11 listopada – zakłamane święto

Opublikowano: 11.11.2017 | Kategorie: Historia, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 107 razy!

Odzyskiwaniu niepodległości przez Polskę towarzyszył łopot czerwonych sztandarów. To nie pomyłka. W odróżnieniu od prawicy kolaborującej z zaborcami i zerkającej na obce mocarstwa to socjaliści 7 listopada 1918 r., nie oglądając się na nikogo, stworzyli pierwszy polski rząd gwarantujący prawo do strajku, 8 godzinnego dnia pracy i równości płci. Niemal 20 lat później dyktatura sanacyjna ustanowiła święto niepodległości w dniu 11 listopada. W ten sposób chciano wymazać ze społecznej pamięci prawdę o lewicowych początkach odrodzonego państwa polskiego.

Kreując się na dysponenta idei niepodległościowych polska prawica zapomina o najbardziej podstawowych faktach z dziejów Polski. One zaś mówią jednoznacznie, że jeśli ktokolwiek powinien być fetowany z okazji kolejnych rocznic odzyskania niepodległości to właśnie rewolucjoniści, bojowcy i działacze różnych nurtów lewicowych.

Przez lata lewica odpuszczała sobie licytację na „miłość do ojczyzny” stwierdzając słusznie, że są znacznie ważniejsze kwestie, którymi powinno się zajmować w dzisiejszych czasach. Prawica przez lata rozpętywała mnogie wojny kulturowe, a to o święta (11 listopada, Trzech Króli), a to o symbole (krzyże, nazwy miejsc publicznych, pomniki). Lewica przymykała cierpliwie na to oko, jednak sprowokowana w ostatnim roku histeria quasi-patriotyczna domaga się jasnego postawienia sprawy i oczyszczenia historii Polski z urojeń i mistyfikacji, jakimi została ona opleciona przez ugrupowania chcące zbić kapitał polityczny na nacjonalistycznym fermencie.

UPADEK MONARCHII

Przedłużająca się I wojna światowa i skomplikowana sytuacja na frontach zmusiły mocarstwa zaborcze do prób rozegrania kwestii niepodległości Polski na swoją korzyść. I tak 5 listopada 1916 r. władze niemieckie i austriackie wydały akt, którym gwarantowały powstanie Królestwa Polskiego. Liczono, że taka forma ustrojowa w przyszłości ochroni rodzime dynastie sprawujące władzę w krajach zaborczych. Akt ten, choć nie zawierał żadnych wizji i gwarancji powstania niepodległego państwa wywołał duże poruszenie wśród państw Ententy oraz głosy poparcia dla idei niepodległości Polski ze strony Włoch czy Stanów Zjednoczonych. Na jego bazie oraz na podstawie patentu nadanego przez okupacyjne władze niemieckie i austro-węgierskie została utworzona Rada Regencyjna, w skład której zaborcy powołali księcia Zdzisława Lubomirskiego, arcybiskupa warszawskiego Aleksandra Kakowskiego oraz ziemianina Józefa Ostrowskiego. Wszyscy trzej byli wybitnie konserwatywni i ugodowi wobec zaborców [1]. Na drugim biegunie sytuowała się niepodległościowa działalność Polskiej Partii Socjalistycznej. Chociaż co roku dzisiejsi komentatorzy ówczesnych poczynań Piłsudskiego gimnastykują się na wszelkie sposoby, by ominąć temat przynależności politycznej późniejszego marszałka – należy pamiętać, że Piłsudski był wówczas socjalistą (nb. prowadzącym działalność, którą w dzisiejszych kategoriach nazwalibyśmy terrorystyczną. Dziw, że do dziś nie powstał żaden film akcji opiewający ten okres życia Ziuka). W 1917 r. w Rosji wybuchają dwie rewolucje, najpierw Lutowa, potem Październikowa. Monarchie zaborcze powoli podlegają rozkładowi pod ciosami mas ludowych. Wzburzenie rewolucyjne rozlewa się po ziemiach niemieckich. Tymczasem na ziemiach polskich konstytuują się organy będące cząstkowymi, ograniczonymi terytorialnie, zalążkami państwowości: 19 października 1918 r. utworzona została Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego, a 28 października w Krakowie powołana do życia Polska Komisja Likwidacyjna Galicji i Śląska Cieszyńskiego, na czele z Wincentym Witosem, odmówiła podporządkowania się kolaboracyjnej Radzie Regencyjnej.

