Armia Antoniego M.

Opublikowano: 13.11.2016 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 510

Wiele się dzieje w naszym wojsku rządzonym przez Antoniego M. A to wojsko salutuje przed kimś, co nie miał jeszcze zaszczytu zdobyć stopnia szeregowca i poczuć zalet dobrze zawiązanej onucy.

A to wojsko rezygnuje z oblatanych w 2000 roku śmigłowców europejskich w zamian za to decydując się na „znacznie lepszą” konstrukcję, tyle że z lat 1970., czyli jurnych 50-latek, choć na skorzystanie z ich zalet trzeba dopiero rozpisać przetarg. A decyzja to strategiczna, bo posiadanie wielu rodzajów maszyn tego samego typu w wojsku jest irracjonalne. Bo nie tylko musimy kupić maszyny, ale również wyposażenie warsztatów serwisowych, symulatory, do szkoleń dla pilotów, a także wyszkolić pilotów, by nie byli łatwym celem dla wroga. Dlatego zakup choćby jednego helikoptera zdefiniuje to, na jakim sprzęcie nasi żołnierze będą latali przez długie lata.

No cóż mamy nowy rząd, nowego ministra i nowego lobbystę tego ministra. Pewnie i nowa myśl będzie lepsza.

Ale moją uwagę przykuły dwa inne posunięcia Antoniego M. po części związane obroną powietrzną naszego kraju. Obrona terytorialna oraz zakup dronów. Jakie korzyści mogą „nam” przynieść te dwie formacje?

Jak wiadomo na dzisiejszym polu walki nie liczy się liczebność wojska a uzbrojenie i wyszkolenie żołnierza. Stąd kilka lat temu zrezygnowaliśmy z poborów do podstawowego przeszkolenia wojskowego, przyjmując koncepcję armii zawodowej. Jeden żołnierz wyposażony w nowoczesne uzbrojenie, komputery, noktowizory, odpowiednią broń może unicestwić cały oddział tych, którzy w schowku pod podłogą własnego mieszkania, trzymają broń, a na wezwanie porzucają właśnie jedzony obiad, by pójść na akcję, ryzykując życie, w stroju w jakim zwykle, codziennie udają się do sklepu. Taki oddział dla nowoczesnej armii, to, nie ukrywajmy, cel ćwiczebny, jak kaczuszki na strzelnicy w lunaparku.

Jakie więc zalety mają oddziały „obrony terytorialnej”? To nie jest nowe rozwiązanie, znamy je również z historii naszego kraju, w PRL nosiły one nazwę ORMO. „ORMO czuwa, ORMO radzi, ORMO nigdy cię nie zdradzi”… To ludzie przeszkoleni, żyjący w danej społeczności, znający lokalne realia, wiedzący, gdzie można nocą kupić wódkę i gdzie mieszka ten, co prawomyślnych poglądów nie chce głosić. To są oddziały idealnie dostosowane do penetracji społeczeństwa, wychwytywania niepokojów społecznych, które mogą zagrozić rządzącym. Z takich ludzi na terenach Afganistanu tworzy się szpiegów naprowadzających amerykańskie drony na wskazane im cele wojskowe.

Same drony zaś z pewnością mogą znaleźć zastosowanie na polu walki, jako pomocnicze narzędzie rozpoznania, mogą unicestwiać pojedyncze obiekty, ale oddziały regularnego wojska posiadają antidotum na te rozwiązanie, antydrony przeznaczone do niszczenia właśnie takich bezzałogowych obiektów latających.

Armia amerykańska posługująca się tym rozwiązaniem stosuje je do akcji precyzyjnego zniszczenia dowódców i innych ważnych ludzi Al Kaidy, Państwa Islamskiego. Tu znajdują one najlepsze zastosowanie. Precyzyjne śledzenie, unicestwienie obiektu pojedynczego/kilku zgrupowanych ludzi przebywających między cywilami, tu sprawdzają się najlepiej. Bo jak wiadomo, zabicie dowódcy wrogich wojsk, społeczeństwo zaakceptuje, wręcz przyjmie z radością, ale już nie zaakceptuje tego samego, gdy przy okazji zginą cywile, kobiety, dzieci. Wybuch rakiety na placu pełnym ludzi, na którym znajdował się obiekt ataku nie znajdzie społecznego poparcia, precyzyjna operacja, tak. Tak więc gdy stosuje się działania „chirurgiczne” jest to najlepsze rozwiązanie do tego typu działań, przy działaniach frontowych nie sprawdzą się.

