47% Polaków wolałoby życie poza Unią Europejską

Opublikowano: 18.12.2019 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1534

Dokładnie 47 procent Polaków, według badania przeprowadzonego przez Komisję Europejską, widziałoby lepszą przyszłość naszego kraju poza strukturami Unii Europejskiej. Pod tym względem jesteśmy na drugim miejscu w całej Wspólnocie, bo gorszą opinię od nas mają na temat unijnych struktur jedynie obywatele Słowenii.

Twórcy sondażu przygotowanego przez Dyrekcję Generalną do spraw Komunikacji Społecznej przy Komisji Europejskiej zadali obywatelom państw unijnych szereg pytań, a jedno z nich brzmiało: „mój kraj mógłby lepiej stawić czoła przyszłości poza Unią”. Najwięcej, bo blisko 48 proc. respondentów zgodziło się z takim stwierdzeniem na Słowenii, natomiast Polska uplasowała się na drugim miejscu z wynikiem 47 proc.

Pod tym względem Polacy i Słoweńcy są dużo bardziej krytyczni wobec UE niż obywatele Wielkiej Brytanii, choć dwa i pół roku temu zdecydowali oni w specjalnym referendum o opuszczeniu jej struktur. Lepszą przyszłość po brexicie widzi więc przed swoim krajem 42 proc. Brytyjczyków, zaś przeciwnego zdania jest 45 proc. Jednocześnie na Słowenii i w Polsce wciąż duży jest odsetek sympatyków Unii, ponieważ odpowiednio 48 i 45 proc. obywateli obu państw nie zgadza się z takim postawieniem sprawy.

Zupełnie inaczej poglądy na temat UE rozkładają się w kilku innych europejskich państwach. W Holandii 87 proc. obywateli widzi lepszą przyszłość w ramach swojego członkostwa w UE, a równie wysokie poparcie dla Wspólnoty można odnotować w Danii (80 proc.), Niemczech (78 proc.) czy Finlandii (76 proc.). Tuż za zachodnimi społeczeństwami uplasowali się pod tym względem mieszkańcy Litwy i Estonii (po 73 proc.).

Na podstawie: Money.pl, Forsal.pl, Rmf24.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 3,83 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Husar
Użytkownik
Husar

Państwa, które kolonizują czyli czerpią wyzyski z państw kolonizowanych rzeczą jasną jest, że ich ludność będzie zadowolona w przeciwieństwie do państw kolonizowanych, gdzie niezadowolenie będzie ogromne nie tylko z UE, ale i z własnych rządów, że to takie “pipki” się podkładające.

Dorota Nawigatorka
Użytkownik
Dorota Nawigatorka

Husar, nie wiem czy “pipki”, czy zwykli, sprzedajni zdrajcy. Generalnie zbyt chętnie usprawiedliwiamy polityków głupotą, nieporadnością itp. A może są zwykłymi, bezdusznymi cwaniakami, realizującymi obce interesy za grubą kasę (dla siebie)? A te “pipki” to my, że im wierzymy lub tylko usprawiedliwiamy….

realista
Użytkownik

absolutnie zgadzam się z Dorotą.
politycy w większości (przynajmniej ci, co decydują) nie są idiotami, tylko zwykłymi cwaniakami. usprawiedliwianie ich głupotą to naiwność. to nie głupota, to wyrachowanie…
przestańmy ich w końcu usprawiedliwiać i legitymizować to, co wyrabiają… .. .

Flibusta
Użytkownik
Flibusta

Z tą wolnością w Unii to jest tak, że jesteśmy wolni od różnych dawniejszych wymogów (komunistycznych – każda sprawa była badana pod względem jej wpływu na sprawę robotniczo-chłopską… hi…hi…). Ale wolność to nie tylko wolność od czegoś (uwolnieni zostaliśmy od…) ale także do czegoś (wolno nam to i to…). A tu zaś jest poprawność polityczna i “mowa nienawiści…” do której można zakwalifikować co się da bo jasnych reguł brak… więc nie wolno nam…

paullenburg
Użytkownik
paullenburg

@ Dorota Nawigatorka
Jeden z najlepszych komentarzy jakie tu ostatnio widzialem. Nic dodac, nic ujac. ..

