Afery klimatycznej po prostu nie ma!

Opublikowano: 09.01.2010 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 0

“CLIMATEGATE”? JAKA AFERA?

Nie ma żadnej afery. Wybijcie to sobie z głowy. Zmiany klimatu były, są i będą, a różnica jest tylko w tym, że wedle oficjalnych informacji tym razem my jesteśmy temu winni i powinniśmy zapłacić za to dużo więcej niż do teraz to robiliśmy. Po to właśnie zwołano szczyt klimatyczny w Kopenhadze.

Wyjaśnię Wam pokrótce dlaczego jest tak jak piszę.

Paru znanych angielskich profesorów, bądź co bądź też ludzi, nudziło się i bawili się danymi dotyczącymi globalnego ocieplenia. No i co z tego ? Nawet jak na angielski humor uznano, że przesadzili, więc zostali zwolnieni i po sprawie. Nie mylmy jednak podstawowych rzeczy – oni manipulowali danymi dotyczącymi Globalnych Zmian Klimatu, które są faktem ! Manipulacja danymi faktu tego jednak nie zmienia. Nazwa problemu nie odgrywa tutaj żadnej roli.Globalne ocieplenie, oziębienie, zmiany takie czy owakie – jaka różnica? Najważniejsze jest to, że się pali i wali i że trzeba się ratować!

Biedni uczeni realizowali jedynie propagandowe zamówienie IPCC, które potrzebowało politycznych argumentów na uzasadnienie podejmowanych przez nich decyzji. lub zaleceń dla rządów. Dodajmy przy tym – decyzji o globalnym znaczeniu. I cóż w tym złego? Przecież tak zawsze było i będzie. Najpierw plan i decyzje a potem doróbka właściwych argumentów. Jeśli ktoś jest jeszcze na tyle naiwny aby sądzić iż może być lub jest inaczej, to zalecam natychmiastowe zaprzestanie oglądania kreskówek w TV. Ta osoba najwyraźniej przekroczyła psychologiczny limit karmienia się bajkami.

Inna sprawa, że ten wredny hacker nigdy nie powinien był włamywać się do nie swojej korespondencji. Takiego to natychmiast deportować, tak jak to zrobiono z Garym McKinnonem, tym co włamał się do komputerów NASA. Nie tylko ucichła afera o fałszowanych przez NASA zdjęciach, ale uczyniono z Garego kryminalistę, którego będą deportować do USA i który najprawdopodobniej nie ujrzy już wolności za swojego życia.

Karać, karać i jeszcze raz srogo karać aby im wszystkim odechciało się odkrywać cokolwiek… Po to są tajemnice aby były tajemnicami, a nam robaczkom nic do tego. Odkrycie fałszerstwa na zamówienie organów rządowych jest nazywane dobrym wynikiem śledztwa i jest nagradzane, a odkrycie tego samego fałszerstwa bez zgody organów rządowych jest zwykłym przestępstwem. Najwyraźniej niektórzy jeszcze tego nie rozumieją i popełniają tego typu gafy.

Co z tego, że te właśnie sfałszowane dane badawcze z University of East Anglia’s Climate Research Unit (Zespół Badawczy ds. Klimatu przy Uniwersytecie Wschodniej Anglii) posłużyły IPCC do formowania ich przełomowych antropo(genic)-finansowo-klimatologicznych sformułowań i zaleceń? Czy to ważne ile % więcej lub mniej trujemy? Zmiany klimatyczne przecież są i nie ma sensu się kłócić o drobiazgi typu kto, co i kiedy…

A niech nawet słońce będzie głównym winowajcą. Przecież produkujemy duże ilości trującego CO2! Więc o co ten krzyk ? Jak produkujemy i trujemy to powinniśmy płacić i tyle a świat musi się zjednoczyć pod jednym sztandarem nowego porządku. Tak przy okazji to jestem ciekaw czy wymyślą hymn światowego rządu, z jakąś fajną, chwytliwą melodią do nucenia pod nosem… ale to inny temat.

Poza tym dostajemy przecież wiarygodne informacje z Onetu, że cała ta “Climategate” to najprawdopodobniej tak czy owak jedna wielka prowokacja służb wywiadowczych Rosji, ponieważ politycy rosyjscy nie lubią jeździć do Kopenhagi, a tym bardziej płacić międzynarodowych danin. Poza tym chcą ocieplenia żeby dostać się do surowców i tyle. Nie chcą więc nic nikomu płacić ale na ociepleniu zarobić, a to jest zasadnicza różnica.

O CO TEN KRZYK W TAKIM RAZIE?

Nie patrzcie proszę na to, iż Brytyjskie Biuro Meteorologiczne, w czystym akcie desperacji zebrało ponad 1700 podpisów rożnych naukowców pod memorandum, jednoznacznie stwierdzającym, iż globalne ocieplenie jest i jest wywołane działalnością człowieka, mimo że większość tych samych naukowców potwierdziła, że nigdy ani nie pracowali z niczym dotyczącym globalnego ocieplenia, ani też się w tym temacie nie orientują, ani też nie widzieli żadnych danych dot. tego tematu. Podpisy są i to się liczy. Nie będziemy przecież roztrząsać w nieskończoność tego aktu desperacji. Jest on jak najbardziej zrozumiały. Świat się przecież wali a my się kłócimy o drobiazgi. I bardzo was proszę : nie śmiejcie się z tego, iż nazwano to wielkim kontratakiem naukowców. Znają temat czy nie, naukowcami przecież są, a że z innych dziedzin to akurat drugorzędna sprawa.

