Areszt medyczny

Opublikowano: 12.01.2018 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Niebawem Polska zasłynie w świecie. Stosowane są u nas zupełnie nowatorskie uregulowania prawno-, a raczej bezprawno-administracyjne, dotyczące stosowania profilaktyki medycznej u zdrowych osób.

W Warszawie (tak, w stolicy, nie gdzieś na końcu świata) 10 stycznia 2018 roku, w szpitalu, zdrowa, silna matka urodziła swojego drugiego syna. Zdrowe dziecko, urodzone o czasie, bez komplikacji. Nie była chora wenerycznie, więc odmówiła zabiegu Credego. Odmówiła zastrzyku z Wit K, znając możliwe działania niepożądane i brak indywidualnych wskazań u dziecka. Odmówiła szczepień w pierwszej dobie, mając świadomość, że niemożliwe jest w tym czasie zbadanie przeciwwskazań. Rodzice odłożyli szczepienia na późniejszy termin. Nie zgodziła się również na podpisanie oświadczenia o świadomej odmowie szczepień, ponieważ zawierało nieprawdziwe twierdzenia. W niezbyt przyjemnej atmosferze, po otrzymaniu wypisu, rodzice z dzieckiem opuścili szpital i udali się do domu, aby tam w spokoju cieszyć się z narodzin i odpocząć po porodzie.

Jednak funkcjonariusze medyczni mieli inne plany. Jeszcze tego samego dnia wieczorem, podstępem i szantażem zwabili rodzinę z powrotem do szpitala, gdzie tryumfalnie wręczono im postanowienie sądu o ZATRZYMANIU ich zdrowego dziecka w szpitalu, celem wykonania wszystkich procedur medycznych, których rodzice wcześniej odmówili. Procedur, z których większość nie jest nawet proponowana noworodkom w cywilizowanych krajach zachodnich. Zgodnie z prawem, nie są one obowiązkowe również w Polsce. Dziecko było zdrowe, donoszone a te profilaktyczne procedury nie miały na celu ratowania jego zdrowia lub życia.

Jak widać, w Polsce, procedury medyczne stają się jednak ważniejsze niż Konstytucja i ustawy. Również dla sądu. Czy na tym polega w Polsce niezawisłość sędziów?

W innej, podobnej sprawie z 27 września 2017 roku, inny, szanujący i znający prawo sędzia, również w Warszawie, wydał postanowienie, które dokładnie wskazuje bezprawność działań funkcjonariuszy medycznych.

Postanowienia z dnia 27 września 2017 r. Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie, sygn. V Nsm 1051/17. W powołanym orzeczeniu Sąd m. in. ustalił, iż: „(…) Należy zauważyć, iż w Polsce obowiązkowe jest szczepienie przeciwko gruźlicy do 15 r.ż. oraz przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B do 19 r.ż. Uczestnicy mogą więc zaszczepić dziecko gdy upewnią się, że małoletnia córka ma dostateczną odporność. (…) Taka postawa rodziców nie powinna być uważana za działanie na szkodę dziecka, u którego nie stwierdzono zagrożenia zdrowia i życia, a szczepienie byłoby konieczne. (…) Bezwzględnym przeciwwskazaniem do szczepienia BCG są wrodzone niedobory immunologiczne. U małoletniej nie wykonano badań, które mogłyby potwierdzić brak takich zaburzeń, a względnym przeciwwskazaniem jest także wcześniactwo.”

Jak się jednak okazało, funkcjonariusze medyczni są w stanie wymusić zatrzymanie a nawet doprowadzenie zdrowej osoby do szpitala, w celu wykonania profilaktycznych zabiegów lub testów.

Czy od teraz każde zdrowe polskie dziecko może być w dowolnym momencie zatrzymane przez szpital, wbrew woli rodziców, w celu wykonania procedur medycznych, które placówka uzna za konieczne (raczej dla siebie, nie dla dziecka)? Czy niebawem również zdrowi dorośli będą wzywani i zatrzymywani?

Autor: Małgorzata Goldstein
Źródła: Vaccgenocide.wordpress.com, Facebook.com

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

14 komentarzy

  1. south wind 12.01.2018 09:42

    Włos się jeży. Trzeba oszczędzać, uczyć języka i uciekać jak najdalej, póki jeszcze wypuszczają z kraju.

  2. MakSym 12.01.2018 11:10

    Podaję nazwę tego szpitala, ponieważ akurat tej odwagi zabrakło autorowi – Szpital Św. Zofii, Centrum Medyczne Żelazna, Warszawa. Ma fatalne oceny nie tylko z powodu tej afery.

  3. donkey 12.01.2018 12:15

    @south wind
    Popieram.

