Beata Szydło – zerwana umowa?

Opublikowano: 20.02.2018 | Kategorie: Komunikaty WM, Kultura i sport, Polityka, Publicystyka, Publikacje WM | RSS komentarzy

Wiek XXI rozpoczął kolejne tysiąclecie. Tak, jak każdego roku w noc sylwestrową człowiek zamyka dany etap i otwiera się na to, co przyniesie los, tak i to ponowne otwarcie nowego etapu na osi czasu winno się traktować jako szansę na uczynienie świata lepszym.

Jednym z wydarzeń, które z całą pewnością przejdzie do historii polskiej polityki jest dymisja Premier Beaty Szydło. Miała ona miejsce 7 grudnia 2017 roku. Zaskoczyła wielu Polaków – nie tylko wyborców PiS-u, ale również partii opozycyjnych. Burza medialna, jaka się rozpętała, była ogromna. Padały pytania o przyszłość Polski i samej Pani Szydło. W obliczy tych wydarzeń Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz i Małgorzata Jurkowska – autorki książki „Beata Szydło – zerwana umowa?”, której patronuje medialnie m.in. portal WolneMedia.net – postanowiły zapytać Polaków, czy rzeczywiście zerwano umowę z wyborcami?

Z całą pewnością książka skupia się na kulisach dymisji Premier. Przytacza słowa m.in. polityków i dziennikarzy, opisuje przebieg burzy medialnej, jak miała miejsce w związku z tym, a także wywiady i krótkie opinie. Dzięki temu autorkom Agnieszce Kuchni-Wołosiewicz i Małgorzacie Jurkowskiej udało się uzyskać szeroki obraz opinii społecznej na temat wydarzenia z dnia 7 grudnia 2017 roku, czyli rezygnacji pani Szydło ze stanowiska szefowej rządu.

Wracając do problematyki autorytetu, tymi, którzy najbardziej go potrzebują, są młodzi ludzie, dopiero wchodzący w dorosłe życie, podejmujący decyzje pierwsze, ale nierzadko mające wpływ na ich dalsze losy. Która pani (czy pan) z telewizora może stanowić dla nich wzór do naśladowania? Okazuje się, że niekoniecznie jest nim osoba
ze świata sztuki, mody, rozrywki, itd., ale polityk — Beata Szydło. Oznacza to, że niebezpodstawnie jeden z rozmówców autorek zauważył, iż pani premier pogłębiła w ludziach patriotyzm, również w osobach młodych.

Jakim człowiekiem jest pani Szydło? Autorki pokazują jej dwa oblicza w nieco literackim ujęciu – rozważnej premier i romantycznej kobiety. Czy miłość narodu (jego większej części) do byłej premier jest odwzajemniona? To kolejne pytanie, na które autorki starają się odpowiedzieć w książce analizując zakres jej reform społecznych, a także jej postawę w relacjach międzyludzkich — podczas dużych wystąpień i małych spotkań (twarzą w twarz).

W najnowszej historii Polski niewiele jest osób ze świata polityki, o których można powiedzieć, że są prawdziwymi autorytetami — szczerze oddane służbie ojczyźnie, profesjonalnie przygotowane do pełnienia powierzonych im funkcji. Jedną z nich jest z całą pewnością Premier Beata Szydło.

Przestrzeń publiczna ma ogromny wpływ na jakość życia. Należy też przypomnieć, że to właśnie w niej formują się tożsamości polityczne. Treść niniejszej książki ma w pewnym sensie pokazać, że można próbować przeorganizować świat polityki tak, by wyborca (każdy, niezależnie od swoich przekonań) czuł się traktowany podmiotowo, choć bez wątpienia jest on jedynie mikro czy nanogramem w ludzkiej masie – nie jest to ujęcie deprecjonujące; należy je tutaj potraktować jako tłumaczenie ang. mass używanego np. w określeniu mass media.

Beata Szydło, podczas swojego dwuletniego premierostwa, zdecydowanie pokazała, że skoro została wybrana na urząd premiera, jej powinnością jest spełnianie oczekiwań osób, dzięki którym może kierować państwem. Wydaje się, że pani Szydło tak właśnie myślała o swojej roli — nie jak o rządzeniu, tylko profesjonalnym managemencie. Jednocześnie pokazywała też swoją emocjonalność w wielu sytuacjach, choć nie uważa się jej za osobę szczególnie ekspresyjną. Może niesłusznie, gdyż była premier prawdopodobnie, świadoma, że tworzy nową jakość w polityce, dbała o swoje wszelkie wystąpienia, kiedy trzeba odrzucając uczucia, lub też dając się im ponieść w sytuacjach mniej oficjalnych.

W dzisiejszych czasach to coraz większa sztuka — być politykiem kulturalnym, zawsze merytorycznie przygotowanym, a jednocześnie otwartym i pamiętającym o swojej misji. Czy 7 grudnia 2017 roku zerwana została umowa z wyborcami? Wielu mogło się wydawać, że tak. Miliony Polaków pokochało przecież swoją premier, zaufało jej. Dymisję szefowej rządu odbierano więc nierzadko bardzo dosłownie — jako krzywdę dla pani Szydło i stratę dla narodu. Emocje potęgował nastrój zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Wystarczyło jednak wziąć tzw. głęboki oddech, poczekać kilka tygodni, by okazało się, że dla Polaków (przede wszystkim wyborców PiS-u) nic się nie zmieniło. Kolejne reformy są realizowane zgodnie z planem. Nie każdemu ten plan się podoba, bo przecież, jak już nadmieniano, sympatie polityczne są różne, Polacy żyją w wolnym i demokratycznym kraju, posiadając dzięki temu prawo do własnych poglądów. Chodzi jednak o to, że dzięki m.in. pani Beacie Szydło o obietnicach wyborczych można przestać myśleć właśnie jedynie w kategorii obietnic, takich „obiecanek — cacanek (a głupiemu radość)”.

Autorstwo: Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz i Małgorzata Jurkowska
Kompilacja przedmowy i podsumowania książki „Beata Szydło – zerwana umowa?”
Strona książki: WartoCzytac.wixsite.com

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. kozik 20.02.2018 22:48

    Pani Premier nie została zaproszona na szabasową kolację do sierżanta sztabowego, Jonny Danielsa, a pan Morawiecki i kilku innych szabes-gojów – jedli, pili i lulki palili. Rekonstrukcja rządu dziwnie zbiegła się z uchwaleniem przez senat USA ustawy 447, która ma potencjał do zmiany Polski w prowincję Izraela-kosztem polskich tubylców. Zamieszanie rekonstrukcyjne było skutecznym parawanem.
    Czy rekonstrukcja była dobra, czy zła? Czas pokaże(pokarze…).

  2. bhn 08.03.2018 15:56

    Panie Maurycy, czy WM na pewno chcą firmować laurkę politykowi (jakiemukolwiek)?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.