Cenzura w Radiu 357 czy złamanie zasad przez prowadzących?

Opublikowano: 18.02.2021 | Kategorie: Media, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1073

Kontrowersyjny dobór tematów spowodował nagłe zdjęcie z ramówki programu Mary Komasy i jej męża Antka Komasy-Łazarkiewicza w radiu 357. To cenzura czy złamanie ustaleń w redakcji?

Radio 357 od stycznie emitowało audycję małżeństwa Komasów „Sister Cities”. Poniedziałkowa audycja jednak zniknęła z ramówki, a szefostwo radia nie poinformowało o tym prowadzących. Słuchacze byli zaskoczeni zmianami i domagali się wyjaśnień. „Sister Cities” miało rozmawiać o aborcji z Urszulą Bertin, z berlińskiego klektywu „Ciocia Basia” pomagającego w aborcji. Temat okazał się zbyt trudny.

„W kolejnej rozmowie przy naszym stole postanowiliśmy zmierzyć się z jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów, dzielących polskie społeczeństwo. Zależało nam, żeby pokazać Wam go w zupełnie innym, ludzkim świetle, bowiem wydaje nam się, że właśnie o tym jego wymiarze często się zapomina. Każda decyzja polityczna w tej kwestii wywołuje natychmiastowe skutki dla tysięcy kobiet i ich rodzin” – pisali na swoim fan page’u na Facebooku o audycji, która się nie odbyła.

Prowadzący audycję Mary i Antek Komasa czekali na oficjalną odpowiedź radia odnośnie ich decyzji. Paweł Sołtys, szef radia 357 w rozmowie z portalem Wirtualne Media skomentował sprawę: -Audycję wymyśliliśmy jako audycję muzyczną. Berlin to ciekawe miejsce na kulturalnej mapie Europy – uznaliśmy, że warto „mieć oko” na to, co tam się dzieje. Od początku takie były założenia. Z taką propozycją zwróciliśmy się do autorów i tak przedstawiliśmy tę audycję naszym słuchaczom. Audycja znalazła swoje stałe miejsce w paśmie muzycznym – tym samym, w którym emitujemy inne audycje o muzyce. Byliśmy więc trochę zaskoczeni, gdy jeden z pierwszych odcinków okazał się audycją publicystyczną.

Mowa o programie, gdzie gościem był Jan Tomasz Gross, autor publikacji na temat Zagłady. Wybór gościa już wtedy uznano za zbyt kontrowersyjny, dzielący Polaków, i podsycający wojnę polsko-polską.

Prowadzący „Sister Cities” twierdzą natomiast, że od początku mówili, jaki mają pomysł na audycję i jakich gości chcieliby zapraszać. – Po audycji, do której zaprosiliśmy JT Grossa, była burza wśród słuchaczy i patronów. Radio zareagowało wyciszając jakiekolwiek zapowiedzi naszej audycji.- mówi Antek Komasa- Łazarkiewicz w rozmowie z naszym portalem.

Tym razem postanowili poruszyć temat aborcji, który również okazał się kontrowersyjny, do tego stopnia, że audycja nie została wyemitowana.

Na swojej stronie autorzy „Sister Cities” opublikowali oświadczenie, w którym żegnają się z radiem 537, uznając działanie za cenzurę. „Zarówno sam akt odebrania nam głosu, jak i to, że nawet nie próbowano z nami na ten temat dyskutować, odebraliśmy jako formę cenzury. Wydawało nam się, że przyjęliśmy zaproszenie do współpracy od Wolnych Mediów. Zawiedliśmy się. Kończymy współpracę z Radio 357. Bardzo dziękujemy za liczne dowody wsparcia i sympatii dla naszej audycji.

Kierownictwo Radia uważa, że nie doszło do cenzury, a do złamania linii redakcyjnej, która w formie manifestu jest opublikowana na stronie.

„Nie chcemy i nie zamierzamy dać się wpisać w niszczący konflikt polityczny, który dzieli Polskę. Chcemy rozmawiać, nawet jeśli się nie zgadzamy. To będzie miejsce spotkań ludzi o różnych poglądach, którzy się wzajemnie szanują. Nie używamy tych obraźliwych etykiet „lewak” czy „prawak”. Nie jesteśmy ideologicznie zacietrzewieni. Potrafimy oceniać wady i zalety różnych rozwiązań czy pomysłów bez względu na to, kto jest ich autorem” – czytamy na stronie Radia 357.

Autorstwo: Rut Kurkiewicz-Grocholska
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o