    Wszyscy powinniśmy nagłaśniać takie sprawy i wywierać nacisk na władze w celu uregulowanie kwestii szczepień tak żeby nie było pola do interpretacji i mataczenia na korzyć farmacji.

    Nim to się stanie, są 2 możliwości:
    – poród w kraju z mniejszym zamordyzmem
    – poród w specjalnym domu porodowym, co kosztuje circa 10k złotych, ale masz wpływ na wszystkie procedury medyczne

  4. Stanlley 12.01.2018 13:34

    Świat nie jest czarnobiały i warto się zapoznać ze stanowiskiem drugiej strony. Dlaczego po marszu były przedstawiane 2 punkty widzenia – prawicy i lewaków a w tej sprawie nie można?

    OŚWIADCZENIE

    Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie prowadzony przez Centrum Medyczne „Żelazna” sp. z o.o. oświadcza, że w sprawie podnoszonej w mediach społecznościowych, zachował się zgodnie z obowiązującymi procedurami medycznymi i standardami postępowania wobec noworodka, o których rodzice dziecka byli na bieżąco informowani.
    Dalsze postępowanie Szpitala wynikało z Postanowienia Sądu Rodzinnego i Opiekuńczego z dnia 10 stycznia 2018 roku.

    Jednocześnie w związku z zaistnieniem sytuacji wyjątkowej dla Centrum Medycznego „Żelazna” pragniemy poinformować o stosowanym w Szpitalu postępowaniu.

    Wobec dziecka urodzonego w naszym Szpitalu w razie zaistnienia potrzeby podejmowane są m.in. następujące procedury:
    • ocena stanu zdrowia dziecka
    • kaniulacja
    • pobranie krwi, moczu i płynów ustrojowych do badań laboratoryjnych, w tym badania na HIV
    • badanie radiologiczne i USG
    • badanie okulistyczne
    • podanie profilaktyczne witaminy K
    • poddanie dziecka obowiązkowym testom przesiewowym w kierunku chorób metabolicznych (fenyloketonurie, hypotyreozę, mucowiscydozę, badanie słuchu)
    • zabieg Credego
    • podanie adresu Poradni POZ do objęcia Dziecka dalszą opieką
    • obowiązkowe szczepienia ochronne – BCG i WZWB
    • dalsze obserwacje i pobyt dziecka w Szpitalu.

    W sytuacji, gdy rodzice dziecka odmawiają WSZELKICH CZYNNOŚCI MEDYCZNYCH (obowiązkowych i tych, które ze względu na stan zdrowia dziecka mogą okazać się niezbędne w procesie leczenia), podejmowane są następujące czynności mające na celu uzyskanie kompromisu:

    W pierwszej kolejności zgodnie z prawem pacjenta do świadczeń zdrowotnych, informacji, wyrażenia zgody
    na udzielenie świadczeń zdrowotnych, dokumentacji medycznej, podejmowane są rozmowy z rodzicami dziecka w obecności lekarza neonatologa, położnej i Pełnomocnika ds. praw pacjenta. Informujemy rodziców o możliwych negatywnych skutkach medycznych podjętych przez nich decyzji. Podczas takiej rozmowy rodzice mają możliwość zapoznania się z informacjami zawartymi w ulotkach szczepionek. Mają możliwość zadawania pytań personelowi medycznemu, na które zostają im udzielone wyczerpujące odpowiedzi.

    W sytuacji, kiedy rodzice odmawiają współpracy z personelem Szpitala i/lub zażądają niezwłocznego wypisu, w trosce o dobro i zdrowie małoletniego pacjenta jesteśmy zobligowani prawem do powiadomienia Sądu Rodzinnego. Do tego obliguje nas art. 34 ust. 6. Ustawy o zawodzie lekarza, który stanowi: „jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego”.

    W sytuacji nie dostosowania się personelu medycznego do powyższych wytycznych Spółka ponosi pełną odpowiedzialność prawną za możliwe konsekwencje np. pogorszenie stanu zdrowia lub zagrożenie utraty życia dziecka.

    Jednocześnie podkreślamy, że w sytuacji gdy rodzice dziecka urodzonego Szpitalu św. Zofii nie godzą się na procedury, których odroczenie NIE SKUTKUJE ryzykiem natychmiastowego pogorszenia stanu zdrowia, na przykład wykonanie szczepienia dziecka w pierwszych dobach po porodzie, wówczas w dokumentacji medycznej odnotowywany jest brak zgody i nie podejmowane są kroki prawne.

    Nadrzędnym celem pracowników Centrum Medycznego „Żelazna” jest nade wszystko dobro i bezpieczeństwo Pacjenta.