Husar
Użytkownik
Husar

@ Dorota
Raczej jest to wojna hybrydowa. Radzę zaznajomić się z takim tematem jak inżynieria społeczna oraz zapoznać się z własnymi dziejami, kulturą rodową, prawowitym ustrojem społecznym sprzed rozbiorów, oczywiście pisanych ręką Polaka , a nie żyda czy Niemca aby wiedzieć co się dzieje.
Polacy po wymazaniu im tożsamości i dziejów stali się łatwym celem inżynierii społecznej.
Dlaczego? “Nie znasz swoich korzeni i dziejów kulturowych nie wiesz kim jesteś, a jak nie wiesz kim jesteś to nie potrafisz odróżnić swój od obcego”.
Pod parasolem inżynierii społecznej w Polsce hodowane są v kolumny, które tworzą stronnictwa obcych państw do kolonizacji Polski. Mówią po polsku, są obywatelami, ale nie zachowują się po naszemu i po naszej racji stanu. Zawsze się chowają pod tymi ideologiami nowoczesnymi i demokratycznymi bo inżynieria społeczna tworzy im środowisko do funkcjonowania, bezpieczne bo tam mogą się wykazywać, a bezpieczne dla nich bo jak najdalej oscylujące od polskiej racji stanu i nie nawiązujące do tradycji narodu polskiego.
Partie polityczne powstały po rozbiorach RP, do tworzenia struktur i ustroju kolonialnego na ziemiach RP. Dziś Polakom może się wydawać, że te partie są polskie, czyżby ? Wszystkie te partie oscylują jak najdalej od polskiej racji stanu, niby są zarejestrowane w Polsce, ale cóż więcej ? Ludzie z tych środowisk nie reprezentują w ogóle polskiej strony.
A pipki to masz racje, że to MY jesteśmy bo dajemy się robić w konia obcym na własnej ziemi. Przodkowi nasi to się w grobach przewracają. Oni mieli jaja, żeby walczyć, my nie mamy nawet jaj żeby się samozorganizować i działać w sposób pokojowy aby wyrazić polskie stanowisko.
Przegrywamy tą wojnę hybrydową.

wolny elektron
Użytkownik
wolny elektron

Oczywiście Dorota Nawigatorka ma rację. Powstała nawet na ten temat książka “Węże w garniturach – gdy psychopaci idą do pracy” Sądzę, że problem “złych” ludzi u władzy jest bardzo trudny do rozwiązania lub wręcz niemożliwy. Osoby o skłonnościach psychopatycznych i pozbawione empatii są wręcz pożądane przez decydentów. Wykonają każde zadanie, jak trzeba zdepczą każdego i pozostawią po sobie spaloną ziemię. Dla nich bogiem jest kasa i sukces

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dokładnie 47, powiadacie. To może jeszcze dokładność pomiaru i liczbę uczestników badań.

Bez tych danych 10% od cyfry podanej jako margines bezpieczeństwa. Conajmniej 10. A może i 15%.

Dokładnie to Fif – ty – fif ja. Kobieta, Mężczyzna. Pół na pół. To jest dokładnie.

Skoro Unia to kobieta…

Ciekawa nazwa cywilizacji upadku to EgiptSodoma do wyszukania w Drugiej Księdze Trójksięgu MonoTeologii. Ostatni rozdział zwłaszcza. Dla czytających od prawej do lewej to pierwszy. Oryginał w języku aramejskim nie dotarł do naszych czasów. Choć są próby…

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

Czyli co dalej kisić się we własnym sosie? Granice, opłaty za wszystko, celnicy, pozwolenia na wyjazd do pracy, sprawdzanie na każdym kroku. Unia powinna nas łączyć tak byśmy zapomnieli o jakichkolwiek granicach i żyli sobie wspólnie. Ale dzięki politykom i pieniądzom jest to jak widać nie możliwe. Nasi przodkowie coś tworzyli na podobny wzór, ale nie wyszło i nigdy nie wyjdzie jak jedne rządy będą się chciały wywyższać na innymi i to w nich jest problem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Moim zdaniem wypadałoby w ramach równouprawnienia i integracji ustanowić prawem Unii, że parlament kobiet znajduje się w Brukseli tj. dobytek mężczyzn na wspólnym koncie.
Zaś w krajach członkowskich niech pozostaną mężczyźni parlamentujący. Wybieramy wszyscy jednocześnie jej członkowie (członkinie, upierali by się liczni) parlament matek, żon i córek tam, oraz parlament mężów, braci i ojców w domu w wyborach powszechnych co 5 lat. I bez tych ciągłych emocji, kto na stołku.

Władza ludzi to forma przejściowa. Nieprzejściowa władza tylko u Jednego w Garści.

Ups, seksistą jestem politycznym chyba do przesady.

Parlament kobiet decyduje, które Województwa czy Landy, z jakiego członkowskiego kraju wysyła swoich 10 królów (prezydentów czy naczelników) i 40 ministrów ( może 44 jako docelowa liczba członków/członkiń) zasiedlających Unię Narodów na trony Unii z tych krajów i to oni mają w garści komisarzy.

A ich rękami my lud ich utrzymujący, komisarzy trzymamy.

a lekko abstrahując..

Nie potrzeba praktycznie biurokracji, bo jest BEAST w Brukseli, maszyna licząca znająca wszystkie nasze konta od dziesięcioleci, i cały SWIFT. I która pewnie jako pierwsza lub jedna z pierwszych wgrała sobie algorytmy samo uczenia. I łatwo o super programistę z fantazją ale bez moralności. Oj gdzie ty świecie podążasz…

…Rozwiązania z Trójksięgu.
Władza u Stwórcy a my wszyscy Jego ministrami. Sługami znaczy. Ministrami Stwórcy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Minister

Najlepsi spośród nich pod względem moralnym, uczuciowym i intelektualnym wybierani spośród nich samych. Nas samych. Sług znaczy.

Osobiście, gdybym miał możność wyboru zawczasu przystąpienie do obozu Świętych i obozu GogaMagoga, raczej w góry wędrujących wybrałbym towarzystwo tych Stwórcy się podobających.

polantek
Użytkownik
polantek

Jak nie Europa to może ta przyobiecana Japonia no bo nie Rosja chyba :(