Rok rządów Hamasu w Gazie

Opublikowano: 21.06.2008 | Kategorie: Polityka | RSS komentarzy

Przeczytano 5 razy!

Wielotygodniowe, krwawe, bratobójcze walki, próby zawarcia kompromisu, krótkotrwałe, niekiedy kilkugodzinne, zawieszenia broni, bezowocne negocjacje i w końcu całkowity rozłam i nielegalne utworzenie drugiego, równoległego rządu. Takie wydarzenia obserwowaliśmy rok temu, gdy Hamas zbrojnie przejmował władzę w Strefie Gazy. Dla niektórych był to zbrojny przewrót, dla innych uderzenie wyprzedzające, które zapobiegło atakowi ze strony sił bezpieczeństwa Fatahu.

W jakikolwiek sposób nie ocenimy tamtych wydarzeń faktem jest, że Hamas przez ostatnie 12 miesięcy samodzielnie sprawował władzę nad nadmorskim, przeludnionym i zubożałym skrawkiem ziemi. Nie była to sprawa łatwa, gdyż już po wygranej w wyborach parlamentarnych na początku 2006 roku rząd Hamasu został zbojkotowany przez Izrael i państwa zachodnie, a po przejęciu kontroli nad Gazą został odizolowany nie tylko politycznie, lecz również fizycznie, tworząc ze Strefy Gazy pewnego rodzaju getto.

Jak zmieniła się Gaza pod rządami Islamskiego Ruchu Oporu? Czy tak jak głosiła propaganda izraelska terytorium to stało się islamistyczną enklawą, wylęgarnią fanatyków religijnych i terrorystów? W końcu jak zmienił się sam Hamas i jego obraz wśród społeczeństwa palestyńskiego?

Chcąc odpowiedzieć na te pytania należy wyjść od przyczyn zwycięstwa Hamasu w wyborach i późniejszego przejęcia całkowitej władzy nad Gazą. Dla mniej zorientowanych osób, organizacja ta mogła się jawić do 2006 r. jedynie jako grupa organizująca co jakiś czas zamachy na izraelskie cele. Nie jest to jednak prawda, gdyż Hamas to głównie sieć dobrze prosperujących i głęboko zakorzenionych w palestyńskim społeczeństwie ośrodków prowadzących charytatywną działalność edukacyjną, kulturalną, zdrowotną, a także ekonomiczną na rzecz Palestyńczyków. Ten znakomicie działający system okazał się najlepszym sposobem na zdystansowanie konkurencyjnego Fatahu, kojarzonego z korupcją, nieudolnymi rządami i permanentnymi sporami wewnątrzpartyjnymi. Przejęcie władzy przez Hamas należy, zatem traktować, jako naturalny proces, nie zaś jako niespodziankę.

Niepodzielne kontrolowanie Strefy Gazy w warunkach ciągłego odizolowania od reszty świata wystawiło jednak popularność Hamasu na poważną próbę. W konfrontacji z koniecznością samodzielnego rządzenia Islamski Ruch Oporu okazał się ugrupowaniem silnym, zdecydowanym, niekiedy nawet brutalnym, lecz jednocześnie niezwykle skutecznym i dobrym w rządzeniu. Podstawową bolączką mieszkańców Gazy (poza permanentną biedą i bezrobociem) był brak bezpieczeństwa. W czasach, gdy kwestie zachowania porządku leżały w gestii Fatahu na ulicach panowała kompletna anarchia, a niewielkie klany i grupy przestępcze stanowiły prawo. Obecnie w Gazie panuje porządek, a jedynym zagrożeniem są operacje przeprowadzane przez armię izraelską. Hamas skutecznie ściąga podatki, wprowadził jasne i egzekwowalne reguły, ulice są czystsze niż kiedykolwiek mimo problemów z dostawami prądu i funkcjonowaniem kanalizacji.