Więc przeciw komu skierowane są dziś tworzone przez Antoniego M. rozwiązania wojskowe? Na wojnę z kim Antoni M. się przygotowuje?

Ostatnie wybory w USA wskazują, że raczej „amerykański żołnierz za Gdańsk ginąć nie będzie”[1]. Dalekie sojusze, w historii nigdy nie wychodziły nam na dobre. Pomoc innym w ich problemach, jak nasze F16 działające na niebie Bliskiego Wschodu też wdzięczności nie znajdzie. Wystarczy wspomnieć odsiecz wiedeńską, i fakt, że 200 lat później ci, których uratowaliśmy przed armią Kara Mustafy, byli jednym z naszych rozbiorców. Patrząc na dzisiejsze czasy, uczestnictwo naszych wojsk w misjach w Afganistanie, Iraku miały nam dać duże profity gospodarcze. Wojna, nie łudźmy się, to biznes, tyle, że przy polityce naszych „elit”, robiony przez innych, podczas gdy my, dzięki naszym przywódcom robimy za „pożytecznych idiotów”. Tłumaczy się nam, że nasi żołnierze zdobywają doświadczenie. OK, szczególnie przydatne jest tym, co w dębowych mundurkach wracają. O sprzęcie zakupionym przez podatnika, co w piaskach pustyni swój żywot dokona, nikt już nie wspomina.

Armia o większych predyspozycjach do tłumienia zamieszek społecznych, niż przeciwstawienia się wojskom państw ościennych, które zachciałyby dokonać agresji na nasz kraj, też bezpieczeństwa nam nie zapewni. Do czego więc zdążasz ministrze Antoni M.?

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

PRZYPIS

[1] Aluzja do roku 1939 i zachowania naszych nie tak odległych jak USA sojuszników: Francji i Wielkiej Brytanii.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

14
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

Macierewicz jawi się jako polski Ernst Rohm. Mam nadzieję, że skończy podobnie.

ZIWK
Użytkownik

Należy dodać, że dzięki “bochaterskiej” (sic!) akcji Antoniego M. – publicznej likwidacji całego wywiadu – nasza armia i tym samym państwo są ślepe i głuche na dziesiątki lat.
Jedną, niespotykaną w całym świecie, decyzją zostały zniszczone nie tylko oczy i uszy działające w różnych ciekawych miejscach, ale też i kapitał zaufania oraz opinia wśród pomagających nam ludzi.
Teraz przyszła kolej na awanse dla księży wcielonych do LWP.
Następnie armia złożona w “organizacji patriotycznych” – w znacznej części sprowadzi się to do dostarczenia parasola ochrony prawnej oraz broni bandom kibolskim.
Taka ramia bezwartościowa przeciw zawodowcom na polu bitwy świetnie się sprawdzi jako narzędzie:
– fizycznej likwidacji (wojskowy eufemizm dla morderstwa) elementów uznanych przez posła za wrogie,
– zastraszania i likwidacji ewentualnych sprzeciwów wobec jedynej słusznej władzy i jej “oczywiście oczywistych” i słusznych decyzji
W sumie zadania sprowadzają się do najlepszych wzorców np:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sturmabteilung
Choć różnice są ewidentne – kolor koszul jest bardziej zielony, zamiast swastyk jest krzyż celtycki, lub inny podobny znaczek, ale zawsze flaga jest czerwona z białym kółkiem. Powitanie poprzez “5 piw naraz” a nie “salut rzymski”….
Jest świetne tego określenie z bliskiego naszym narodowcom języka niemieckiego „Dasselbe in Grün”

@Brutullo F1
Pisząc swój komentarz nie odświeżyłem strony i nie widziałem Twojego postu.
Ale jak widać mamy identyczne skojarzenia.
Niestety :(

agama
Użytkownik

bogate dziady wywołują wojny, młodzi w nich umierają

ZIWK
Użytkownik

@agama
…szer. Antoni M., z kałachem w dłoniach, na czele “rozpoznania walką” okopanych pozycji dywizji pancernej… armii w zasadzie dowolnej, nawet Burkiny Faso.

