WIELKA BRYTANIA. Minister obrony Wielkiej Brytanii Bob Ainsworth przygotowuje społeczeństwo na możliwość poniesienia dużych strat ludzkich w Afganistanie, w związku z ofensywą na południu tego kraju angażującą 4 z 9,5 tys. brytyjskich żołnierzy służących w kontyngencie afgańskim.
Będzie to największa ofensywa wojskowa przeciw talibom w Afganistanie od czasu inwazji w 2001 roku. Skoordynowane siły amerykańskie, brytyjskie i afgańskie maja uderzyć na centralną prowincję Helmand znajdującą się w tzw. „Zielonej Strefie” – to najniebezpieczniejszy rejon w Afganistanie. W operacji wezmą udział siły specjalne, śmigłowce Apache, samoloty bezzałogowe i czołgi. Wszystko to przeciw tysiącowi ciężko uzbrojonych powstańców. Data rozpoczęcia operacji jest utrzymywana w najściślejszej tajemnicy.
„Planowana ofensywa będzie toczyć się w środowisku, które w żaden sposób nie jest bezpieczne, a straty wśród żołnierzy są czymś, czego trzeba się spodziewać. (…) Nigdy nie da się prowadzić operacji całkowicie wolnych od ryzyka” – oznajmił opinii publicznej minister obrony Wielkiej Brytanii Bob Ainsworth.
Dowódcy wojskowi ostrzegają, że ofensywa może pochłonąć najwięcej ofiar ze wszystkich dotychczasowych operacji przeprowadzonych od 2001 roku.
Opracowanie dla Wolnych Mediów: Robert Kupc
Na podstawie: Polska Agencja Prasowa, Onet.pl






Biedni głupcy nie mogą znaleźć pracy we własnym kraju to zginą za niego he he.
Więcej bydła na rzeź, to takie prawe, moralne humanitarne…
Zawsze jednak bedzie mi żal tamtejszych tubylców broniących własnych rodzin, kultury i ziemi :(.
Czy to ciągle nie może dotrzeć do tych jeb. bydlaków, czy zrozumieją gdy krew ich bliskich poleje się w ich własnym kraju ! ? Czy będą myśleć że to już nie ich własni bracia, siostry lecz zmienieni masowymi środkami przekazu „terroryści” Zaczną zabijać się między sobą. Pragnę rozumu dla ludzi i bezwarunkowej miłości, tak dużo i tak niewiele.
trzymam kciuku za talibow, mam nadzieje ze uda im sie obronic przed tymi rzadnymi krwi i ropy najeźdzcami
Ludobójstwo w wykonaniu ameryki nie ma końca. Dalej w kolejce do zamordowania są Irańczycy. Może Korea??? Nie tam nic nie ma do ukradzenia. Wierzę że przyjdzie koniec na Anglo-Amerykę, daj Boże jak najszybciej. Też się talibom nie dziwię, Polacy być może bronili by się tak samo, aczkolwiek nie jestem przekonany. Obstawałbym raczej przy szybkiej kapitulacji i oddaniu się w niewolę….
Zastanawiam się, czy któryś z tych generałów w NATO, czytał Sun Tsu, chińskiego teoretyka i praktyka wojny. Był jednym z nielicznych wodzów, którzy rozumieli czym naprawdę jest wojna i jak jej uniknąć. O tym co sądził o wojnie, wystarczy tylko że uważał on, iż nie ten osiągnął szczyt geniuszu militarnego, kto na 100 bitew wygrał 100, lecz ten, kto jeszcze nie dobył miecza, a już wrogie państwo mu ulega. Innymi słowy, trzeba zdobyć taka przewagę nad wrogiem i tak go omamić, aby ten zrozumiał, że jakikolwiek opór jest bezcelowy. Jeśli ktoś myśli, że to niemożliwe, niech dokładnie przestudiuje historię, np. podbój Czechosłowacji przez Niemcy w 1938 roku.
Dziwne jakieś te wojny , wszyscy wiedzą kto, kiedy, gdzie i wjakiej sile uderzy?!
Czyta się to trochę, jak relacja wydarzeń słowami bohatera „Roku 1984″…. podobne klimaty.
Szkoda, że nie publikowali takich danych w czasie II wojny światowej – Hitler miałby łatwiej…
Ciekawe czy żołnierze brytyjscy są przygotowani na poniesienie dużych strat ludzkich…