Lord Monckton twierdzi, że nastąpi transfer środków finansowych do krajów biednych, a w tym samym czasie Interia pisze iż będzie dokładnie odwrotnie, że istnieje tajne porozumienie aby kraje biedne uczynić jeszcze biedniejszymi i odebrać im wszelkie środki finansowe. Kto ma racje ? Rosjanie, Lord Monckton czy też Interia? A może jednak Obama ze swoim “Yes – we can!”? Ważne aby było “Change”. Ironia losu sprawiła, że za dokładnie to samo słowo-hasło, ponad 20 lat temu wsadzano ludzi za kratki… oczywiście w Polsce. Gdyby oni wtedy wiedzieli…

Już nawet nie chcę wspominać, że prezydent Obama w swoim zapale ratowania świata zapomniał przejść odpowiednią drogę legislacyjną, aby w ogóle móc prawomocnie wystąpić w Kopenhadze, w imieniu USA, zobowiązując swój kraj do stosowania się do ustaleń tam zawartych. Chyba nikt nie ośmieli się oskarżyć jednego z najwspanialszych prezydentów w historii USA o to, że świadomie podpisuje coś bezprawnie ? Ten cały Senator i jego kilku popleczników w Senacie USA po prostu nie lubią Obamy i tyle. Co za ludzie… Przecież wszyscy wierzymy w to, iż Kongres USA okaże zrozumienie dal tak ważnych spraw i nawet post factum podpisze co trzeba! Wciąż kłótnie o detale… wstyd.

Przestańmy się tym tematem po prostu zajmować, ponieważ i tak jak widać nie poznamy nigdzie tej prawdziwej prawdy. Jak każą nam płacić więcej (sprawdźcie ile już płacimy) to będziemy płacić i tyle. Będziemy płacić tyle ile każą i nikt się nie sprzeciwi. Będziemy płacić, ponieważ jesteśmy osobiście odpowiedzialni za trucie tego świata i za zło, które się na nim dzieje. Tak zdecydowali przez nas wybrani wybrańcy, a my się ochoczo i bezwzględnie zastosujemy i basta. Rządy muszą mieć przecież fundusze na spotykanie się, obradowanie, podejmowanie decyzji, zamawianie kosztownych analiz, sporządzanie kosztownych planów oraz na próby ich realizacji. Sam tylko ten proces zajmuje całe lata, więc nie powinniśmy go opóźniać głupim sprzeciwem i niepotrzebnymi dyskusjami. Płacić i tyle !

To naprawdę jest słuszne i konieczne aby te 30 000 przedstawicieli państw, polityków, aktywistów, dziennikarzy, itd. przyleciało do Kopenhagi, zużywając na to tyle samo CO2 co 250-tysięczne miasto przez cały rok. Przecież spotkali się w tak szanownym i obszernym gronie po to właśnie aby nas wszystkich ratować przed zatruciem CO2 i ukarać finansowo za to, że przez nas muszą ten świat jeszcze bardziej truć. To my ich do tego przecież zmusiliśmy i nie powinniśmy o tym zapominać ! Powinniśmy pochylić czoła przed ich poświęceniem i zastosować się do ich światłych decyzji.

Dlatego tym bardziej powinniśmy napiętnować Noblistę – Ala Gora, za zawód jaki zgotował on swoim 3000 fanów, którzy kupili bilety na jego wystąpienie, a które ośmielił się on prawie że w ostatniej chwili odwołać. To nic nie znaczy, że jego dane o zmianach klimatycznych pochodziły w dużej mierze właśnie z wyżej wymienionego Uniwersytetu. To nie szkodzi, że właśnie za ich prezentacje w swoim filmie dostał on Nagrodę Nobla. Według mnie powinien on wciąż prezentować swoją wizję z podniesionym czołem i nie zwracać uwagi na tych, którzy bezczelnie krzyczą aby właśnie jemu, po raz pierwszy w historii, tę nagrodę odebrać.

Dziwię się tylko, że Policja w Kopenhadze tak łagodnie obeszła się z tym prawie tysiącem aresztowanych kryminalistów – protestantów, ośmielających się zakłócać tak ważne dla świata spotkanie. To są przecież zwykli zadymiarze, nie mający żadnego pojęcia o światowych problemach. Przecież wszyscy ich znamy, prawda?

Gdzie im się równać do naszych wszechstronnie wykształconych polityków, którzy bez mrugnięcia okiem, wcale się tym nie chwaląc, podpisują poważne traktaty międzynarodowe, w pełni je rozumiejąc i w mig oceniając ich długofalową przydatność społeczeństwu (np. Traktat Lizboński).

Nie rozumiem tylko dlaczego tej samej umiejętności odmawia się teraz, po latach Jaruzelskiemu… On też przecież kierował się zrozumieniem i troską o obywateli, kiedy 28 lat temu ogłaszał stan wojenny w Polsce. Mhmm – bardzo to wszystko skomplikowane. Może gdzieś tam wyżej oceniają ich, tzn. polityków, specjaliści od psychologii? Ważne jest jednak aby ufać naszym politykom całkowicie i opierać się na ich zawsze słusznej ocenie, a przede wszystkim nie dać się podebrać, wszędzie na nas zaczajonym dywersantom!

