Jak donosi „Gazeta Wyborcza” w sobotę około godziny 20.00 grupa przeciwników prezydenta Syrii Baszara el-Assada sforsowało bramy ambasady syryjskiej i weszło do środka.
Kilkadziesiąt osób wykrzykiwało na jej terenie antyrządowe hasła zerwano flagę syryjską i na maszcie powieszono flagę „niepodległościową”. Na murze otaczającym ambasadę wymalowano również symbole syryjskiej opozycji i hasło: „Baszar zbrodniarz”.
Warszawska policja została poinformowana o zajściach dopiero po telefonie z „Gazety Wyborczej” w niedzielę około godziny 10:00, funkcjonariusze od razu pojawili się na miejscu.
Źródło: Władza Rad









A gdzie policyjna ochrona ambasady ? Czy odpowiedzą za naruszenie obcego terytorium ? Ten przypadek świadczy o zdziczeniu obyczajów w tym kraju.
Co na to pan minister SZ ? Dziwnie milczy, bo to nie ambasada Izraela, lub US-raju, więc się nie oburza. Taka właśnie jest polska dyplomacja, a
potem zdziwienie, że nas nie szanują w Świecie.
Może w tej grupie atakującej ambasadę Syrii w Warszawie było paru idiotów, ale reszta to agenci amerykańscy, a ich prawo polskie nie obowiązuje.
Dlatego, aż do uzyskania zgody od ambasady Izraela, policja interweniować nie mogła.
Ustawka agenturalna obliczona na rozpowszechnianie propagandy o „protestach” przeciwko „zbrodniarzowi”. Naprawdę wierzycie, że w Polsce istnieje silna grupa opozycjonistów syryjskich włamująca się do ambasady? I jeszcze ten telefon z Gazety Amerykańskiej Propagandy – litości…
Śmiechu warte… żal tylko, że w Polsce takie tanie akty są rozgrywane.