Masz 110% racji!
Szkoda tylko młodych :( którzy już nie wrócą.

Wytagen
Użytkownik
Wytagen

Ręce mi opadają po przeczytaniu tego artykułu,a po przeczytaniu komentarzy to już w ogóle. Wycofanie z przepłaconego złodziejskiego kontraktu na caracale autor uznaje za debilizm. De bilem moim zdaniem trzeba nazwać tego,kto nie wycofałby się z tak beznadziejnego kontraktu. Koszty symulatorów i szkoleń pilotów na black hawki to dodatkowe wydatki które pojawiły się po wycofaniu z kontraktu? A na caracale to wszyscy już są wyszkoleni??? Do nich nie trzeba nowych symulatorów???Co za bzdety Pan piszesz? Amerykańskie drony to precyzyjne uderzenia??? Od dronów zginęło 4,7tyś przypadkowych cywili do roku 2013, w 41 atakach dronów zginęło 1147 przypadkowych osób w samym 2014 roku! Czy Ty wiesz o czym piszesz? Chcesz zaistnieć jako autor na wm ale nie masz pojęcia o temacie swojego artykułu. Dla mnie jesteś już spalony. Obrona terytorialna to genialny pomysł. Ci ludzie są pasjonatami wojska,broni,walki. Znają własne tereny lepiej niż najlepsza jednostka z najlepszym sprzętem i dronami sronami. Partyzantka to najgorszy koszmar jaki można sobie wyobrazić będąc najeźdźcą. To patrioci. Patrioci z bronią wśród bezbronnej ludności. Już sobie UPowcy i podobni nie pomordują w takim miejscu. Obrona terytorialna do infiltracji ludnośći i przeciwników Antoniego?-Boże…
Antoni powoli stara się odbudować armie i postawić ją na nogi,bo w tej chwili wojsko jest rozmontowane i bezbronne po wielu latach celowego osłabiania i rozgrabiania armii przez poprzedni rząd.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@Zawisza
Drogi Autorze, akurat powrót do wojsk obrony terytorialnej jest jednym z najlepszych (jeśli nie jedynym…) pomysłów A. Macierewicza.
Generalnie Polacy, jako społeczeństwo są dramatycznie bezbronni.
Mamy jeden z najniższych lub najniższą średnią liczbę sztuk broni na obywatela w Europie.
Znakomita większość Polaków nie potrafi walczyć i myśleć (i chodzi mi głównie o barierę psychiczną) i są zbyt zależni od szeroko rozumianego państwa.
W przypadku jakiegokolwiek konfliktu/katastrofy nie poradzą sobie sami.
Są zbyt przyzwyczajeni do cywilizacji.
Dzięki OT chociaż część tych ludzi będzie umiała posługiwać się bronią palną i będzie miała wyższą świadomość obywatelską.
Owszem, masz rację, że z regularnymi wojskami OT nie ma zbyt dużo szans ale nie takie są jej zadania!
Chronić cywilów, ważne obiekty oraz (co wg mnie najważniejsze) służyć jako uzupełnienie poległych żołnierzy wojsk regularnych.
Kim łatwiej zastąpić poległych żołnierzy zawodowych: poborowym czy zmotywowanym “OT-ciakiem”?
Przez kilkadziesiąt lat żyliśmy we względnym bezpieczeństwie ale bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze.
Ukraińcy się o tym przekonali, boleśnie… :(
Polacy muszą się na nowo obudzić, inaczej znów znikniemy z mapy.

robi1906
Użytkownik

Maximov
OT, ma być niezależna od wojska,
to po pierwsze primo,
po drugie primo, jak mawiają Pazdziochy,
nie myl rozbrojenia polaków z cudownym uzdrowicielem majde in Maciarewicz.