Ja myślę jednak po chłopsku i z góry proszę co niektórych o wybaczenie, ale: jeśli ktoś przychodzi do mnie i bez mojej zgody bierze moją własność, to się sprzeciwiam, posuwając się nawet do tego, że bronię swojej własności siłą, jeśli jest to naprawdę konieczne. Nie chodzi tu o to, czy jest to mój dom, czy szafa, czy portfel. Chodzi o zasadę. Czy Wy też tak myślicie i postępujecie?

Tym którzy odpowiedzieli twierdząco mówię zatem: Przyszli po wasze pieniądze i je płacicie. Przyjdą po więcej i będziecie wciąż płacić (podatki klimatyczne). Nie bronicie swojej własności w żaden sposób, nie widać was też na ulicy demonstrujących. Bo gdyby was przecież okradano, to już dawno nie mielibyście czasu siedzieć przed komputerem i czytać tego artykułu, będąc zajętymi ochroną swojego mienia i protestowaniem przed rabunkiem waszych ciężko zarobionych pieniędzy…

A wy jednak siedzicie sobie w swoich pokoikach, lub w biurze i czytacie w spokoju ten artykuł, co oznacza tylko jedno: nie ma powodu do bronienia czegokolwiek. To znowuż oznacza, że globalne ocieplenie jest, jest spowodowane przez człowieka i że nakładanie na nas wszystkich tych podatków, jak i podejmowanie wszystkich globalnych decyzji w Kopenhadze jest całkowicie słuszne. Dlatego ja mam także czas na pisanie tego artykułu… bo żadnej afery klimatycznej po prostu nie ma… i dobrze! Zimno jest i nie nie chce mi się wychodzić na ulicę.

Gary McKinnon słusznie będzie potraktowany jak najgorszy kryminalista, a hacker który zrobił tyle niepotrzebnego zamieszania z tą całą “Climategate” powinien być też bezlitośnie ścigany po całym globie. Wydaje mi się, że tak właśnie się dzieje i że tak samo za nim nikt się nie ujmie, kiedy zostanie pojmany.

To prawdopodobnie wystarczająco dobrze odstraszy innych i być może wreszcie będziemy mieli święty spokój z aferami. No bo po co nam one? Ich i tak przecież, tak naprawdę to nie ma.

Źródło: Globalna Świadomość

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

41
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Raptor
Użytkownik

Artykuł na piątkę z plusem. Świetna mieszanka humoru i żałości, która w miarę dokładnie odzwierciedla sytuację. Z jednej strony jest to śmieszne, z drugiej przerażające jest to, że PR, tresura i pieniądze mogą zrobić z ludźmi wszystko… i już nie trzeba będzie tyranów, bo obywatele przejmą ich obowiązki, w imię odpowiedzialności, bezpieczeństwa i jedynej słusznej prawdy. Oto przecież chodzi w nowym świecie, wolność dla zdyscyplinowanych.

Hassasin
Gość
Hassasin

szwedzi tracą swoją tozsamość,amerykanizuja się na maxa, to i te Noble rozdają jak łapówki……(cześć wiekszego scenariusza…ale że i szwedzi z tym Noblem się sparszywieli ?!)….dwie ,,wałkowe,, nagrody dla Gora i Obamy…… co to by nam lepiej łykało sie te ,,kity,, ze scenariusza

Fenix
Gość
Fenix

Tak krótko posumuję ” Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze ” Nam zagrabione a lekkim ruchem podpisu polityka ; przekazana komu i na co ? Dać narodom świata , przekaz na co mają zostać spożytkowane te obciążające nas kary ! Bo to jest ważne , w tym całym zgiełku i zadymie w koło tego Ociep.Klim ; ich szczyty i różne fanaberie polityków : nagrody wywody i oszustwa itp; Kawę na ławę !

Raptor
Użytkownik

Pieniądze zostaną oczywiście przeznaczone na walkę z emisją co2… czyli prawdopodobnie na ludobójstwo, brzmi sensownie. Niewolnik przecież musi sobie zapracować na swoją śmierć.

alegorzej
Gość
alegorzej

Zgadzam sie na 100% z autorem, ale w komentarzach jest napisane, ze to Szwecja przyznaje pokojowa nagrode Nobla. Musze sprostowac, ze coroczna nagrode Nobla przyznaje Norwegia, ktora coroku zaskakuje rowniez Szwedow.

Topor
Gość
Topor

Sceptycy klimatyczni mają swoją karmę. A ta kompromituje się sama. Z maili które miały ukazywać jakąś zmowę środowiska naukowego, nie wynika absolutnie nic, co wskazuje na jakiekolwiek manipulowanie danymi.
Ta pseudo afera pokazuje jednak niezbicie w czyim interesie jest rozdmuchiowanie sceptycyzmu globalnego ocieplenia. Media maintreamowe są najbardziej zaangażowane w propagowanie tego typu pustych informacji. Najlepszy fakt jest taki,że zarówno w USA Kanadzie jak i wielkiej Brytanii liczba osób które na skutek tzw Climategate zmieniło zdanie na temat powodów globalnego ocieplenia zmieniała sie o ok 3-5% – przybyło sceptyków. A więc afera, która nie jest żadna aferą poprzez odpowiednie nagłośnienie i przekręcenie faktów okazała się narzędziem do wzniecania sceptycyzmu wśród niezorientowanych obywateli.

