Brytyjskie służby imigracyjne sparaliżowane liczbą azylantów

Opublikowano: 01.09.2020 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 295

Brytyjskie służby imigracyjne nie są w stanie sprawnie podejmować decyzji o przyznaniu bądź odmowie udzielenia azylu. Aż 80% osób czeka na rozpatrzenie sprawy ponad pół roku, a połowa z nich czeka ponad rok.

Tak długo procedura azylowa w Wielkiej Brytanii nigdy jeszcze nie trwała. W roku 2014, z którego pochodzą pierwsze dane, proporcje były dokładnie odwrotne: 80% osób czekało na decyzję mniej niż pół roku.

Władze na różne sposoby starają się wytłumaczyć przyczyny opóźnień. Z jednej strony obwiniają rekordową liczbę wniosków azylowych – w 2019 było ich 45 tysięcy, więcej niż w jakimkolwiek innym czasie od 2003 r., w tym w okresie kryzysu imigracyjnego 2015-2016. Z drugiej strony twierdzą, że powodem jest ogromna liczba wniosków „skomplikowanych”, cokolwiek to miałoby znaczyć.

Azylanci oczekujący na decyzję mieszkają w specjalnych ośrodkach i dostają 5 funtów dziennie na wydatki, nie mogą natomiast pracować. Prowadzi to często do problemów psychologicznych osób skazanych na przymusową, długotrwałą bezczynność.

W związku z rosnącą liczbą osób bardzo długo czekających na decyzję podniosły się głosy, że należy udzielać zezwolenia na pracę już po złożeniu wniosku. Ministerstwo spraw wewnętrznych nie wypowiedziało się w tej sprawie, stwierdziło natomiast, że przygotowywane są „nowe zasady pracy”, które przypuszczalnie mają doprowadzić do skrócenia czasu rozpatrywania wniosków.

Autorstwo: (g)
Na podstawie: BBC.com
Źródło: Euroislam.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
walirlan
Użytkownik
walirlan

Bardzo zbudował mnie ten krótki rzeczowy artykuł. Aż się popłakałem jak to przeczytałem, tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z rozpaczy, chodzi mi o ten fragment, który cytuję:

“Azylanci oczekujący na decyzję mieszkają w specjalnych ośrodkach i dostają 5 funtów dziennie na wydatki, nie mogą natomiast pracować. Prowadzi to często do problemów psychologicznych osób skazanych na przymusową, długotrwałą bezczynność.”

Tak tak, ci “uchodźcy” tak bardzo pragną przybywać do Europy, ABY TYLKO PRACOWAĆ, oni o niczym innym nie marzą TYLKO O PRACY. Na pewno też marzą o gigantycznych kredytach hipotecznych na swój domek marzeń, tak jak typowy Europejczyk czy Amerykanin, prawda? I pewnie też marzą, aby ich kobiety ciężko pracowały i wysyłały dzieci do żłobków i przedszkoli, za które trzeba płacić grube pieniądze, jak na przykład w Irlandii gdzie ta przyjemność w wielu miejscach kosztuje ponad 1000 euro na miesiąc.

Uchodźcy SKAZANI na przymusową i długotrwałą bezczynność :-)

Gratulacje za mądre spostrzeżenie.