7 LISTOPADA 1918 R.

W końcu, 7 listopada 1918 r., powstaje pierwszy ogólnopolski organ administracji państwowej – Tymczasowy Rząd Ludowy. Na jego czele staje socjalista Ignacy Daszyński, członek Komisji Likwidacyjnej, umiarkowany polityk galicyjski, wcześniejszy współpracownik Józefa Piłsudskiego. Członkowie rządu w przeważającej mierze należą do stronnictw lewicowych i ludowych: Polskiej Partii Socjalistycznej, Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego. Rząd wzywa do natychmiastowego rozwiązania Rady Regencyjnej. Jednocześnie zostaje ogłoszony manifest, sygnowany „Lublin-Kraków” w którym czytamy: „Państwo polskie, obejmujące sobą wszystkie ziemie, zamieszkałe przez lud polski, z własnym wybrzeżem morskim, stanowić ma po wszystkie czasy Polską Republikę Ludową”. Manifest wprowadza równouprawnienie wszystkich obywateli i obywatelek bez różnicy narodowości, wyznania oraz przyznaje wolność słowa, zgromadzeń, zrzeszeń i prawo do strajku. Jako jeden z pierwszych rządów na świecie Tymczasowy Rząd Ludowy potwierdza i gwarantuje prawa wyborcze kobiet, wyprzedzając tym samym większość państw europejskich, a także USA. Manifest ustala 8-godzinny dzień pracy w przemyśle, rzemiośle i handlu. Rząd deklaruje natychmiastowe przystąpienie do reorganizacji organów samorządu terytorialnego i utworzenie milicji ludowej. Zobowiązuje się wnieść do Sejmu Ustawodawczego projekty reform dotyczących: przeprowadzenia reformy rolnej; upaństwowienia niektórych działów przemysłu i komunikacji; udziału robotników w administrowaniu prywatnymi przedsiębiorstwami; wprowadzenia prawa o ubezpieczeniach i ochronie pracy; powszechnego, świeckiego i bezpłatnego nauczania w szkołach. Wyraża wolę rozwiązania wszystkich sporów terytorialnych z sąsiadami na zasadzie wspólnych negocjacji. U zarania swej niepodległości Polska była zatem zaprojektowana jako państwo nowoczesne, postępowe i egalitarne.

Piłsudski, którego popularność rosła po internowaniu i uwięzieniu, zwolniony z Magdeburga dzięki wybuchowi i zwycięstwu niemieckiej rewolucji listopadowej, przybył do Warszawy 10 listopada. Następne dni były w Warszawie dniami strajku generalnego i wielkich demonstracji zorganizowanych na rzecz poparcia rządu Daszyńskiego. Milicja Ludowa PPS dokonywała rozbrojenia żołnierzy niemieckich, 13 listopada na Zamku Królewskim zawisła czerwona flaga, a na 50-tysięcznym wiecu przemawiał Daszyński, który dzień wcześniej złożył formalną dymisję na ręce Józefa Piłsudskiego. 14 listopada Piłsudski wydaje dekret, w którym powierza Ignacemu Daszyńskiemu misję utworzenia powojennego rządu. W dokumencie tym czytamy: „Licząc się z potężnemi prądami, zwyciężającemi dzisiaj na Zachodzie i Wschodzie Europy, zdecydowałem się zamianować prezydentem gabinetu pana posła Ignacego Daszyńskiego, którego długoletnia praca patrjotyczna i społeczna daje mi gwarancję, że zdoła w zgodnej współpracy z wszystkiemi żywiołami przyczynić się do odbudowy dźwigającej się z gruzów Ojczyzny.” Jednak Narodowa Demokracja od początku gra na wywołanie kryzysu rządowego. W obliczu nieodpowiedzialnego działania endecji Daszyński wnioskuje o przekazanie misji tworzenia rządu Jędrzejowi Moraczewskiemu, do czego Józef Piłsudski się przychyla i poleca nowemu premierowi wypracowanie ustawy wyborczej w ciągu jednego tygodnia „jakby gdyby miał budować okopy”. Moraczewski, były saper w Legionach Piłsudskiego, działacz PPSD i PPS, inżynier kolejowy, działacz związkowy, a w TRL minister transportu, wywiązuje się z zadania brawurowo – w ciągu 3 dni przedstawia naczelnikowi państwa ordynacje wyborczą. Jednocześnie działający w Lublinie Stanisław Thugutt przygotowuje dwa dokumenty „Dekret o ośmiogodzinnym dniu roboczym” oraz „Warunki służbowe minimalne dla niższej służby folwarcznej (parobków)”, które również zostają zatwierdzone przez Piłsudskiego.

