Zbliża się koniec gehenny koni na trasie do Morskiego Oka

Opublikowano: 20.10.2016 | Kategorie: Gospodarka, Turystyka i podróże, Wiadomości z kraju

Konie wożące turystów nad Morskie Oko nie trafią do rzeźni, tylko dzięki wspomaganiu elektrycznemu wciąż będą robiły swoje.

Pierwsze testy prototypowego wozu konnego ze wspomaganiem elektrycznym wypadły obiecująco. Próbne przejazdy odbyły się na drogach Bukowiny Tatrzańskiej oraz na trasie do Morskiego Oka. Specjaliści uważają, że układ, który samoczynnie włączał napęd elektryczny na najbardziej stromych odcinkach szlaku, zadziałał prawidłowo. Podczas prób na wozie siedziało 13 osób i woźnica. W czasie testów żadne zwierzę nie ucierpiało.

Dobrostan koni pracujących przy transporcie turystów jest monitorowany przez lekarzy weterynarii i służby Tatrzańskiego Parku Narodowego. To efekt protestów obrońców praw zwierząt, którzy domagają się całkowitego usunięcia transportu konnego ze szlaku do Morskiego Oka. Zdaniem specjalistów od hodowli koni, hipologów, środowisk akademickich, Związku Hodowców Koni oraz Głównego Lekarza Weterynarii realizacja tych postulatów wiązałaby się z likwidacją prawie 300 koni.

Koszt wozu to około 200 tysięcy złotych. Zaprzęgi hybrydowe mają być finansowane po części przez wozaków i TPN.

Autorstwo: TJ
Źródło: Strajk.eu

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze
  1. skyhigh 20.10.2016 11:28

    znając tych wieśniaków dotacje wezmą i założą jakieś atrapy albo nie będą używać wspomagania elektrycznego, żeby na prądzie zaoszczędzić…

  2. robcioRR 20.10.2016 13:04

    Ja czegos nie rozumie.Skoro zwykla taxi jest zarejestrowana na 4 osoby- pasazerow np + kierowca to jaki jest problem zarejestrowac te fury na konkretna liczbe pasazerow i egzekwowac to surowo? Zlapia gostka z fura przepelniona dowalic pierwszy raz kare zeby mu w glowie zaszumialo a w razie recydywy calkowity zakaz prowadzenia dzialalnosci plus nawiazka finansowa i problem off.

  3. Krygiel 20.10.2016 18:09

    Kiedyś konie mogły orać ziemię, teraz nawet wozu nie mogą ciągnąć.
    Nie mówię o sytuacji kiedy do bryczki pakuje się 20 spaślaków.

  4. skyhigh 21.10.2016 11:39

    @Krygiel – mogą ciągnąć wóz, ale chyba nie widziałeś co tam sie dzieje, a konie z wyczerpania padają na oczach gapiów

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.