Raptor
Użytkownik

“A więc afera, która nie jest żadna aferą poprzez odpowiednie nagłośnienie i przekręcenie faktów okazała się narzędziem do wzniecania sceptycyzmu wśród niezorientowanych obywateli.”

Niezorientowanych w czym? W cyklicznym modelu pogodowym na tej planecie?
Ciekawe kto przekręca bardziej fakty niż specjaliści od GW-PR.

Topor
Gość
Topor

Okazuje sie wiec, ze fanatykami nie sa ci ktorzy uwazaja ze globalne ocieplenie jest spowodowane przemyslową dzialalnoscia czlowieka ale wlasnie ci ktorzy kurczowo i w sposob slepy temu przecza. Teza o globalnym ociepleniu i jej antropogenicznej naturze nie jest żadna “histeria” nagałasnianą przez media, a wrecz przeciwnie, media promuja i daja nadwyraz wysokie poparcie sceptykom, skoro z “afery”, z ktorej absolutnie nic nie wynika, (bo w mailach nie byla zawarta jakakolwiek informacja, ktora przeczylaby antropogenicznej tezie ani nie ujawniala jakichkolwiek naukowych zaniedbań i nieprawidlowości) zdołano uzyskać zmianę opinii publicznej o średnio 4% w krajach anglojęzycznych. Tak więc kto jest tutaj histeryzującym, fanatycznym “terrorystą”.
Antropogeniczna natura globalnego ocieplenia jest potwierdzana przez 97% członków międzynarodowego środowiska naukowego zaangażowanego w badanie klimatu, podczas gdy przekonane o tym jest zaledwie 47% społeczeństwa amerykańskiego i tylko 51% obywateli Kanady (najbardziej proekologicznego społeczeństwa na świecie).

Pseudoafera Climatgate potwierdza dokładnie, jak dziala mechanizm ogłupiania społeczeństwa.

Topor
Gość
Topor

cała afera jest dość szczegółowo opisana w artykule na wikach:
http://en.wikipedia.org/wiki/Climategate

Topor
Gość
Topor

Afera ta powinna wielu sceptykom otworzyć oczy. Jeżeli ktoś wznieca lament i oskarża kogoś o kłamstwo i kryminalne postępowanie i włamuje mu się następnie do mieszkania, po czym nie potrafi udowodnić swojej racji, sam staje się kłamcą. Jeżeli używa swego kłamstwa dalej aby agitować i okłamywać innych, staje się przestępcą.

Topor
Gość
Topor

Sceptycy efektu cieplarnianego – jeżeli, tak jak twierdzą, opowaiadają się za racjonalną i uczciwą debatą w sprawie globalnego ocieplenia – powinni chwycić teraz za pióro i pisać, że “AFERA CLIMATGATE w żaden sposób nie wspiera ich tezy o wyłącznym wpływie słońca na ogrzanie się klimatu” i jest tylko i wyłącznie awanturą medialną rozpętaną (przed konfernecją w Kopenhadze) przez wielkie korporacje, które stanowią system ekonomicznego wsparcia przemysłu naftowego i gałęzi od niego zależnych – dominującego przemysłu cywilizacji zachodniej.

Raptor
Użytkownik

A wg mnie piszesz Topor dyrdymały wyssane z palca, lamentujesz, siejesz propagandę i uprawiasz fanatyzm (nie mówię, że jesteś fanatykiem, bo być może to Twoja praca, więc wybaczam, choć nie rozumiem). Typowe onetowo-PR’owe straszonko dla dzieci. Pozdro.

ARH
Gość
ARH

Topor, odpuść! Macie już prze… . Jak pech, to pech. A/H1N1, wyjątkowo c i e p ł a zima… . Daj se siana!

Raptor
Użytkownik

Nie wiem czemu widzisz pi fanatyzm w trzeźwym spojrzeniu na sprawę lub wyrażaniu swojej opinii. Pokaż no to palcem :) Poza tym nie ma jednej jedynie słusznej teorii, jest tylko masa dziur w teoriach wymyślonych… bo g. wiemy.

Mam nadzieję, że przy produkcji filmu też pomożesz, bo masz fajne pomysły ;)

aZyga
Gość
aZyga

Ale mnie w ciul….. zrobili z tym ociepleniem, a juz ze szwagrem kupilem sadzinki mandarynek – bede domagal sie odszkodowania ;)

Topor
Gość
Topor

Afera ta powinna wielu sceptykom otworzyć oczy. Jeżeli ktoś wznieca lament i oskarża kogoś o kłamstwo i kryminalne postępowanie i włamuje mu się następnie do mieszkania, po czym nie potrafi udowodnić swojej racji, sam staje się kłamcą. Jeżeli używa swego kłamstwa dalej aby agitować i okłamywać innych, staje się przestępcą.

Sceptycy efektu cieplarnianego – jeżeli, tak jak twierdzą, opowiadają się za racjonalną i uczciwą debatą w sprawie globalnego ocieplenia – powinni chwycić teraz za pióro i pisać, że “AFERA CLIMATGATE w żaden sposób nie wspiera ich tezy o wyłącznym wpływie słońca na ogrzanie się klimatu” i jest tylko i wyłącznie awanturą medialną rozpętaną (przed konfernecją w Kopenhadze) przez wielkie korporacje, które stanowią system ekonomicznego wsparcia przemysłu naftowego i gałęzi od niego zależnych – dominującego przemysłu cywilizacji zachodniej.