Tak powstawała państwowość polska. Zaś data 7 listopada była obchodzona jako dzień odrodzenia Polski przez niemal cały okres międzywojenny i każdy kto dziś nadal traktuje emocjonalnie listopadowe dni 1918 roku nie może o tym zapominać.

SKĄD 11 LISTOPADA?

II RP nie spełniła nadziei w niej pokładanych przez wielu, i także za sprawą samego Piłsudskiego poszła drogą autorytaryzmu i uprzywilejowania nielicznych. Konspiracyjna organizacja PPS-u w okresie II wojny światowej działająca jako WRN – Wolność, Równość, Niepodległość – pisała w rocznicę powstania Tymczasowego Rządu Ludowego: „W ciągu dwudziestu lat istnienia odrodzonego państwa polskiego reakcja zahamowała dzieło Rządu Ludowego, a następnie oddała kraj w ręce klik biurokratycznych-militarnych, butnych i bezwzględnych wobec mas pracujących, potulnych zaś i gotowych do wszelkiej wysługi dla posiadaczy. Ze szlaku głębokiego postępu i wyzwolenia potężnych sił drzemiących w narodzie polskim, ze szlaku który otworzył przed Polską rząd Ludowy zostaliśmy zepchnięci i doprowadzeni aż do wrześniowej katastrofy.”

11 listopada został uznany oficjalnym państwowym Świętem Niepodległości dopiero w 1937 r., po śmierci Piłsudskiego. Datę tę siły sanacyjne wybrały, by oddać cześć Naczelnikowi. Jak pamiętamy 11 listopada nie wydarzyło się nic istotnego z punktu widzenia kreowania niepodległych władz nowego kraju. Może poza symbolicznym, i raczej groteskowym aktem, który odbył się w prywatnym mieszkaniu Józefa Ostrowskiego, członka Rady Regencyjnej, gdzie nastąpiło „przekazanie władzy wojskowej” Józefowi Piłsudskiemu. W tym samym czasie to milicje robotnicze rozbrajały wojska okupacyjne i nikt nie wątpił, że władza wojskowa de facto leży w rękach twórcy Legionów. Święto Niepodległości w tej wersji odbyło się przed II wojną światową tylko dwukrotnie.

Po II wojnie światowej nowa władza miała zupełnie inną koncepcję świętowania. Już w 1945 r. ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski na dzień 22 lipca, na pamiątkę podpisania Manifestu PKWN. W tej formie obchodzone było jako najważniejsze święto państwowe przez prawie cały okres PRL-u. Część opozycji w imię protestu zaczęła organizować niezależne obchody odwołujące się do przedwojennej daty 11 listopada. Demonstracje organizowane z tej okazji, szczególnie liczne w okresie stanu wojennego, były rozpędzane przez ZOMO, co tylko sprzyjało popularyzacji idei powrotu 11 listopada jako oficjalnego święta państwowego. Ostatecznie zostaje ono przywrócone przez Sejm PRL IX kadencji w lutym 1989 r. Co ciekawe, do kalendarza wraca już pod zmienioną nazwą Narodowe Święto Niepodległości, wykluczając wszystkich „etnicznie nie-polskich” potomków bojowników o demokratyczne państwo polskie! Jak widać od samego początku za datą 11 listopada podąża widmo autorytaryzmu. Jeśli uważamy wartości demokratyczne za te, którymi powinien kierować się nasz kraj, nie wolno nam zapominać o prawdziwych korzeniach niepodległości, o marzeniach, nadziejach i projektach tych, którzy poświęcili tej idei życie.

