Błogosławiona przemiana

Opublikowano: 10.12.2020 | Kategorie: Opowiadania

Liczba wyświetleń: 1701

Nawet w urzędach mają sprośne myśli.

Pewnego dnia Jan Potfforny, podobnie jak wielu obywateli, zawitał w Urzędzie Skarbowym w N. Wszedł do dużej sali, w której przy biurkach siedziały urzędniczki oraz stażystki z biura pracy. Tej grupie dam przewodziła pani kierownik Renata Zombek. Była to starsza dama, trochę otyła, ubrana tanio i staromodnie, a jej fryzura i okulary wskazywały, że żyje tylko pracą zawodową i niczym więcej.

Potfforny został przez nią chłodno przyjęty, bo przecież urzędnik nie może w miejscu pracy okazywać sentymentów i uczuć, szczególnie tych typowych dla spraw, delikatnie mówiąc, damsko-męskich. Na koniec swojej wizyty szczerze się uśmiechnął do pani kierownik, tak radośnie, że owa dama poczerwieniała na twarzy, ale chyba ze złości niż z radości.

— Pani kierownik! Odpłacę pani w naturze za załatwienie sprawy. Jestem do dyspozycji! — powiedział Kaptura i nisko się ukłonił.

— Jak pan śmie tak mówić, jak to jest, że petent spoufala się w tak ważnym urzędzie, czy nie widzi pan godła państwa polskiego na ścianie, gdzie jest pana kultura? Jak to jest, że współcześnie ludzie tak nisko upadają, że nawet w urzędach mają sprośne myśli — groźnym głosem powiedziała urzędniczka.

— Ależ, szanowna pani, o co tu chodzi? Przecież pani ma ogródek działkowy, wiem o tym, bo ja mam też w pobliżu i pomyślałem sobie, że mogę pani skopać ziemię i oczyścić teren ze starych liści. Przecież teraz jest wiosna, a ona pobudza do wspaniałych czynów! A co pani miała na myśli? — powiedział Potfforny i wyszedł bez pożegnania.

Pani kierownik Zombek ze wstydu się zaczerwieniła, gwałtownie spojrzała w dół i w ten sposób chciała strząsnąć z siebie ten biurokratyczny sposób myślenia, bo się w niej coś naturalnego obudziło. Na jej zachowanie, sugerujące jakby jakąś przemianę, zwróciły uwagę współpracowniczki, które robiły wszystko, aby nie wybuchnąć śmiechem.

Minęło kilkanaście dni i Potfforny pojawił się znowu w Urzędzie Skarbowym, miał odebrać odpowiedź na swoje pismo. Tym razem on był zszokowany. Zamiast starszej pani kierownik zobaczył elegancko ubraną damę, w modnych butach na szpilkach, a jej fryzura przypominała tę najnowszą z żurnala. Na twarzy wyróżniał się elegancki makijaż oraz modne okulary. W pierwszej chwili nie rozpoznał jej, ale gdy się bliżej przyjrzał, to zobaczył pociągająco uśmiechniętą panią kierownik Zombek.

„Jak to może się wszystko u kobiety nagle zmienić, gdy spojrzy ona na życie przez pryzmat przyrody, a nie biurokracji. Jedna moja uwaga, a pani kierownik tak się zmieniła, że chyba otrzyma wiele propozycji matrymonialnych, mimo jej starszego wieku” — pomyślał sobie Potfforny.

Autorstwo:  Marek Sikorski
Zdjęcie: jarmoluk (CC0)
Źródło: WolneMedia.net


Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.