Berlin będzie „dekolonizował” swoje ulice

Opublikowano: 13.04.2018 | Kategorie: Historia, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Przeczytano 31 razy!

Rządzące Berlinem partie lewicowe przyjęły wczoraj wspólną deklarację o zmianie nazw ulic przypominających niemiecką kolonizację Afryki. Nowe nazwy uhonorują bohaterów niepodległości z krajów podbitych niegdyś przez Niemców. To nowy etap uświadamiania sobie przez naszych zachodnich sąsiadów swej kolonialnej przeszłości.

„Dzielnica afrykańska do dziś gloryfikuje niemiecki kolonializm i jego zbrodnie. To nie do pogodzenia z naszą koncepcją demokracji i trwale szkodzi reputacji Berlina” – mówi tekst, przeciwko któremu głosowali chrześcijańscy demokraci kanclerz Angeli Merkel, liberałowie i skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD).

„Dzielnica afrykańska” to potoczna nazwa części dzielnicy Wedding po zachodniej stronie miasta. Jest pozostałością po projektach przedsiębiorcy Carla Hagenbecka, który przed pierwszą wojną światową planował tu zbudowanie „ludzkiego zoo”, w którym publiczność miała oglądać klatki z afrykańskimi zwierzętami i ludźmi. Przegłosowana deklaracja mówi o zmianie nazw kilku ulic w tym rejonie.

Chodzi np. o ulicę Adolfa Lüderitza, założyciela Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej, dzisiejszej Namibii. Okupacja tego kraju w latach 1884-1918 była szczególnie brutalna. Od 1904 do 1908 r., kiedy wybuchło tam powstanie przeciw kolonizatorom, wojsko niemieckie wymordowało setki tysięcy osób z plemion Herero i Nama. Tę masakrę uważa się za pierwsze dwudziestowieczne ludobójstwo.

Podobnie zniknie nazwa Petersalle (od nazwiska kolonizatora Tanzanii) i placu Nachtigal, od nazwiska Gustava Nachtigala, który w 1884 r. anektował dla Niemiec Kamerun i Togo. Zamiast nich, na tabliczkach zostaną wypisane nazwiska afrykańskich bojowników o wolność, np. Rudolfa Manga Bella, bohatera kameruńskiej niepodległości, Anny Mungundy z namibijskiego plemienia Herero czy Corneliusa Frederiksa, przywódcy plemienia Nama, którzy walczyli przeciw Niemcom.

Według berlińskiego dziennika „Tagesspieler”, zmiany te mogą jeszcze natrafić na sprzeciw części mieszkańców. Decyzję miejskich rajców będą mogli kontestować przed sądami.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Radek 13.04.2018 12:29

    I będą starali się zapomnieć o swojej zbrodniczej przeszłości. Angole już prawie zapomnieli, mimo, że wymordowali nieporównywalnie więcej ludzi niż inne państwa… ale nadal mordują, grabią, kolonizują, handlują ludźmi… tylko teraz rękami USA i najemników.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X