Autor: Łukasz Dąbrowiecki
Źródło: Le Monde diplomatique – edycja polska

PRZYPIS

[1] Szczególnie arcybiskup Kakowski już w latach niepodległości zasłynął ze swojej agresywnej polityki dewocji i bigoterii: dożywotnio używał tytułu prymasa Królestwa Polskiego, przy jego współudziale zawierano konkordat w 1925 r., aktywnie brał udział w organizowaniu Akcji Katolickiej, uważał, że katolicyzm powinien w państwie grać rolę dominującą, na skutek jego działalności przeciwko ślubom i rozwodom cywilnym Komisja Kodyfikacyjna nie ujednoliciła prawa rodzinnego, był także przeciwnikiem równouprawnienia innych wyznań.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15 komentarzy

  1. erazm55 10.12.2012 13:25

    Dwóch gości prowadzi gorący spór jeden twierdzi że właśnie teraz świeci słońce,drugi że księżyc,zwracają się do przechodnia wyłuszczając mu temat sporu on im na to „Przepraszam panów,ja nietutejszy”

  2. Janusz Korczyński 10.12.2012 22:53

    Ciekawe co na to narodowcy… Dla nich ten artykuł byłby załamaniem się świata

  3. frasobliwy 11.12.2012 19:13

    Dobry żart. Lewica ta sama, która nie chciała, żeby Polska odzyskała niepodległość a stała się kosmopolityczną krainą ploretariatu nagle kreowana jest na wyzwoliciela. Komuna coraz śmielej sobie poczyna.
    A może PPS, który chciał walczyć ramie w ramię z Prusami przeciw entencie.

    Jedna czy druga opcja była katastofą dla nas. Chyba bezradność dopadła socjalistów, że muszą takie teksty pisać.

  4. admin 12.11.2013 08:28

    Małe kalendarium:

    7.10.1918 r. – ogłoszenie niepodległości Królestwa Polski przez Radę Regencyjną.

    7.11.1918 r. – powstanie pierwszego niepodległego rządu polskiego Ignacego Daszyńskiego.

    11.11.1918 r. – przekazanie władzy Józefowi Piłsudskiemu przez rząd Ignacego Daszyńskiego.

    Wg mnie, choć Rada Regencyjna była marionetkowa, za dzień odzyskania niepodległości powinniśmy uznawać 7 października, bo wtedy Polska zaistniała ponownie na politycznej mapie świata i Polska zaczęła odzyskiwać niepodległość. Data ta mogłaby pojednać w świętowaniu lewicowców z prawicowcami, a i przyjemniej świętować w ciepłym październiku niż chłodnym listopadzie.

  5. aZyga 12.11.2013 11:08

    Zaraz, zaraz – skoro wywiesili czerwone flagi to niby jaki to Polski rząd miał być ?

  6. pablitto 12.11.2013 11:46

    @aZyga
    – powiedz to lepiej np. współcześnie żyjącym ludziom w Tybecie pod chińskim butem – albo se wywieś tam jakąkolwiek zresztą flagę (poza chińską)… jak to wszyscy odważni i krytyczni na tych forach…

    a co do Rady Regencyjnej – znając mentalność naszego „narodu” mających chyba w genach zazdrość i skłonność do podziałów – to za tysiąc lat, kiedy pewnie nie będzie śladu po państwie polskim, jakieś pozostałości piaskowych dziadków wciaż będą się kłócić o wielkie „racje” i kto był komuchem a kto nie, kto trzymał z Ruskimi a kto z Niemcami etc. … a ha – w inne warianty i motywacje wciąż nie będą wierzyć.

