Anomalie termiczne w Yellowstone stopiły drogi

Opublikowano: 13.07.2014 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 0

Ciekawe wieści dochodzą z Parku Narodowego Yellowstone. Jedna z nowych anomalii termicznych stopiła tam część asfaltowej drogi. Służby potwierdziły, że temperatura gruntu wzrosła na tyle, że asfalt zaczął bulgotać jak gotująca się smoła.

Sytuacja jest na tyle poważna, że konieczne było zamknięcie kilku dróg, ponieważ z tego powodu stały się nieprzejezdne. Jedna z dróg, które zamknięto z powodu anomalii termicznych gruntu, biegnie od gejzeru Old Faithfull do Madison Junction w parku gejzerów. Data ponownego otwarcia drogi nie została podana. Specjaliści badają obecnie warunki panujące w miejscu gdzie doszło do stopienia drogi.

Ostatnio coraz częściej dochodzą niepokojące informacje z Yellowstone. Wybuch tego superwulkanu może spowodować katastrofę na wielką skalę. Większość obszaru Stanów Zjednoczonych nie nadawałaby się do zamieszkania przez długi czas. Ilość wyemitowanych aerozoli wulkanicznych, pyłu i gazów byłby tak duży, że Ziemia weszłaby w okres tak zwanej zimy nuklearnej.

Ostatnia erupcja Yellowstone miała miejsce 640 tysięcy lat temu, wcześniejsze miały miejsce 1,3 miliona lat temu i 2 miliony lat temu. Jasno wynika z tego, że wulkan ma okres miedzy erupcjami około 700 tysięcy lat. Skoro ostatnia z nich miała miejsce 640 tysięcy lat temu to znaczy, że z dużym prawdopodobieństwem w ciągu najbliższych 50 tysięcy lat dojdzie do wielkiej supererupcji tego wulkanu.

Na podstawie: www.usatoday.com
Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Maximov
Użytkownik
Maximov

Czyli kataklizm coraz bliżej…
Adminie, proszę o więcej tekstów z tematu survivalu.
Ta wiedza może się przydać szybciej, niżbym chciał…

MichalR
Użytkownik
MichalR

Traktuję Yellowstone raczej jako ciekawostkę. Jednak teraz wypada się poważnie zastanowić czy by jakoś nie zamienić posiadanych oszczędności w powiedzmy sztabki złota… Czy banki przetrwałyby wybuch wspomnianego wulkanu? Czy może wewnętrzne naprężenia po utracie kompana z towarzystwa wzajemnej adoracji w świecie banków spowodowałyby całkowitą destabilizację i wyparowanie wszelkich cyfrowych pieniędzy maluczkich ludzi?

Maximov
Użytkownik
Maximov

Dokładnie tak się stanie MichalR, jeśli będziesz związany z bankami zagranicznymi.
Oszczędności życia, fundusze inwestycyjne i inne wirtualne bogactwa nagle znikną.
I NIC nie poradzisz, gdy po włożeniu karty do bankomatu system jej nie rozpozna lub wyświetli brak środków.
Jedyna rada to przejść z powrotem na gotówkę lub przenieść się do np. Banków Spółdzielczych.
A PKO lepiej omijać jak największym łukiem. :)

MichalR
Użytkownik
MichalR

akurat jeśli chodzi o wodę to mamy studnię i filtr do wody, jeśli chodzi o żywność to mamy gospodarstwo – warzywmiak a obok ziemniaki, zborze, a przy domu kury i króliki. Ogólnie wszelkie dobrodziejstwa tradycyjnej wsi. Problemem jest w moim przypadku zabezpieczenie na poważne przyszłe inwestycje. Zakładam że nie będziemy świadkiem apokalipsy w której trwałą walutą mogłąby się stać chociażby sól do konserwacji mięsa, albo ropa – chociaż niewątpliwie cena obu wzrośnie. Najprawdopodobniej gospodarka utrzyma się na jakimkolwiek poziomie. Gdy walutą nie było zborze w czasach głodu, to złoto zawsze miało wartość i ja właśnie myślę o takich drugich czasach.

Noc po wybuchu wulkanu mogłaby trwać na całym globie około 2-30 dni – taki okres czasu nie miałby katastrofalnego skutku dla roślin ani zwierząt. Problemem byłaby ilość areozoli uwolnionych do atmosfery, a jak przypuszczają fani globalnego ocieplenia te gazy zatrzymują proces globalnego ocieplenia – innymi słowy mielibyśmy zimę. O ile areozole szybko się ulatniają z atmosfery i po 2-10 latach już by nie było po nich śladu to zwiększona pokrywa śnieżna odbijająca promienie słoneczne na północnej półkuli sprawiałaby że Ziemia nagrzewałaby się bardzo powoli topiąc te kilkuletnie śniegi. Innymi słowy zima mogłąby się przeciągać…

janpol
Użytkownik

Dokładnie tak, trzeba nauczyć się żyć bez pieniędzy, złota i internetu, ale jak średnia temperatura na ziemi spadnie to i to niewiele pomoże. Jak nie będzie wegetacji roślinnej to nie będzie niczego. Przeżyją tylko niewielkie populacje, które będą miały dostęp do energii, np. jądrowej.
A z drugiej strony – nie ma wcale pewności, że “super-wulkan” w Yellowstone wybuchnie eksplozywnie. Może rozładować swoją energię przez serie mniejszych wybuchów i erupcji lawy, tak jak też się zdarzało.