Topor
Gość
Topor

The Associated Press conducted a review of the e-mails and concluded that they showed scientists fending off sceptics, but did not support claims that global warming science had been faked.

Summarising its own analysis, FactCheck stated that claims by climate sceptics that the emails demonstrated scientific misconduct amounting to fabrication of global warming were unfounded, and emails were being misrepresented to support these claims. While the emails showed a few scientist being rude or dismissive, this did not negate evidence that human activities were largely responsible for global warming

“There is nothing in the stolen material which indicates that peer-reviewed publications by CRU, and others, on the nature of global warming and related climate change are not of the highest quality of scientific investigation and interpretation.”

Following the release of the e-mails, climate scientists at the CRU and elsewhere have received numerous threatening and abusive e-mails.[77] Norfolk Police have interviewed CRU director Phil Jones about death threats made against him following the release of the emails,[104] and death threats against two scientists also are currently under investigation by the United States Federal Bureau of Investigation.[77] A sceptic and climate scientists in Australia have reported receiving threatening e-mails.

Topor
Gość
Topor

W ponad 1000 maili i 2000 dokumentów, z okresu 1996-2009, jakie przechwycono, nie znaleziono NIC, co może potwierdzać jakąkolwiek korupcyjną i nienaukową metodę działania. Fakt ten właściwie kompromituje sceptyków, którzy twierdzą, że naukowcy zostali skorumpowani przez biznes zainteresowany eco technologiami i działają w zmowie przeciwko społeczeństwu. Gdyby takie coś miało miejsce, można oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, że prywatne maile odzwierciedlałyby takie praktyki albo intencje.

Topor
Gość
Topor

Czytelników Wolnych Mediów zainteresować powinna ciekawa organizacja: FactCheck, która zajmuje się badaniem wiarygodności mediów, założona przez niezależnych badaczy działających przy Uniwersytecie w Filadelfii. …która… aims to reduce the level of deception and confusion in U.S. politics.
i publikowała na ten temat artykuł:
http://www.factcheck.org/2009/12/climategate/

Szycha
Gość
Szycha

Nie siejcie propagandy !! Wystarczy spojrzeć na dane z ostatnich 10 lat i przekonać się, że w rzeczywistości mamy do czynienia z oziębieniem. 30 tys. naukowców z całego świata to zauważyło i podpisało oświadczenie w tej sprawie. Oczywiście media o tym nie mówią bo nie byli to naukowcy finansowani przez wielkie korporacje, które chcą tylko zarobić na tej kwestii.

Szycha
Gość
Szycha

O, i jeszcze jedno: CO2 to tylko jeden z gazów cieplarnianych i tylko jego ograniczenie, nic nie da ! Chodzi o to, abyście głupcy płacili wkrótce za każdy m3 co2 wydychany przez was – taki globalny podatek od wydychania co2 ;)

Proponuje, abyś Topor przestał oddychać bo powodujesz globalne ocieplenie !

Topor
Gość
Topor

Argument, że “dowodem na to iż ocieplenie klimatu nie jest spowodowane dzialalnościa czlowieka bo rząd chce nadrzucić podatek i nas wszystkich zniszczyc” jest taki sam jak ten: “Palenie tytoniu jest zdrowe a rząd tylko chce nas wszystkich przestraszyć aby wprowadzić akcyzę i nakazać nam płacić za palenie zdrowej rzeczy”.

To jak rządy, które nie sa rzecz jasna demokratyczne, beda postepować z probelmem nie świadczy w zaden sposób o tym, czy globalne ocieplenie spowodowal przemysł czy słońce. Oczywiste jest ze rzady krajów bogatych beda wykorzystywać kazdy (nie tylko cieplarniany efekt) do wzbogacenia sie swoej elity. I jest to zupelnie odrebny temat, ktory mozna analizaowac od poczatkow kolonializmu. Fakt jest jeden niezaprzeczalny: DZIALALNOSC PRZEMYSLOWA CZLOWIEKA JEST DESTRUKTYWNA DLA PLANETY (i to nie tylko ze wzgledu na efekt cieplarniany). Jesli nie bedziemy potrafili tej produkcji ograniczac albo calkowicie zlikwidowac i uniezaleznic sie od przemyslu, nasz przyszlosc jest beznadziejna. I nie ma zadnego znaczenia, czyje interesy reprezentuje Al Gore. Fakt jest taki ze sceptycy, korzystajacy z propagandy rozpowszechnionej przez przemysl naftowy wspieraja interesy calego naftowego systemu przemyslowego (motoryzacyjny, lotniczy, morski, przemysl tworzyw sztucznych, i kazda dziedzina ktora korzysta z ropy naftowej nie wylaczajac spozywczej)