    PS. nie jestem ani za lewicą ani za prawicą – a powoli najchętniej nie obraziłbym się, gdyby zagorzałych zwolenników tych sztucznych podziałów z d_py (szczególnie w tych czasach to widać) wysłać w jedną stronę do kolonizacji Marsa – niech tam sobie zbudują arenę i napierniczają się do woli udowadniając wyższość jednej ideologii nad drugą.

  7. kudlaty72 12.11.2013 17:49

    Kolejny artykuł z cyklu „chwalmy zdrajcę narodu”.Jakim sukcesem jest niemiecka propaganda dzięki ,której 95% Polaków wierzy,że Piłsudski był narodowym bohaterem.
    Otóż był śmieciem i pruskim agentem.Opisałem to w kilku słowach chyba wczoraj lub przedwczoraj pod artykułem o tym zdrajcy.On i ta jego cała banda powinna zostać rozliczona za czystki w Polskiej armii zwane szerzej jako przewrót majowy,powinien zostać rozliczony za zbrodnię wytracenia 200tys wojska w marszu na Kijów.Powinien zostać rozliczony za Bitwę Warszawską w której nie brał udziału ,a zwycięstwo gen Rozwadowskiego przypisał sobie.Powinien zostać rozliczony za nieudzielenie pomocy powstańcom wielkopolskim,za nieudzielenie pomocy Lwowianom,za nieudzielenie pomocy w odzyskiwaniu ziem pomorza.Pomyślcie,dlaczego nie został zaproszony szubrawiec do Wersalu? Nie wiecie?…

  8. Firearms United 13.11.2013 10:06

    Zwracamy się do Państwa jako ludzi wspierających inicjatywy wolnościowe.

    Pragniemy skupić Państwa uwagę na planach Unii Europejskiej drastycznego ograniczenia dostępu do broni praworządnym obywatelom!!! Dotyczy to wszystkich aspektów posiadania broni (sport, łowiectwo, cele kolekcjonerskie itp. itd.).

    Plany te szczegółowo opisane są na poniższych stronach internetowych:

    http://ec.europa.eu/dgs/home-affairs/what-is-new/news/news/2013/20131021_01_en.htm

    http://popieranie.pl/02112013%2cue-chce-jeszcze-bardziej-ograniczyc-dostep-do-broni.html

    Proponowane zmiany argumentowane są koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa publicznego. ROMB stoi na stanowisku, że walka z przestępczością poprzez odbieranie broni uczciwym obywatelom jest całkowitym pomyleniem pojęć. Przestępcy dlatego są przestępcami bo z założenia łamią prawo. Przestępcy dokonują przestępstw przy pomocy nielegalnie posiadanej broni i żadne oficjalne ograniczenia w dostępie do bron ich nie dotykają. Jedynym efektem proponowanych zmian będzie całkowite rozbrojenie społeczeństwa, które stanie się tym bardziej podatne na ataki i przemoc kryminalistów. Planowane drastyczne ograniczenie dostępu do posiadania broni przez uczciwych obywateli wymaga zdecydowanego i natychmiastowego protestu ze strony wszystkich środowisk związanych z bronią palną tak w Polsce, jak i w całej Europie.

    ROMB zdecydował się w tej kwestii poprzeć społeczną inicjatywę miłośników broni pod nazwą Firearms United

    http://www.firearms-united.com/

    https://www.facebook.com/FirearmsUnited

    https://twitter.com/FirearmsUnited

    Zachęcamy Państwa do poparcia społecznej inicjatywy „Firearms United” w celu wywarcia skutecznego wpływu na Brukselę. Tylko zjednoczeni razem, tak w skali kraju jak i całej Europy, jesteśmy w stanie dać odpór tym skrajnie radykalnym planom.