Maciarewicz niczego nie naprawia, zobacz kim się otacza?,
gładkolicy ministranci,
co to dobrze liżą kolana?,
prawdziwy facet otacza się ludzmi na których można polegać, a tu masz kogo i co?.

Obrona terytorialna (powtórzę to, bo już wcześniej to pisałem),
była i istniała w socjalizmie,
wtedy w armii służyło trzysta tsięcy młodziaków, rezerwa w razie godziny “W” miała wejść do wojska w przeciągu trzech dni (z tego co pamiętam), miało to być ponad milion ludzi!.

OT, wtedy miała służyć faktycznie bardziej ochronie i zabezpieczenia ludności cywilnej,
a teraz co wariat Maciarewicz proponuje?,
po likwidacji wojska, w której sam uczestniczył jako żydowskie wierne popychadło,
wojsko zastąpić amatorami?.

Dać im po wiaderku nabojów i “wpierjod”,
jak to robili mistrzowie Maciarewicza czyli bolszewicy żydowscy z Rosjanami?,
zgodnie z tym dowcipem
“Masz tu Wania trzy granaty i zniszcz pięć czołgów,
ale pamiętaj resztę granatów oddaj!”.

Tak ma wyglądać obrona Polski?,
najpierw rozpirzyć armię a teraz ludzi wysyłać na czołgi z czym?,
z kamieniami, jak za powstania?

Maximov
Użytkownik
Maximov

@robi1906
Masz w 100 % rację, nie przeczę.
To, co kolejne rządy robiły przez ponad dwie dekady z polską armią to skandal.
Co do Macierewicza to przecież nawet największy idiota może przez przypadek zrobić mądrą rzecz… ;)
Jak dla mnie OT to krok do przodu w kierunku silniejszej Polski, i tyle.
Więcej ludzi będzie potrafiło posługiwać się bronią czyli bronić siebie i swoich bliskich.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to zapoznaj się z artykułami i opracowaniami z tej strony:
https://obronanarodowa.pl/
Może nawet dołączysz? ;)

robi1906
Użytkownik

Maximov
Chciałbym odpowiedzieć,
ale nie da się wchodzić na artykuły z twojej strony,
trzeba się logować żeby zobaczyć tekst.
Uprzedzam Cię, nie wprowadzaj mnie na miny.

sync
Użytkownik

@Wytagen, dzięki nie muszę tyle pisać ;)
Od siebie dodam tylko, że system obrony terytorialnej to jeden z najlepszych systemów obronnych jakie istnieją. Podczas ewentualnej wojny wróg nie będzie chciał wszystkiego w Polsce obrócić w popiół, a jedynie przejąć kontrolę nad danym terytorium poprzez ustanowienie własnej administracji. Nie potrzeba nam całych batalionów czekających przy granicy na ofensywę. Dobrze skonstruowana obrona terytorialna natomiast wręcz uniemożliwia prowadzenie skutecznych działań zbrojnych. Niech sobie wrogie wojska swobodnie granicę przekroczą, a gdy wjadą do miasta z co 5 okna padnie strzał. Może i amatorzy, ale dobrze zorganizowani i przede wszystkim działający na własnym podwórku, które znają doskonale. Po przeszkoleniu takich ludzi pod kątem działań dywersyjnych mogą stać się bezcennym elementem systemu obronnego.
Moim zdaniem każdy zdrowy, dorosły i niekarany człowiek, który wyrazi taką chęć powinien mieć możliwość posiadania broni. Oczywiście w czasach pokoju zdeponowanej na strzelnicach, na których mógłby doskonalić zdolności strzeleckie. Oczywiście to, że ktoś będzie próbował z tego zrobić drugie ORMO to druga strona medalu. Znam jednak dość dobrze środowisko paramilitarystów w Polsce i wiem, że ci ludzie mają poukładane w głowach i wiedzą z czego świat się składa.
Drugą kwestią jest osoba pana Macierewicza. Od momentu gdy przeczytałem “Białą Księgę Katastrofy Smoleńskiej”, nie mam wątpliwości, że ten pan jest albo idiotą albo agentem obcego wywiadu.
Co do likwidacji WSI, to temat wielce kontrowersyjny w którym niestety mamy zbyt wiele niewiadomych i ciężko stwierdzić o słuszności takiego posunięcia odnosząc się do polskiej racji stanu. WSI były niemal całkowicie zdominowane przez osoby ze starego i bardzo chorego systemu i bóg jeden wie co tam się działo. Tak naprawdę nie dokonano całkowitej likwidacji, a jedynie zrestrukturyzowano tak, aby móc sprawować jakąkolwiek kontrolę nad tymi ludźmi. Czy wyszło nam to na zdrowie, tego jeszcze nie wiemy. Umówmy się jednak, że tak czy owak Polska nigdy nie posiadała prawdziwego wywiadu ani kontrwywiadu. Od zawsze wgląd w nasze informacje miały CIA, KGB z Mossadem na czele i myślę, że w tej kwestii niewiele się zmieni.