Za taki stan rzeczy należało jednak zapłacić pewną cenę. Co prawda Hamas nie wprowadza szariatu, ale istniejące przepisy, jeśli to możliwe, są interpretowane w sposób skłaniający się ku islamowi. Przykładem na to jest istniejący już wcześniej przepis, dający możliwość decydowania sędziemu, co można uznać za gorszące zachowanie. Pod rządami Hamasu, choć trudno w to uwierzyć Europejczykowi, za demoralizujące jest uznawane używanie obraźliwych zwrotów, picie alkoholu, a nawet całowanie się w miejscach publicznych.

Nie podlega również wątpliwości, że Gaza nie przybliżyła się do modelu demokratycznego, a wręcz przeciwnie, zrobiła krok w kierunku islamskiego modelu rządzenia. Nie oznacza to jednak, że sam Hamas stał się bardziej radykalny i szybko popada w głęboki ekstremizm. W tym przypadku, ku zaskoczeniu niektórych, jest odwrotnie. Islamski Ruch Oporu stopniowo staje się w swym postępowaniu bardziej liberalny i zdecydowanie odchodzi od ideologii, która przyświecała jego założycielom. Co więcej, obecny Hamas znacznie różni się światopoglądowo od tego, który pamiętamy sprzed roku.

Chcąc znormalizować stosunki ze światem zachodnim, Hamas powołał specjalną organizację, mającą pracować nad zawarciem pewnego rodzaju porozumienia z zachodem. Niemal nikt nie mówi również o Palestynie na terenach całego mandatu brytyjskiego, a raczej w granicach sprzed wojny sześciodniowej. Tak na prawdę, hamasowskie propozycje składane stronie izraelskiej nie różnią się treścią od tych postulowanych przez państwa arabskie, czy Fatah. Jedyną rozbieżnością jest rozłożenie akcentów i ton, w jakim są one wypowiadane.

Proponowana przez Hamas „hudna”, czyli długotrwałe zawieszenie broni ma służyć, według działaczy Hamasu, wykształceniu nowego pokolenia Izraelczyków i Palestyńczyków, nienaznaczonego nienawiścią i wojną. Pokolenie to ma być zdolne do kompromisu, który w obecnych warunkach nie jest możliwy do osiągnięcia. Coraz częściej pojawiają się też słowa krytyki w samym przywództwie Hamasu dotyczące powiązań z Iranem i ostrzału przygranicznych terytoriów izraelskich. Niestety, w Izraelu takie głosy są całkowicie ignorowane, a propozycje rozejmu traktuje się jako chęć zyskania na czasie i odbudowania potencjału militarnego.

Te wszystkie czynniki nie zdołały jednak znacząco wpłynąć na byt zwykłych Palestyńczyków. Mimo że Hamas jest silniejszy niż kiedykolwiek, to nadal jest izolowany przez społeczność międzynarodową, co przekłada się na ubóstwo przeciętnego mieszkańca Gazy, w której 70% ludności egzystuje dzięki pomocy charytatywnej, a około 60% żyje za mniej niż $2 dziennie. Coraz więcej osób krytykuje również Islamski Ruch Oporu, lecz nie tyle za styl rządzenia, ile za sytuację ekonomiczną, która bez normalnie funkcjonującej gospodarki jest i będzie dramatyczna. Zlikwidowanie korupcji, wprowadzenie względnego ładu i porządku nie jest również w stanie zrekompensować fatalnej sytuacji materialo-bytowej przeważającej liczby mieszkańców Gazy.

Jedyną szansą na poprawę sytuacji wydaje się zawarcie jakiejś ugody z Izraelem, nad którą pracują obie strony przy pomocy egipskiej dyplomacji. Powodzenie takich działań z pewnością pomoże ocenić miniony rok rządów Hamasu nieco lepiej i da nadzieję na bardziej optymistyczne spojrzenie w przyszłość.

Autor: Dominik Wach
Źródło: Arabia

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X