Najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w sprawie Iranu, który „przeciekł” do mediów, wywołał wiele spekulacji, chociaż z samej treści tekstu niewiele wynika. Jego zawartość nagłówek CNN wyraził dosadnymi słowami „Iran kontynuuje wzbogacanie uranu”.
Z tego samego powodu, dla którego wcześniej zachodnie media wytworzyły widmo strachu, brytyjski The Telegraph ogłosił, że Iran jest „tuż przed uzyskaniem broni atomowej”, ponieważ raport MAEA informuje, że Teheran działa na rzecz niskiego wzbogacenia uranu i jego zasoby tego materiału, o dziwo, rosną.
Inni ponownie wyrazili „zaniepokojenie”, w tym skargą MAEA, że Iran wetował niektórych z proponowanych inspektorów, których agencja miała pełne prawo powołać.
Biały Dom także się spieszył, aby raport MAEA uznać za „niepokojący” i stwierdził, że to dowód, iż Iran jest bliski osiągnięcia „zdolności do produkcji broni jądrowej”, nawet jeśli treść raportu nie wskazuje na to w żaden sposób.
Teheran nie tylko narzeka, że raport nie jest obiektywny, jak bywało to w czasach, gdy MAEA przewodził Muhammad Baradej, ale mimo to stwierdził, że i tak potwierdza on, że Iran działa zgodnie z przepisami MAEA.
Biorąc pod uwagę ostatnie sprawozdanie dotyczące Iranu jest istotne, że kilka dni temu Stany Zjednoczony, Wielka Brytania, Kanada i inne kraje odrzuciły możliwość, by inspektorzy MAEA skontrolowali obiekty jądrowe w Izraelu, ponieważ MAEA stwierdziła, że mogłoby to doprowadzić do „politycznej bitwy”. Będzie zabawne patrzeć, jak MAEA będzie się politycznie „gimnastykować” w dniu, w którym opublikuje raport w sprawie Syrii.
Opracowanie: Tereza Spencerová
Tłumaczenie dla „Wolnych Mediów”: Maurycy Hawranek
Źródło oryginalne: Czech Free Press