sync
Użytkownik

@robi1906
Wiem co zrobił Sikorski, ale nawet o nim nie wspomniałem :)
Co do wywiadu to masz rację, było tam wielu zasłużonych i świetnie doinformowanych ludzi i sukcesy też były. Ja o czym innych trochę. Wszystkie szeroko rozumiane agencje wywiadowcze na świecie, nie powstały i nie służą rządowi. Powstały na zlecenie potężnego przemysłu, jako, że korporacje czuły się zagrożone, same zgłaszały zapotrzebowanie na np.służby chroniące rynek złota, kontrwywiad, który ochroni przed szpiegostwem przemysłowym itd. Tak właśnie powstały rządowe agencję typu CIA, MI6 itp. Jako, że w interesie rządu było zapewnienie ochrony dóbr tego przemysłu, którego potencjał warunkował sytuację ekonomiczną całego kraju.
Do czego zmierzam? Polska nie posiada własnych korporacji, a także naprawdę niewiele tajemnic o których na zachodzie by nie wiedzieli.
Dalej zauważ, że Polska jest niemalże całkowicie zdominowana przez obce grupy interesu. Czyjaś racja stanu jest polską racją stanu. Spowodowane jest to w znacznej mierze trendem, który rozpowszechniany jest od ok.70 lat. Mający na celu wykorzenienie tożsamości narodowej jako elementu przynależności społecznej. Jak to powiedział jeden z najpotężniejszych bankierów na świecie “Ponadnarodowa suwerenność elity intelektualnej i bankowej jest bardziej preferowana niż podziały narodowe, praktykowane w ubiegłych stuleciach.”
I tak dzisiaj nieważne czy jest to korporacja z siedzibą w Niemczech, we Francji w USA czy w Polsce. W grubszej mierze są to ci sami ludzie posiadający pokoleniowe koneksje rodzinne i biznesowe. Dlatego też zawsze będą chronione ich interesy. Politycy są nikim i nie mają nic. Nie mają zasobów w postaci technologii, ludzi, czasu i sprzętu, są jedynie pracownikami sektora prywatnego, który te wszystkie zasoby posiada i który muszą chronić.

robi1906
Użytkownik

sync
dlaczego wspomniałem o Sikorskim?,
bo u nas, niewolnicze kochanie się w “zachodzie” ma długą tradycję.

Mało kto myśli kategoriami “polskimi”,
na szczęście dzieki internetowi wiemy, że nie jesteśmy wyjątkami.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@robi1906
Co do https://obronanarodowa.pl/
Nigdy nie musiałem się logować, aby przeczytać cokolwiek a wchodziłem na tą stronę z wielu różnych komputerów (adresów IP).
Logowanie jest tylko do komentarzy.
Spróbuj jeszcze raz, są tam naprawdę ciekawe opracowania.