  5. lboo 12.01.2018 14:17

    @Stanlley: „Jednocześnie podkreślamy, że w sytuacji gdy rodzice dziecka urodzonego Szpitalu św. Zofii nie godzą się na procedury, których odroczenie NIE SKUTKUJE ryzykiem natychmiastowego pogorszenia stanu zdrowia, na przykład wykonanie szczepienia dziecka w pierwszych dobach po porodzie, wówczas w dokumentacji medycznej odnotowywany jest brak zgody i nie podejmowane są kroki prawne.”

    Widać niezaszczepienie i nie podanie profilaktycznie witaminy K2 zagroziło natychmiastowym pogorszeniem stanu zdrowia, ale chyba szefa koncernu który to wyprodukował albo ministra który „wziął w łapę”.

  6. MakSym 12.01.2018 14:39

    @lboo

    To nie jest witamina K2, tylko całkowicie nielegalnie używana K1, tania i trująca, zazwyczaj w postaci preparatu Konakion.

    Oczywiście żaden przygłup lekarski, sanepidowski czy ministerialny nie widzi w tym problemu.

  7. south wind 12.01.2018 15:27

    @MakSym

    Bardzo mnie cieszy, że coraz więcej ludzi interesuje się tematem szczepień i poszerza wiedzę na ten temat, poza tym mamy protesty, stowarzyszenia ze wsparciem prawnym to mnie uspokaja bo ludzie wiedzą, że nie są sami ale boję się patrząc na to co się dzieje w tym kraju, że niedługo to wszystko może nie wystarczyć, wystarczy tylko zmienić prawo co w sumie dzieje się już teraz etapami.

  8. realista 12.01.2018 15:56

    wiecie co bym zrobił jako „architekt śmierci”? wprowadziłbym szczepionki, w których znajduje się jakaś kontrowersyjna substancja, której szkodliwości tak naprawdę nie można dowieść (żeby mieć „czyste ręce”) tak, żeby ludzie sami przestali się szczepić, dzięki czemu nawet żadna podejrzana epidemia nie będzie potrzebna, tylko jakieś zwykłe, „stare” choroby (a więc nadal „czyste ręce”)… .. .

  9. PanOdkrywca 12.01.2018 16:11

    realista 12.01.2018 15:56

    „żadna podejrzana epidemia nie będzie potrzebna, tylko jakieś zwykłe, „stare” choroby”

    Z innej strony patrząc, do naszego bałaganu właśnie przyszła* superbakteria, która jest na znane antybiotyki odporna. Co więcej- coraz częściej okazuje, że stare-znane-„zaprzyjaźnione” bakterie są odporne na dotychczas stosowane standardowe terapie antybiotykowe.

    * albo dopiero teraz została zdiagnozowana

  10. realista 12.01.2018 16:28

    wszystkiego po trochu, panie :)… .. .

  11. Admin WM 12.01.2018 18:19

    @Stanlley: „jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego”.

    Niech szpital wyjaśni, na czym polegało „niebezpieczeństwo utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia”. Mam wrażenie, że w szpitalu tym pracują ludzie, którzy nie potrafią czytać przepisów prawa ze zrozumieniem, tylko traktują każdą odmowę podania witaminy K i szczepionek za „niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia”.

  12. cacor 13.01.2018 18:05

    Dokładnie to samo wyczytałem, zatem panie Stanlley: w którym miejscu nastąpiło „niebezpieczeństwo utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia”?
    Oczywiście, istnieje pewne ryzyko niezrozumienia czytanego tekstu, ale…. W tym miejscu raczej podejrzewam, że to biurokracja medyczna powoli zaczyna się miotać we własnych przepisach!

  13. beth 13.01.2018 20:37

    W mojej ocenie najwyższa pora by uczyć się i przekazywać innym wiadomości ,-),
    co tylko wyjdzie na dobre mieszkańcom krainy nad Wisłą.

    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://coto2.wordpress.com/2011/06/28/vaccines-as-%25E2%2580%2598cluster-bombs%25E2%2580%2599/&prev=search

    https://coto2.wordpress.com/2011/06/28/vaccines-as-‘cluster-bombs’/

    a tutaj iform . dot. składów dopuszczonych do obrotu w Polsce szczepionek;

    https://prawdaxlxpl.files.wordpress.com/2010/10/sklad-szczepionek.pdf

  14. karmazynowy_szpadel 13.01.2018 20:48

    oczywiście odpowiednio przygotowana sprawa i można ich pociągnąć za to do odpowiedzialności. Otwierając coś takiego, żądałbym składu wszystkich specyfików jako materiał dowodowy no i próbki do przebadania. Uzyskanie czegoś takiego mogłoby się okazać ważniejsze niż samo wygranie sprawy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.