Będzie wojna Rosji z Ukrainą o Donbas?

Opublikowano: 15.02.2021 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1482

Władimir Putin spotkał się z redaktorami wiodących mediów rosyjskich. Na spotkaniu narysował obraz współczesnej Rosji i jej zamiary wobec nacisku Zachodu.

Ale najważniejsze w jego wypowiedziach było, z punktu widzenia Polski i Europy, jego odniesienia do sytuacji w separatystycznym Donbasie.

Warto przypomnieć, że 28 stycznia w Doniecku odbyła się konferencja „Rosyjski Donbas”, na której redaktor naczelna czołowego rosyjskiego medium: RT powiedziała następujące słowa: „Ludzie Donbasu chcą żyć w swoim domu i być częścią naszej wielkiej, szczodrej Ojczyzny. Jesteśmy zobowiązani im to zagwarantować. Matko Rosjo, weź Donbas do domu”. Słowa te wprowadziły wiele zamieszania, przede wszystkim ze względu na rolę, jaką w rosyjskiej oficjalnej propagandzie pełni stacja RT. Słowa Simonian w praktyce oznaczały bowiem, że mińskie porozumienia (niezależnie od tego, na ile były przestrzegane) przestają mieć znaczenie. Musiał do tego odnieść się aż Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Kremla, który tonował wywołane tym napięcie, informując, że Rosja nie ma zamiaru włączać Donbasu w skład Rosji i że sprawa ta „ani wprost, ani pośrednio nie znajduje się w planach [Kremla]”.

Putin wczoraj, ponownie pytany o te sprawę, nieco inaczej rozstawił akcenty. Powiedział przede wszystkim, że myśląc o losie Donbasu, trzeba mieć na uwadze skutki, które przyniosą podjęte decyzje. „Na naszych i waszych ramionach spoczywa – mówię tak, bo jesteście czwartą władzą – ogromna odpowiedzialność za Rosję jako całość”, mówił rosyjski prezydent, ponownie podkreślając niechęć Rosji do radykalnych działań. Jednocześnie jednak stwierdził, że Rosja nie porzuci Donbasu „nie bacząc na nic”. Można zatem domniemywać, że Rosja nie będzie eskalować napięć, ale zdecydowana jest, w przypadku np. scenariusza gruzińskiego z 2008 roku, odpowiedzieć siłą, nie bacząc na międzynarodowe konsekwencje.

Autorstwo: Maciej Wiśniowski
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 3,40 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Irfy
Użytkownik
Irfy

Oj tam, oj tam :) To tylko takie przepychaneczki. Już tłumaczę w czym rzecz. Otóż po aferze z Nawalnym (abstrahując od tego, czy władze na Kremlu rzeczywiście go otruły, czy może stał za tym ktoś inny), “Zachodni” znów zaczęli coś przebąkiwać o jakichś sankcjach na Rosję. Może nawet powrotu tych, jakie zostały nałożone po aneksji Krymu a potem “wyparowały”, chociaż oficjalnie nikt ich nie odwołał. Dlatego pragmatyczni rosyjscy gracze postanowili ostrzec swoich europejskich partnerów poprzez wysłanie do boju pani Simonian.

Która zakomunikowała “Zachodnim” mniej więcej coś takiego: Szanowni państwo, jeżeli z powodu jakiegoś Nawalnego zaczniecie nam gospodarczo bruździć i nakładać sankcje, to my wykorzystamy to do zajęcia Donbasu. I wtedy się zesracie, bo sankcje już nałożyliście za Nawalnego i więcej nic nie wskóracie, za to kolejny kawałek Ukrainy będzie nasz. I naszym już pozostanie a wy za rok, półtora po cichu zniesiecie te śmieszne sankcje, bo was to tego zmusi wasz rodzimy biznes. W ten sposób ponownie się ośmieszycie i nic nie ugracie a Biden tylko przyklaśnie, bo wyjdzie, że bez jego pomocy możecie Ruskim nafiukać.

I tyle. Dopóki Eurokołchoz nie zwariuje i nie zacznie dopierniczać swojemu znękanemu przez lockdawny biznesowi poprzez dodatkowe “sankcje na Rosję”, dopóty Donbas nie wróci “do macierzy”.

Foxi
Użytkownik
Foxi

To judzą te odchody co wypadły z d. Brzezińskiego i PNAC? Jakie to znamienne, gadają o wojnie, jednocześnie omijają z daleka temat oczyszczenia oceanów ze śmieci, albo zmniejszenia zatrucia powietrza.