Brytyjska policja aresztowała Polaka za… noszenie łuku

Opublikowano: 13.08.2018 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 418

Jak donosi Warwickshire Police w mieście Rugby Andrzej W. został zatrzymany za nielegalne posiadanie broni. Jak się okazało nasz rodak był “uzbrojony” w łuk i strzały, z którymi po prostu chodził po mieście.

18 lipca około godziny 19.17 lokalna policja odpowiedziała na wezwanie dotyczące obecności uzbrojonego mężczyzny znajdującego się w pobliżu jednej ze stacji kolejowych. Początkowo mówiło się, że posiada on kuszę, ale okazała się, że chodzi o… łuk. Sprawa została potraktowana bardzo poważnie – w akcji brali udział uzbrojeni policjanci, a mężczyzna został aresztowany w swoim domu na Avon Street.

Zaskoczony Polak z miejsca przyznał się do posiadania rzekomej broni. Jak tłumaczył później niósł ją do domu brata, aby w jego ogrodzie trochę postrzelać, dla rozrywki. Nie miał żadnych złych zamiarów i nie wiedział, że popełnia jakiekolwiek przestępstwo. A jednak tak było – 8 sierpnia w Warwickshire Magistrates’ Court zapadł wyrok w jego sprawie. Został skazany na 16 tygodni więzienia.

“Nie wiem, czy pan W. uważał się za współczesnego Robin Hooda, ale wiem, że jego działania doprowadziły do ​​poważnej reakcji policji i zamknięcia części miasta” – komentował (siląc się na humor) inspektor Dave Kettle z Warwickshire Police.

Paranoja? Jeszcze kilkanaście lat wcześniej, w Polsce pokolenie dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków na podwórku, przy trzepaku, pod blokiem bawiąc się w kowbojów i Indian biegało z łukami i pewnie jeszcze bardziej niebezpiecznymi przedmiotami. Można z sentymentem wspominać te czasy i narzekać współczesny świat, ale trzeba przy tym pamiętać jak bardzo się on zmienił.

Żyjemy w czasach nieustannego zagrożenia i globalnego terroryzmu. Żyjemy w czasach szkolnych strzelanin, zamachów z użyciem wypożyczonych vanów i szaleńców, którzy w imię jakiejś idei, jakiegoś boga są w stanie odebrać sobie życie, żeby tylko uśmiercić jak największą liczbę osób. W takim świecie człowiek idący z łukiem po ulicy MOŻE stanowić zagrożenie.

A co Wy sądzicie o tej sytuacji?

Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MvS
Użytkownik
MvS

To zależy jak stanowi prawo angielskie. Czy transport łuku (sportowego, myśliwskiego, bojowego) jest regulowany jakimiś przepisami. Co do posiadania i używania łuku to jeszcze chyba obowiązuje ten przepis, że każdy mężczyzna powyżej 14 roku życiu ma trenować strzelanie z łuku 2 godziny dziennie. Za używanie więc nie mógł zostać skazany.
“Żyjemy w czasach nieustannego zagrożenia i globalnego terroryzmu” Bzdura.
Żyjemy w czasach wyjątkowego spokoju i bezpieczeństwa. Do szkoły na lekcje historii marsz.

arthur
Użytkownik
arthur

Sądzimy, że w takim świecie człowiek idący ulicą, nawet BEZ ŁUKU, może stanowić zagrożenie:)

Radek
Użytkownik
Radek

“Żyjemy w czasach szkolnych strzelanin, zamachów z użyciem wypożyczonych vanów i szaleńców” No to idąc tym tokiem myślenia, trzeba zakazać vanów, albo wypożyczania vanów. Może dodatkowa biurokracja przy wypożyczaniu, np, dowód niekaralności itd. by ubezpieczyła władzę “że zrobili przepisy które zapewniają największe bezpieczeństwo”. Piszę to żartem, ale niestety dużo ludzi idzie tym tokiem myślenia. Zakazać, zakazać, zakazać.

arthur
Użytkownik
arthur

Rosnąca ilość zakazów jest objawem rosnącej słabości prawa.

polach
Użytkownik
polach

“Rosnąca ilość zakazów jest objawem rosnącej słabości prawa.”
Raczej słabości tych którzy wymyślają takie “prawa”- wiedzą że ludzie się powoli budzą i coraz bardziej domagają się swych praw naturalnych, ponieważ prawo powinno być związane z “prawdą” inaczej nie jest to “prawo” tylko -niewolnictwo gdzie się zakazuje , nakazuje dla korzyści stanowiących “prawo” i beneficjentów ich decyzji a nie dla naszej obopólnej korzyści jak w zdrowym państwie być powinno.Prawda jest taka że jak nadal będziemy bierni w tym co nad nami pasożyty robią, to niewolnictwo i degradacja intelektualna społeczeństwa będzie postępować.
To co dziś mamy to całe oszustwo w jakim żyjemy, możemy zmienić a zacząć to robić należy od samych siebie.Aby każdy zrozumiał że od nas jako “jedności” zależy jak długo będzie z nas pił pasożyt/okupant udający nasz “rząd”.Urósł i nas prześladuje oraz okrada dlatego że większość z nas żyje tylko dla swych korzyści w ignorancji oraz poczuciu bezradności na rzeczywistość jaka nas otacza. Możemy to zmienić ale tylko w wspólnie, same jednostki to za mało aby rozpalić płomień pozytywnych zmian dla ogółu.

Tallis Keeton
Użytkownik
Tallis Keeton

O kurde, a kiedyś tak z 17 lat temu mój kolega ze studiów jechał sobie spokojnie pociągiem na zlot “rycerski” i miał w plecaku garłacza :) No ale to było w Polsce :)
poz :)
tal

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

Dziwna selektywność.

Biały, idący sobie spokojnie z łukiem przez miasto stanowi zagrożenie.

Gangi kolorowych, gwałcące przez kilkanaście lat tysiące dzieci – nie stanowią zagrożenia.
Co więcej – swobodne działanie gangów w kilku miastach Wielkiej Brytanii sugeruje, że masowe gwałty na dzieciach są mile widziane przez władze UK.