Bandar Anzali

Opublikowano: 06.03.2014 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 29

W związku z opublikowaniem na WM artykułu o odsłonięciu tablicy upamiętniającej pomoc Irańczyków dla polskich uciekinierów z ZSRR (Polacy Podziękowali Iranowi), zamieszczam poniższą relację.

W 1941 roku tysiące polskich uchodźców z łagrów stalinowskich znalazły się w Iranie. Oto irańska relacja o nich, ze wspomnień rodzinnych, opublikowana 3 grudnia 2003 roku na blogu bamdad.blogspot.com. Przetłumaczone z angielskiej wersji perskiego (Farsi) oryginału, opublikowanej w książce „We Are Iran”, w której autorka, Nasrin Alavi, zamieściła blogi Irańczyków, opatrzone historycznymi i politycznymi komentarzami, żeby ukazać reszcie świata prawdziwe oblicze Iranu, odmienne zarówno od tego prezentowanego przez oficjalne media reżymu mułłów, jak i od tego, które maluje zachodnia propaganda…

Jedno z najlepiej zapamiętanych opowiadań mojej Babci było o mroźnym zimowym dniu podczas II wojny światowej, gdy statek przywiózł grupę polskich kobiet i dzieci do Bandar Anzali:

“W ten dzień dziadek przyszedł do domu cały rozgorączkowany. Kazał mi szybko zapakować żywność, talerze i nakrycia. Chciał żebym z nim poszła na wszelki wypadek, gdyby [te kobiety] chciały rozmawiać o problemach, których nie mogły dyskutować z mężczyznami. Powiedział też, żebym zabrała trochę mojej odzieży i trochę ubrań dziewczynek. Zaraz przyszedł Gholam, czeladnik dziadka. Ja przygotowałam kanapki z dżemem i zapakowałam co się dało z obiadu i poszliśmy. Dziadek tymczasem pobiegł przyprowadzić Sajeda Haszema, miejskiego Mułłę, żeby zapytać go co więcej moglibyśmy zrobić…

Kiedy doszliśmy [na nabrzeże], to był żałosny widok… Piękne kobiety i dziewczęta jak kwiaty, z niebieskimi i zielonymi oczami… Wyglądały, jakby wyszły z kopalni węgla… Były głodne, spragnione i zawszone. Wezwano jedynego doktora w mieście i przyniesiono namioty z ratusza. Doktor kazał nam, kobietom pomóc im się myć mydłem “Soblimeh” [przeciw wszom]… Nie wyobrażacie sobie zamieszania… Całe miasto wyległo [na ulice] przynosić rzeczy ze sklepów.

Przyszedł nasz mułła, Sajed Haszem i powiedział, że opieka nad ludźmi, którzy przybyli do nas szukając sanktuarium, to nasz religijny obowiązek… “Traktujcie ich z szacunkiem” – powiedział. – “Niech będą gośćmi w waszych domach. Nie ma znaczenia, że nie praktykują tego co wy wyznajecie. Rozdzielcie ich między siebie, ale nie oddzielajcie dzieci od matek. A teraz przynieście gorącą wodę.”

Co to była za wrzawa, ludzie niosący gorącą wodę ze swych domów na wybrzeże… Wszyscy golarze miejscy obcinali pełne wszy włosy Polek. [Potem] braliśmy je do namiotów, kąpali, suszyli i ubierali….. Nie macie pojęcia, jak pięknie wyglądały wykąpane.

Następnego dnia, w meczecie, Sajed Haszem powiedział: “To są honorowe kobiety… Poprosiły mnie żebym ogłosił, że umieją szyć, wyszywać i robić na drutach i chętnie to będą robić za [drobną] zapłatę. Wyślijcie do nich swoje córki, żeby mogły się od nich uczyć i płaćcie im, żeby mogły z tego żyć.”

Babcia wysłała do nich moją Mamę, żeby uczyła się od Marousi [Marysi], która nauczyła ją robienia koronek i na drutach, wyszywania i naszywania paciorków. Wszystkie dziewczęta w Anzali zdobyły [dzięki temu] wyszywane wyprawy ślubne. [Niektóre] niebieskookie i zielonookie blond pięknotki powychodziły [u nas] za mąż. W szkole podstawowej, [moje koleżanki] Houma i Maryam [Maria] odziedziczyły swoje piękne niebieskie oczy po babciach Polkach. Ile razy je widziałam, przypominały mi się opowieści Babci o tym dniu.”

Tłumaczenie: Hertsoryk
Dla “Wolnych Mediów”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Poprzedni artykuł jak i ten czyta się świetnie.

Ciekawe ile jeszcze takich ciekawych rzeczy jest ukrywanych. Bo ilu z nas wiedziało o pomocy Irańczyków, Polakom w czasie II św?

No i jednak nie tylko pamiętamy wojnę i jej skutki dla zwykłych obywateli.

belfanior
Użytkownik
belfanior

Dzieki za ten artykul!:))
…ehh…w czasach trudnych dla Iranu,jakze chcialoby sie widziec wiecej gestow,ze strony naszego rzadu w jego strone,gestow ludzkich,zyczliwych…rownie milych jak podziekowania!
…pomarzyc?