Topor
Gość
Topor

Ironią jest to, ze sceptykom wydaje się ze reprezentują jakąś ‘awangardę intelektualna’, która odkrywa spisek i jest ‘mądrzejsza’ od nauki, podczas gdy w rzeczywistości korzystają z “badan” podłożonych im pod nos przez fundacje sponsorowane przez korporacje naftowe. Fakt jest znany i trudno temu zaprzeczyć. Pisały o tym wszystkie największe i najpoważniejsze magazyny świata i ujawniono to również przed sadami.
Sceptycy są najzwyczajniej osobami, które nie potrafią wyobrazić sobie ogromu zniszczenia, jaki dokonaliśmy i konieczności zmian, przed którymi stoimy, jeśli nasza kultura ma przetrwać. Okłamywanie siebie, że wszystko jest okej, pogarsza tylko stan rzeczy i nasze perspektywy.

zbyszek123
Gość
zbyszek123

wpisze tylko to co wpisałem w takim temacie na innym forum

pragne tylko tylko uzmysłowić 2 rzeczy wszystkim

pierwsza- faktycznie jesteśmy marnotrawni wyrzucamy tony śmieci z którymi nie wiadomo co robić nie segregujemy ich nie odzyskujemy mały wpływ naturalnych opakowań i samodzielności gospodarstw domowych a energia ? mało kto wypina czociażby urządzenia elektryczne które pobierają prąd elektryczny czy wyłącza odbiornik nie oglądając nic bo znam sytuacje gdzie telewizorek działa 24 godz na dobe- ciężko uwierzyć? tak niestety jest,

że nie wspomne o odzyskiwaniu eco energi na potrzeby gospodarstw domowych przy użyciu bateri słonecznych czy elektrowni wiatrowych choć w tym przypadku trzeba myśle poczynić publicznie wyliczenia kosztów wytworzenia tych urządzeń i nie chodzi o pieniążki bo może wyjść że produkcja bateri słonecznej spowoduje więcej węgla w środowisku niż spalenie węgla do produkcji energi elektrycznej równoważącej możliwości produkcyjne takiej bateri

ale też i nie oszukujmy się że szeroko zakrojone oszczędności wpłyną na nasze portwele

cała imprezka z oszczędzaniem i wprowadzeniem nowych technologi np produkcji zywności w oparciu o gmo to nic innego jak podniesienie efektywności produkcji i zaspokojenie potrzeb konsumenta mniej produkując przy niższym nakładzie jednocześnie podnosząc cene końcowego produktu- czyli tak naprawde nabicie nas w butelke bo nie wyobrażam sobie że stoen i resztz przemysłu energetycznego czy przemysł naftowy są przygotowani na np: dwuktotny spadek przychodów choćby mieli 2 razy mniej produkować i dystrybuować

po drugie węgiel w przyrodzie w obiegu był jest i będzie to że się znalazł pod ziemią spowodowało też zuborzenie fauny i flory ziemia mogła mniej absorbować energi do postaci związków organicznych- nie oszukujmy się poza tym nikt niezapewni nam że np proces tworzenia się pustynnych i ubogich obszarów nie zaczął się od właśnie braku w cyklu węgla wchodzącego w skład każdego organizmu i wszystkich przemian od fotosyntezy po przemiany w organizmach cudzożywnych

i nikt nie zaprzeczy również że ziemia posiada ecosystem który sam się wyrównuje np:

podwyższenie temperatury powoduje mniejszą produkcje dwutlenku węgla przez grzyby poprzez ograniczenie występowania ich- udowodnione naukowo, które w eco systemie produkują co2 więcej niżm my ludzie

podwyższenie temperatury powoduje większą liczbe chmór które izolują ziemie i chłodzą chroniąc przed słońcem

nie mniej ludzie i ecosystem powinni się lepiej zrozumieć
bo nasza ekspansja powoduje że inne istnienia muszą ustąpić a Bogami nie jesteśmy

chcemy żyć w czystym nowoczesnym społeczeństwie pełnym zrozumienia z mądrymi rozwiązaniami i wspaniałymi ludzmi

niestety to co się dzieje to nic innego jak widok kilku hien chcących urwać jak najwięcej dla siebie a ten szczyt najdobitniej pokazał o co chodzi

nikt nie obligował do konkretnych technologi tylko kasa ile kto zapłaci za emisje czyli palcie choćby i kilka razy więcej abyście płacili chajs choć oficjalnie niby chodzi o zmniejszenie emisji

kolejnym przekrętem jest fakt że państwa równikowe a potem w kolejności i zwrotnikowe dostają większą porcje energi od słońca a polska ? akurat mniej – tam zimy są łagodne czy ktoś uwzględnił w tym wszystkim jakąś pozycje wyjściową sprawiedliwą bo dlaczego miałbym płacić komuś z afryki choćby to był grosz za to że w zime ktoś ogrzewa mój dom a może mam marznąć bo ecologicznie

także kupa bzdur mości panowie

w histori będzie to prócz kapitalizmu największym szwindlem przeciw społeczeństwu i ludziom nie wiem tylko jeszcze czy przed przemysłem farmaceutycznym czy za

pozdrawiam

Młot
Gość
Młot

Topor to dezinformator

Rasti
Gość
Rasti

Kto jest autorem tego artykułu?

