30 lat temu Stanisław Tymiński przestraszył Polaków

Opublikowano: 26.11.2020 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1575

O udziale Stanisława Tymińskiego w wyborach 1990 roku napisano kilkanaście książek i kilkaset artykułów. Wiąże się z tym również moja osobista historia. To Stanisław Tymiński otworzył mi wówczas oczy na politykę i wyzwolił – a na pewno zaczął wyzwalać – z tych wszystkich klisz, schematów, przekłamań, które wywiozłem z Polski, wychowany w hermetycznym środowisku za żelazną kurtyną.

Pracowałem wtedy w gazecie, pewnego dnia do redakcji przyszedł człowiek, który przyniósł maszynopis. Chciał żebym zrecenzował jego książkę, podobały mu się moje teksty o planie Balcerowicza. Wówczas krytykowanie Balcerowicza było przedstawiane jako równoznaczne z byciem twardogłowym „ubekiem” sypiącym piasek w polskie przemiany. Polacy zostali całkowicie mentalnie rozbrojeni, przygotowani by ich okraść. Tymczasem widać było, że polskie przedsiębiorstwa są po prostu w biały dzień rujnowane i rozgrabiane.

Rękopis „Świętych Psów” przedstawiał realną możliwość partyzanckiej walki gospodarczej w świecie, w którym „nikt nas nie chce” i nikomu nasza niezależna gospodarka nie jest potrzebna.

Stan Tymiński przedstawiał program dla Polski, dla Polaków, którym wtedy wmawiano, że są nic nie warci, a ich kraj produkuje wyłącznie chłam i badziewie. Tymczasem Polska miała dobrze wykształcone kadry i spory przemysł. Kawałek mojej recenzji znalazł się na skrzydełku „Świętych psów” wydanych później w Polsce. W ten sposób poznałem tego fascynującego człowieka, który nie bał się myśleć „do końca” i na wielką skalę.

Tymiński mógł odmienić wówczas losy Polski… A w zasadzie nie mógł, bo przecież one były już przesądzone, ustalone, podpisane, parafowane. Wybory miały wszystko ładnie ogarnąć, utwierdzając przekonanie, że przecież „nie ma innej drogi”, jak tylko Plan Balcerowicza i „okrągły stół” oraz zatwierdzić figuranta, który podpisze co trzeba. Inna droga oczywiście była, tylko że wtedy Polska pozostałaby w rękach Polaków. Polacy nie zdawali sobie sprawy, o co grają.

Dzisiaj oczywiście wszyscy są „mądrzy”; dzisiaj „kto słucha Lecha Wałęsy – jak zwykł powtarzać Stanisław Michalkiewicz – sam sobie szkodzi”. Wtedy „Bolek” to była „ubecka fałszywka”.

Tymiński twierdzi, że wybory zostały sfałszowane. Możliwe, choć z drugiej strony, uruchomiona wówczas maszyna propagandowego bluzgu przestraszyła bardzo wielu Polaków. Przeciwko Tymińskiemu był Kościół, Solidarność, Zachód, USA, RFN… Byli „wszyscy”, prócz tych milionów zwykłych ludzi, których przekonał i porwał za sobą. – Dorobiono mu gębę gangstera, terrorysty, jeżdżącego do Kadafiego po instrukcje.

Ale tamten system był jednak na Stanisława Tymińskiego nieprzygotowany. Wiem to z własnych doświadczeń; nie było dossier, naprędce wysyłano z Warszawy jedną za drugą ekipy esbeckich dziennikarzy, aby coś znaleźć. Oskarżenie w TVP o to, że Tymiński „bije żonę i głodzi dzieci” było żałosne. No ale chodziło o cokolwiek, cokolwiek, co się przyklei. Dlaczego Stan Tymiński nie mógł wygrać? Bo jego zaplecze organizacyjne było niewielkie i sprowadzało się do ludzi odsuniętych od udziału w przemianach, zaś zwykli Polacy po prostu przestraszyli się własnego wyboru. W ostateczności zaś zostałby „rozjechany przez ciężarówkę” lub dostał „zawału serca”.

Dla mnie był to okres zwrotny. Zobaczyłem politykę od kuchni; zobaczyłem jak ustawiana jest demokracja, jak głęboko jesteśmy w czarnej dziurze, okłamani i przestraszeni by nie myśleć i działać, jak ludzie wolni; ile nam brakuje, by móc grać o Polskę. Zobaczyłem, że oprócz garstki Polaków, na sile tego kraju nikomu nie zależy; zobaczyłem, że Polska jest warta gry – bo grają o nią – jak tyle razy w historii – możni tego świata. Wydarzenia sprzed 30 lat to był wstrząs.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 12, średnia ocena: 4,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Stanlley
Użytkownik

“Dla mnie był to okres zwrotny. Zobaczyłem politykę od kuchni; zobaczyłem jak ustawiana jest demokracja, jak głęboko jesteśmy w czarnej dziurze, okłamani i przestraszeni by nie myśleć i działać, jak ludzie wolni; ile nam brakuje, by móc grać o Polskę. Zobaczyłem, że oprócz garstki Polaków, na sile tego kraju nikomu nie zależy; zobaczyłem, że Polska jest warta gry – bo grają o nią – jak tyle razy w historii – możni tego świata. Wydarzenia sprzed 30 lat to był wstrząs.”

Acha…. 30 lat temu już wiedział… nie powiedział :>

robi1906
Użytkownik

A kto by mu to wydrukował i co by to dało? (jeśli to wszystko jest szczere)

Ludzie słuchają autorytetów i nic tego nie zmieni, a skoro “autorytety” są u nas obce lub zaprzedane to prawda mówiona ludzom nic nie znaczy.

Popatrzmy na ruch “wściekłych bab”, wolą tłuc się z policja codziennie na ulicach niż się zorganizować i raz na cztery lata pójść zagłosować na wyborach.
Zadajmy sobie pytanie o porównanie wysiłku, czasu i kosztów, przecież to jest czyste szaleństwo i tylko ja to widzę?, no przecież że nie, ale autorytety wołają,
rewolucja i wy….. i ludzie słuchają.

Więc zawsze będzie tak jak jest i było.

cristobal
Użytkownik

Ludzie zamiast używać swoich pięciu klepek wolą słuchać sprzedajnych “autorytetów”, bo już pewnie zatruli się od domorosłych “elyt” posiewem ich pedagogiki wstydu. Każą się nam wstydzić za Polskę, za to że jesteśmy Polakami, przerabiają według swojego uznania fakty historyczne, a co ciekawe – utrudniają pracę historykom badającym drażliwe kwestie. Każde zdanie nie zgodne z poprawnością jest piętnowane i wyśmiewane, choć kretynizmy wygłaszane przez piewców poprawności nijak mają się do logiki.