Agrounia zawiedziona spotkaniem z ministrem rolnictwa

Opublikowano: 05.10.2021 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1072

Wczorajsza konferencja prasowa spotkania środowisk rolniczych z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi bardzo rozczarowała rolników. Michał Kołodziejczak z Agrounii sformułował cztery główne postulaty, do których minister nie potrafił się odnieść.

Wczoraj z inicjatywy Agrounii środowiska rolnicze spotkały się z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą. Rolnicy podczas spotkania poruszyli między innymi kwestię cen nawozów, którymi według Michała Kołodziejczaka spekuluje Grupa Azoty. Rolnicy skarżyli się na zbyt wysokie i niepewne ceny nawozów. Kołodziejczak w ostrych słowach zażądał uwolnienia cen i zakończenia spekulacji. „Grupa Azoty odmawia sprzedaży kontyngentów nawozu, bo za chwilę mogą sprzedać to jeszcze drożej. To się musi skończyć” – mówił lider Agrounii po konferencji prasowej.

Kolejną kwestią były ceny skupu warzyw, owoców i mięsa. Przedstawiciele rolników domagają się ujawnienia na produktach w sklepach cen skupu oraz marży sklepowych. Michał Kołodziejczak podał przykład ziemniaków, które od rolnika skupowane są za kilkadziesiąt groszy za kilogram, a sklep sprzedaje je z marżą kilkaset procent przewyższającą ceny surowca. To jego zdaniem negatywnie wpływa na postrzeganie polskiego rolnictwa, i domagał się rzetelnej informacji dla kupujących na opakowaniach żywności. „Kto odpowiada za drożyznę w sklepach? To nie rolnicy, tylko wielkie sklepy” – mówił Kołodziejczak.

Poruszona została też kwestia walki z AFS, która zdaniem rolników jest prowadzona bardzo nieudolnie, blokując unijne fundusze na podjęcie dalszych kroków. Zarzucano państwowej biurokracji bezczynność w sprawie stref objętych AFS.

Rolnicy skarżyli się również na szkody na szkody łowieckie. Kołodziejczak podsumowując konferencję prasową zażądał po raz kolejny wzięcia odpowiedzialności przez skarb państwa za szkody łowieckie, ponieważ dzika zwierzyna jest własnością państwa.

Na konferencji prasowej podniesiono również kwestie rolniczych emerytur. „Dziś rolnicy żeby przejść na emeryturę, gdy nie mają komu przekazać gospodarstw, muszą się pozbywać majątku, wszystko sprzedać. Chcemy zmian, chcemy rolniczych emerytur” – podsumował Michał Kołodziejczak z Agrounii.

Rolnicy wyszli niezadowoleni ze spotkania. Nie otrzymali żadnej obietnicy od ministra Pudy i zaapelowali po raz kolejny do premiera z prośbą o spotkanie i wysłuchanie najpilniejszych postulatów.

„Minister mówi że nie od niego wszystko zależy. Apelujemy do premiera o spotkanie, bo minister twierdzi ze nic nie może. Dziś minister był nieprzygotowany, nie wywiązał się z umów i nie wie jak poprawić sytuacje rolników” – skomentował wczoraj Kołodziejczak w imieniu środowisk rolniczych. Premier od dawna konsekwentnie nie widzi problemów polskiego rolnictwa. Czy tym razem przyjmie zaproszenie do rozmowy?

Autorstwo: Rut Kurkiewicz-Grocholska
Źródło: Strajk.eu


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. kufel10 06.10.2021 03:15

    Problemem są nieuświadomieni (ociemniali) mieszkańcy blokowisk i wszelkiej maści kredyciarze zasiedlajacy 30-60-metrowe “apartamenty” z pieczarkami za szafą, którzy nie szanują polskiego rynku, polskiego rolnika, i stołują się we wszelkiej maści stonkach, lildach i innych takich ostojach szprycowanej żywności z zagranicy lub wyzysku polskiego producenta. Taki tłuk nie rozumie, że płaci wyzyskiwaczowi za jabłko 5zł, a ten “kupił” je od Polaka za 50gr. Oni NIE szanują polskiego rynku. Jak to ugryźć, jak toto edukować, sam nie wiem, w 2 wojnie zdziesiątkowano kwiat polskiej inteligencji, i takie pokłosie sfermentowanego miksu pańszczyźniano-proletariackiego przynosi tylko wstyd naszemu narodowi i stratę dla gospodarki. Nadają się tylko do spakowania ich w chińskie walizki i wysyłki na zagraniczne zlewozmywaki, chyba że jakaś nieznana siła, przywróci im nagle rozumy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.