GreenMaster
Gość
GreenMaster

Topor, ja myślę że ci “sceptycy efektu cieplarnianego” jak ich nazwałeś, a do których zaliczyłeś bez mała komentatorów powyższego artykułu, są doskonale świadomi spraw o których piszesz:
“Sceptycy są najzwyczajniej osobami, które nie potrafią wyobrazić sobie ogromu zniszczenia, jaki dokonaliśmy i konieczności zmian, przed którymi stoimy, jeśli nasza kultura ma przetrwać. Okłamywanie siebie, że wszystko jest okej, pogarsza tylko stan rzeczy i nasze perspektywy.”
Nikt nie ma zamiaru siebie okłamywać że wszystko jest ok. Jest bardzo daleko od ok. My (jeśli oczywiście mogę tak mówić) wiemy o tym doskonale. Po prostu przyczyny efektu cieplarnianego wypatrujemy w innych źródłach niż CO2. Wietrząc tu naprawdę konkretny wałek.

Jak dla mnie nie porozumienie istnieje na gruncie wrzucenia wszystkiego do wora z napisem efekt cieplarniany, takie fajne chwytliwe hasełko, a należało by tu pewne kwestie rozgraniczyć. Oczywistym jest że przemysł ma wpływ na środowisko, zgubny wpływ na środowisko, także w wymiarze globalnym. Ale mimo wszytko efekt cieplarniany uważam za coś naturalnego, wynikającego z cyklicznych zmian pogodowych, klimatycznych na naszej planecie, których to główną przyczyną jest właśnie słońce. Zauważ że słońce to 98% masy układu słonecznego, czyli tak na dobrą sprawę, z punktu widzenia układu słonecznego, wszyscy jesteśmy słońcem.

Natomiast to, czy można nazwać cię dezinformatorem – nie uważam, z tego co piszesz wynika że jesteś mocno przejęty sytuacją na naszej planecie i jej bezmyślną degradacją. I wiesz co ci powiem, nie jesteś osamotniony, i chyba to powinno liczyć się najbardziej. Szukajmy tego co łączy, nie dzieli.

Raptor
Użytkownik

Problem polega na zatruwaniu środowiska i ludzi substancjami toksycznymi, wzmacnianiu pola elektromagnetycznego wokół planety, zagęszczeniu natężenia promieniowania mikrofalowego, a nie na emisji CO2. To jest wywracania problemu do góry nogami, przy jednoczesnej okazji do zarobienia grubych miliardów. To nie jest istota naszych kłopotów, tylko zasłona dymna i robienie ludziom wody z mózgu.

Szycha
Gość
Szycha

Według mnie problem jest o wiele bardziej złożony. Chodzi o to, że za te wszystkie zanieczyszczenia i degradację Ziemi powinny płacić wielkie korporacje transnarodowe, bo to one są producentem tego szitu. Dlaczego my zwykli obywatele mamy za to płacić (chodzi oczywiście o nasze podatki)?!

Poza tym, wielkie koncerny naftowe blokują wprowadzenie bardziej ekologicznych i przyjaznych środowisku rozwiązań. Nie zależy im na tym, wykupują patenty naukowców i nie wprowadzają ich w życie, bo , pozbawił by to ich przychodów. Wolą czekać, aż ropy będzie coraz to mniej i będzie coraz droższa, a oni zarobią na tym krocie – jak zawsze.

Rządy państw powinny zmusić korporacje do płacenia za wszystkie zanieczyszczenia i powinny w porozumieniu same rozwijać rozwiązania proekologiczne i komercjalizować je.

Peace

Raptor
Użytkownik

Widocznie sęk w tym, że rządy to są już korporacje. Wystarczy przyjrzeć się bliżej powiązaniom unijnych, czy amerykańskich dygnitarzy… i wszystko jasne, farmacja, petrochemia, biotechnologia, żywność, zbrojeniówka. Ciężko to nazwać już korupcją, raczej zespoleniem. Mamy mały konflikt interesów, więc jakoś to trzeba ludziom sprzedać.

Hassasin
Gość
Hassasin

ciekawe jak teraz bedą się tłumaczyć jak im matka natura takiego psikusa sprawiała….w wielu miejscach na swiecie rekordowe mrozy !!!! hyde park, staw do pływania, w Londynie, zamarznięty po raz pierwszy od 140 lat……. uj się bidulki teraz napocą

companiero
Gość
companiero

Jak widać wśród sceptyków panuje niesamowite zamieszanie umysłowe: wszyscy krytykują stanowiska międzynarodowego środowiska naukowego ale sami nie maja ustalonego stanowiska w kwestii czy klimat się ociepla czy oziębia, niemniej stanowią monolityczne ciało które buntuje się przeciwko faktowi, że przemysłowa działalność człowieka wywołuje efekt cieplarniany. To zadziwiające, że nie mając sprecyzowanego wyobrażenia o tym, czy klimat się ociepla czy ochładza, potrafią snuć teorię, że 1. słońce ociepla klimat; lub 2. klimat się ochładza lub 3. klimat się ociepla ale nie ma to żadnego znaczenia na życie na Ziemi.

Co z tego wszystkiego wynika???? Głupawka
Do tego wystarczy im rzucić hasło, że “wyciekły maile z instytutu klimatycznego” i nawet bez analizy ich treści wzbijają pod niebo okrzyki o spisku. Kto w ten sposób działa? A no jest to praktyka medialna uprawiana przez prasę brukową taką jak Bild Zeitung czy Fakt. Wystarczy wzniecać zadymę! Prosty lud to łyka.

companiero
Gość
companiero

Zresztą ilustracja do tego artykułu, zrobiona tą techniką tłumaczy wszystko.

