Były szef kontrwywiadu zatrzymany

Opublikowano: 07.12.2017 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 61 razy!

O zatrzymaniu generała Piotra Pytla poinformowała na „Twitterze” jego żona. Zgarnięto go wczoraj z samego rana, w południe zeznawał przed prokuraturą wojskową.

„Nie było nas, weszli jak do siebie, córka została rozpytana na legitymację służbową. Poszli, nawet nie zamknęli za sobą furtki. Chętnie poznałabym powód częstych wizyt, bo chyba nie chodzi o zastraszenie? Jeśli panowie chcą dostarczyć pismo to od tego jest poczta. Mój mąż nie jest i nie był wojskowym. Był funkcjonariuszem. Tym bardziej działania Żandarmerii Wojskowej (ŻW) nie są zrozumiałe” – pisała w mediach społecznościowych Dorota Pytel już wczoraj wieczorem. Dziś akcja została „sfinalizowana”. Generał potwierdził, że został zatrzymany.

Sprawę od rana komentuje aktywny na Twitterze były szef MON Tomasz Siemoniak: „Macierewicz przekracza wszelkie granice w brutalnej walce o władzę! Patrzy NATO, patrzą sojusznicy z USA. Skandal!”; „Panie Prezydencie, czy to pierwszy krok do zgody narodowej po Pańskim pięknym orędziu, czy tylko – jak Pan mawia – ubeckie metody Pańskiego kolegi z PiS Macierewicza?”.

Generał Pytel rok temu usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień. Dzisiejsza akcja ŻW ma ponoć związek właśnie z dochodzeniem ws. umowy o współpracy między Służbą Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB) zawartą w 2010 roku. Umowa pozwalała polskiemu kontyngentowi wycofującemu się z Afganistanu przejść przez terytorium Rosji. Podobne zarzuty usłyszał już wcześniej poprzednik Pytla na stanowisku szefa SKW, gen. Janusz Nosek. Pytel twierdzi, że nie decydował o podpisaniu umowy, gdyż nie miał takich kompetencji.

To właśnie w tej sprawie „ściągano” do prokuratury Donalda Tuska. Tuż przed wezwaniem byłego premiera do prokuratury gen. Pytel ujawnił mediom swoją rozmowę z Antonim Macierewiczem. Miał usłyszeć od szefa MON: „wiem, że jest pan inteligentnym człowiekiem i doskonale pan wie, że zamach smoleński to tylko narzędzie polityczne”. Później Pytel wyrażał wprost niepochlebne opinie o ministrze obrony:

„Tylko osoby młode, niedoświadczone życiowo, nieposiadające kultury prawnej są zdolne wykonywać polecenia Macierewicza. Nie zdają sobie oni sprawy z odpowiedzialności karnej, jaka na nich ciąży, są też przeświadczone o swojej bezkarności” – mówił rozżalony, odnosząc się do ówczesnego ulubieńca kierownictwa MON, Bartłomieja Misiewicza. To właśnie Misiewicz wręczył Pytlowi dymisję. Generał opisywał, jak został wezwany do biura ministra. Sekretarka wskazała mu „zydelek”, na którym miał czekać, aż rozstrzygną się jego losy. Potem drzwi do gabinetu otworzyły się i stanął w nich Misiewicz, który oficjalnie pozwolił sobie zwolnić generała w imieniu swojego szefa.

Pytlowi, oprócz pamiętnej umowy z FSB, miano za złe także to, że pozytywnie zaopiniował koncesję na „broń” dla fundacji „Otwarty Dialog”, która brała udział w pomocy humanitarnej na Ukrainie. Pytel udowadniał, że chodziło wyłącznie o wyposażenie takie jak kamizelki i hełmy, które obok amunicji i broni po prostu wyliczone są w jednej ustawie. Twierdził, że opinia SKW była standardowym elementem procedury i nosił się z zamiarem pozwania TVP, która zrobiła z niego wówczas agenta.

„Wbrew własnej woli stałem się osobą, która w pewien sposób jest zauważalna. A głównie z powodu obsadzenia mnie przez PiS w roli czarnego charakteru. Mam już kilka spraw w prokuraturze, które zostały wszczęte z mojej inicjatywy. Natomiast ta ma bardzo poważny wymiar. Jest bardzo bezczelną i brutalną manipulacją, dowolnym zestawieniem faktów. Nie pozostaje mi nic innego, jak wejść na drogę sądową. Tutaj nie mam wyboru, nawet gdybym chciał tego uniknąć. Pasywność z mojej strony nie wchodzi w grę” – mówił, pytany o to, czy podejmie kroki prawne.

Autorstwo: WK
Zdjęcie: JohnRambo PL (CC BY-SA 3.0)
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. mr_craftsman 07.12.2017 13:06

    ciekawe, na ile powody oficjalne zbiegają się z prawdziwymi.

    raczej pochodne relacji z Otwartym Dialogiem bym obstawiał.

    „zielone ludziki” nie tak dawno temu, per proxy dwóch kobiet, próbowały przemycić z Ukrainy działko 30 mm.
    ruch broni między Ukrainą a Polską nie ogranicza się do tego.

    Niemcy chętnie zrobili by sobie w Polsce „majdan”, do czego przypadkiem przyznała się niemiecka ministra Leyden.
    czy majdan nie byłby wygodny, gdyby wspomagali by go „ochotnicy” z Ukrainy ?
    niemiecko-ukraińska partia Kliczki chętnie by pewnie na to rzuciła kasą.

  2. PanOdkrywca 07.12.2017 13:35

    mr_craftsman 07.12.2017 13:06

    Gdy na Ukrainie zaczął się kocioł na poważnie, firmy zajmujące się demobilem i „demobilem”* nie wyrabiały z zamówieniami. Na tyle, że pewna znana mi osobiście, w pewnym momencie do Niemiec zaczęła tzw TIR’y po towar wysyłać. Później przyjeżdżały busy na ukraińskich tablicach i ładowali, ładowali, ładowali…

    Co do dziś, z tego co mi wiadomo, na pewną skalę działa- znakomita większość ochotników samodzielnie musi się o wyposażenie postarać. Kijów, w najlepszym przypadku, zapewni broń i jakąś dostawę amunicji.

    * choćby kevlary, hełmy, kamizelki, itp

  3. Nestor 07.12.2017 20:10

    Ta sprawa jest beznadziejna, umowa była tylko negocjowana, mimo tego, że podpisana, nie weszła nawet w życie, bo nie było takiej potrzeby. Ja rozumiem jakby koleś zawinął jakąś kasę, naraził ludzi na niebezpieczeństwo, pozbawił Polskę jakiejś ochrony. Ale to jest po prostu przerost formy nad treścią i szkalowanie gościa, który jest już wyłączony z działalności.

  4. Cami 08.12.2017 20:03

    „ubeckie metody” ? a to nie ubek patrzac na jego wiek – przedszkolanką wtedy byl czy jak?

  5. smerf 09.12.2017 00:02

    Masz rację. On nie był już „ubekiem”, ale „esbekiem”.
    Wg nomenklatury kaczystanu…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X