poprzedników PiS.

Jutro zbierze się też ponownie sąd rodzinny w Białogardzie, który zdecyduje co dalej robić z krnąbrnymi rodzicami. Grozi im nawet całkowite pozbawienie praw rodzicielskich! I to za odmowę szczepień! Dożyliśmy czasów gdy rodzinę traktuje się gorzej niż w lewicowych krajach na zachodzie Europy. To niesamowite, że taki totalitaryzm rozpętano w kraju rządzonym przez rzekomo konserwatywną partię, która ma w nazwie Prawo i Sprawiedliwość.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

TAGI: , , , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Anonymous-X 19.09.2017 16:35

    „Propagandowa TVP Info na wszelki wypadek nie informuje o tej bulwersującej sprawy i nie rozgrzewa bynajmniej paska informacyjnego do czerwoności. Pisowskie media albo ignorują skandal z Białogardu, albo są nawet bardziej zajadłe w atakowaniu tych biednych zaszczutych ludzi niż inni.”

    zabawny kawałek:)

    no to jak, pisowskie media atakują czy nie atakują, informują czy nie informują?
    tvp info to pisowskie media czy nie?

  2. MasaKalambura 19.09.2017 23:22

    Zastanówmy się jakie komu można odebrać prawa i dlaczego.
    Państwo Media Większość. – oni chcą szkodzić;!dzieci mają prawo do pierwszego kłucia jak na Centralnym w latach 90 tych.
    Rodziny – od dziś nie informujemy was o porodzie naszych dzieci i decydujemy się ryzykować życia swoich żon córek i matek oraz ich synów i córek aby tylko mieć pewność ze nie będzie musiało być kłute pierwszego dnia.
    Wolimy uspokajanie.
    Bez bicia jeśli możliwe. I bez szkodzenia.

    A was wezwiemy jak w latach 20!poprzedniego.
    Jak cosik pójdzie nie tak.

    Co na to rząd i media?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.