    Wspieraj !!! https://www.facebook.com/FirearmsUnited

    To ważne abyśmy działali. Wykażmy się obywatelską postawą i piszmy do pani Komisarz Cecily Malstrom.

    To tylko kilka minut, wydruk jednej kartki, koszt papieru, koperty, znaczka i naszej drogi i czasu na pocztę. Pokażmy UE, że nie można manipulować faktami, ankietami, danymi, nie można za plecami ludzi, których prawo dotyczy wprowadzać rozwiązań, których Ci ludzi sobie nie życzą.

    It is ready our friends! Below are the links to the document in PDF, You can download, fill, print, sign and send directly to the European Comission. Let’s make changes!

    Open link: http://firearms-united.eu/download/firearms_united_letter_to_malstrom_eu_en.pdf

    Download link: http://firearms-united.eu/download/firearms_united_letter_to_malstrom_eu_en.zip

    Also available in the „Make Changes” section, on the Firearms United website.

  9. aZyga 13.11.2013 10:59

    ,,- powiedz to lepiej np. współcześnie żyjącym ludziom w Tybecie pod chińskim butem” – no właśnie o tym pisałem, nie są wolnym krajem to nie mogą wywiesić.A oni tak odzyskali wolność, że czerwoną flagę wywiesili ?

  10. Janusz Korczyński 13.11.2013 14:04

    Adminie zrobiłeś wielki błąd w opisie dat. 7 listopada został utworzony rząd Ignacego Daszyńskiego, a nie Dmowskiego. Dmowski to był członek endecji, która strzelała do robotników-socjalistów, którzy próbowali wywalczyć niepodległość już w 1905 roku.

    A 11 listopada Ignacy Daszyński przekazał władzę Piłsudskiemu, a nie Dmowski…

  11. Gylhyrst 13.11.2013 18:44

    @bos – wybacz, ale głupoty waść prawisz. Kojarzysz broń tylko i wyłącznie z zastosowaniem stricte militarnym jako przedmiot służący do zabijania. Nie bierzesz pod uwagę celów sportowych, kolekcjonerskich. Firearms United ma rację, a ograniczenie dostępu do broni jest dla elit rządzących i planujących „to i tamto” istotnym zmniejszeniem realnego oporu społeczeństwa w sytuacji kryzysowej, nic więcej. Bandyta broń skombinuje niezależnie od tego, jaka ustawa chronić go będzie przed jej legalnym nabyciem.

  12. admin 13.11.2013 19:12

    @Janusz Korczyński

    Dziękuję za zwrócenie uwagi. Zaraz poprawię. Nigdy nie miałem pamięci do nazwisk.

  13. Gylhyrst 13.11.2013 23:27

    @bos
    jest mi to znane i w pewien sposób bliskie, choć nie byłem chwała Bogu nigdy w takiej sytuacji. My żyjący teraz nie jesteśmy w stanie racjonalnie ocenić tego, w jaki sposób zachowywali się inni gdyż po prostu żyjemy w innym świecie, innych czasach, inne wartości nami kierują, inaczej postrzegamy rzeczywistość…
    Ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Fanatyzm w jakąkolwiek stronę jest chory. Gdyby starszy człowiek machnął pogrzebaczem to wówczas to one powinny zostać zakazane. Z kolei po konfiskacie noża będzie mu ciężko pokroić pomidory w ćwiartki.
    Trochę humorystycznie ale chodzi mi o zachowanie umiaru w obie strony.
    pozdrawiam serdecznie

  14. grzech 14.11.2013 10:28

    nie tędy droga Panie Firearms United. Należy odzyskać niepodległość a nie bawić się i tracić całą energię na pisanie i klejenie znaczka.
    Absurdy trzeba zwalczać nie pisaniem do złotego cielca a siłą. Przywrócić państwo polskie na mapę. I pisać nie będzie trzeba

  15. sowa84 12.11.2017 11:13

    Lewica chciała nas tylko przyłączyć do bolszewickiego reżimu. Jej postulaty były nic nie warte bo nie zakładały niepodległości. Głupi artykuł i zafałszowujący wiedzę.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X