Raptor
Użytkownik

“…stanowią monolityczne ciało które buntuje się przeciwko faktowi, że przemysłowa działalność człowieka wywołuje efekt cieplarniany.”

Wiem, że to są Twoje (lub twych mocodawców) pobożne życzenia, lecz niestety faktem to nie jest. Fakt uprzednio należy jednoznacznie i niepodważalnie wykazać, a takich danych brak lub pojawiają się przesłanki świadczące przeciwnie.

Szycha
Gość
Szycha

Chodzi o to, że tylko 5 % emisji co2 to dzieło człowieka, reszta to wulkany etc.. Trzeba by było “zaczopować” wulkany, ażeby ograniczyć emisję co2. To, że będziemy produkować zamiast 5% 3% całej emisji co2 nic nie da i każdy logicznie myślący człowiek to zrozumie. Wielu ludzi zna te dane, podobnie jak te dotyczące “ocieplania” się klimatu, a jednak uparcie obstaje przy swoim :/

To tylko kolejny ukryty podatek – czyli grabież na obywatelach ( tak jak podatek dochodowy zresztą, ale to inny temat ).

Maja
Gość
Maja

panie companiero to z waszego, przeciwników teorii które śmiecie nazywać nie sprawdzonymi ,gadania wynika głupawka niezależnie jak się zmienia klimat czy na ciepło czy na zimno co2 wydychany przez wszystko co żywe ma się tu jak przysłowiowy piernik do wiatraka!!!! tyle się o nim gada a nie gada się o metalach ciężkich nawozach sztucznych odpadach radioaktywnych itp których to nie wytwarza żadna żywa istota w procesach życiowych!!!wniosek dla każdego myślącego człowieka jest jasny to nie walka z ociepleniem klimatu ale to ZAMACH NA ŻYCIE!!!

Maja
Gość
Maja

raptor od pewnego czasu unikam soli i w ogóle cukru białego i czuje się lepiej masz racje że to trucizny( w innym miejscu) jedne z wielu. pierwiastki niezbędne można czerpać z innych żródeł np z wody mineralnej soków owocowych nawet lekarz powie że to wystarczy bo chodzi o równowagę sodowo potasową. prawda ważne są dawki trucizny ale czy to że mała dawka np rtęci nie zabija czy oznacza też że nie szkodzi? nie dawaj się jakimś durnym krytykom którzy albo mają małoą wiedze albo są sprzedani ciemnej stronie mocy.pozdro to tak na marginesie a mięso oprócz tego że gnije w jelitach zawiera adrenaline i obniża poziom wibracji ludzkiego ciała. pomijając naszpikowanie innym syfem

byr
Gość
byr

No tak, bo owoce pestycydami nasiąknięte nie są, a i kwaśne deszcze są im obce, wszystkie soczyste sterylnie rosnące :)

zbyszek
Gość
zbyszek

byr 11.01.2010 20:21 :

No tak, bo owoce pestycydami nasiąknięte nie są, a i kwaśne deszcze są im obce, wszystkie soczyste sterylnie rosnące

:-) a i mało kto zauważył że po zbiorze np jabłko lub marchewka w przechowaniu są tak czymś zsypane że czasem ciężko je zjeść

prawda jest taka że człowiek musi:

1- zdobyć wiedze
2-się przełamać
3-zrobić plan i konsekwentnie go wprowadzać
4-korzystać np z takiej okazji-niedługo ziemia będzie za 10% wartości z rezerw agencji rolnictwa-reszta w rządowym preferencyjnym kredycie( śr 10 ha myśle że jakieś 15-20 tys wpłaty i ze 150 tys w kredycie być może nieoprocentowanym
a w ciągu roku ok 9000 było by z dopłat więc w 16-20 lat spłaci się sama)
5- olać system i sukcesywnie organizować się w małe osady
6- wprowadzać eco technologie i podziękować pijawkom instytucjom i bankom
7-zadbać o stałe szkolenie i siebie i przyszłych pokoleń w kwestiach które ciągle wertujemy- bez skutku
8-zorganizować własne społeczeństwo z systemem wspierania wzajemnego począwszy od np kredytu społecznego po obrone cywilną

mają nas w garści więc robią co chcą- gdy ich olejemy- to oni będą za nami łazić a ich pieniądze będą stertą nic nie znaczących papierków kiedy ostatni z naiwniaków pokarze im plecy

rozwiązania możemy wymóc ale gdy postawimy ich przed faktem dokonanym a do tego długa droga

Maja
Gość
Maja

no cuż to tylko dowodzi że to nie co2 nas truje jak wcześniej zwracałam uwagę w którymś miejscu i co jest oczywistą oczywistością ale nawet takie owoce nie mają adrenaliny jak mięso …

Jaro
Gość
Jaro

W/g naukowów ten CO2 odbija “tylko” promieniowanie cieplne, które odbija się od ziemi i niczym koc nie pozwala mu uciec w przestrzeń kosmiczną więc dlaczego nie odbija również części tego promieniowania które dociera do Ziemi ze Słońca? Bo tak na chłopski rozum biorąc to powinno być tak, że ilość promieniowania która zostanie odbita z powrotem ku ziemi powinna mieć kompensację w postaci tego odbitego (a zatem nie docierającego do powierzchni Ziemi) bezpośrednio od cząstek CO2 w przestrzeń kosmiczną. Chyba, że się mylę…