Bodnar pomoże byłym pracownikom Biedronek

Opublikowano: 27.02.2020 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1164

Rzecznik Praw Obywatelskich chce pomóc byłym pracownikom sklepów Biedronka, których pozew przeciwko pracodawcy oddalił sąd pracy.

Byli pracownicy nie mają pieniędzy na kasację. Jak informuje portal Wyborcza.pl, rzecznik Praw Obywatelskich zajmie się wyrokiem sądu pracy, który oddalił pozew byłych pracowników Biedronek. Tym razem dotyczył odszkodowania za łamanie praw pracowniczych i przepisów BHP w latach 1995-2005. Ponad 10 lat temu pracownicy portugalskiej sieci wygrywali procesy ze spółką Jerónimo Martins Polska – wtedy o niezapłacone nadgodziny. Nie pozywali wtedy sieci o naruszanie praw pracowniczych. Zrobili to teraz.

Pozywający zastanawiają się dziś, jak to możliwe, że w ciągu 12-15 lat, czyli od poprzednich wyroków, o 180 stopni mogła się zmienić ocena warunków, w jakich pracowali. „Jak sądy mogły uznać, że nie byliśmy wyzyskiwani, nie łamano naszych praw pracowniczych i nie naruszano dóbr osobistych” – oburzają się byli pracownicy.

Nowy proces przeciwko właścicielowi sieci ruszył w marcu 2018 roku. Z pozwem zbiorowym wystąpiło ośmioro byłych pracowników zatrudnionych w marketach w Pasłęku i Elblągu w latach 1995-2005.

Powodowie domagali się od spółki od 7,5 tys. zł do 48 tys. zł odszkodowań. Żądali także opublikowania na stronie internetowej sieci handlowej oświadczenia, w którym pozwana firma przeprasza za naruszenie ich dóbr osobistych. Chodzi o prawo pracownika do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

Dziś problem byłych pracowników Biedronek polega na tym, że w ubiegłym roku sąd oddalił ich pozew, a wyrok jest od końca 2019 r. prawomocny. Jedyna możliwość, jaka im pozostała, by go wzruszyć, to skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Ale ich na nią nie stać. Mają już do zapłacenia koszty sądowe zasądzone za postępowania w dwóch instancjach – po ponad 5 tys. zł na osobę. Jeśli ich skarga kasacyjna zostałaby oddalona, znów będą musieli płacić, jeszcze ok. połowy już zasądzonej kwoty. Nie mają jednak z czego.

Jedynie w przypadku kasacji lub skargi nadzwyczajnej wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub prokuratora generalnego dawni pracownicy Biedronek nie poniosą dodatkowych kosztów. Dlatego próbowali wciągnąć RPO w sprawę. Teraz Bodnar analizuje akta sądowe.

Źródło: NowyObywatel.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o