Drodzy miłośnicy katastrofy smoleńskiej!
Zanim przejdę do konkretów, napiszę kilka słów na swój temat, abyście wiedzieli, kto apeluje do Waszych sumień. Nazywam się Natalia Julia Nowak, przyszłam na świat 19 lutego 1991 roku i jestem studentką Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Mój światopogląd to wybuchowa mieszanka patriotyzmu, nacjonalizmu, konserwatyzmu obyczajowego, antyfeminizmu, antydemokratyzmu, terceryzmu i ateizmu. Oficjalnie nie należę do żadnej partii politycznej, jednak luźno współpracuję z Polską Partią Narodową i niekiedy publikuję swoje teksty w jej oficjalnym organie prasowym, tygodniku „Tylko Polska”.
Oprócz PPN-u, lubię Narodowe Odrodzenie Polski oraz różnorakie organizacje nacjonalistyczne działające na terenie naszego kraju (Obóz Narodowo-Radykalny, Obóz Wielkiej Polski, Młodzież Wszechpolską). Podaję te informacje na wypadek, gdyby któremuś z Was się ubzdurało, że jestem „miłośniczką Tuska/Palikota” „rosyjskim szpiegiem” albo „agentką nie wiadomo czego”. Z doświadczenia wiem, iż część Waszego zacnego grona posiada skłonność do pochopnego osądzania innych ludzi, dlatego wolę zachować ostrożność i umieścić swoją deklarację światopoglądową na początku listu.
Piszę do Was, ponieważ zachowania, których dopuszczaliście się przez ostatnie 10 miesięcy, wywołały we mnie głęboki niesmak i dezaprobatę. Po katastrofie prezydenckiego/rządowego samolotu, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku w okolicach Smoleńska, wielu z Was popadło w istną histerię. Ta zaś – mając źródło w bardzo silnych przeżyciach, takich jak szok, przerażenie czy rozpacz – z czasem zamieniła się w radykalną i irracjonalną ideologię. Zatraciwszy poczucie dobrego smaku i właściwego oceniania wydarzeń, zaczęliście stawiać ofiary katastrofy lotniczej na równi z Bohaterami Narodowymi, którzy oddali własne życia za Polskę. Przestaliście dostrzegać, że istnieje ogromna różnica między śmiercią kogoś, kto zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a śmiercią kogoś, kto został zamordowany na rozkaz zewnętrznego lub wewnętrznego wroga, tylko dlatego, iż walczył w obronie swojej Ojczyzny. Zatarła Wam się granica między przypadkiem a męczeństwem wynikającym z heroizmu i patriotyzmu.
Kiedy piszecie o ofiarach smoleńskiego wypadku, często używacie wyrazu „polegli” odnoszącego się – zgodnie ze znaczeniem słownikowym – do osób, które zginęły w bitwie lub innej walce. W ten sposób nie tylko ośmieszacie ofiary kwietniowej katastrofy (albowiem słowo „polegli” użyte w tym kontekście brzmi jak szyderstwo), ale również umniejszacie zasługi tych, którzy naprawdę polegli w boju o wolną Polskę. O kimś, kto zginął w wypadku (nieważne, czy lotniczym, czy jakimś innym), nie można powiedzieć, że poległ. Poległymi byli np. żołnierze Wojska Polskiego, którzy stracili życie w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Poległymi byli zabici uczestnicy powstania kościuszkowskiego w XVIII wieku. Poległymi byli – w pewnym sensie – żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, którzy po II wojnie światowej zostali fałszywie oskarżeni o przeróżne zbrodnie, poddani nieludzkim torturom i zlikwidowani przez władze komunistyczne.
Ale nie, na Zeusa, ofiary katastrofy środka transportu! Czy ludzie, którzy zginęli w wypadku polskiego autokaru w okolicach Grenoble, to też polegli? Nie, to po prostu ofiary nieszczęśliwego zdarzenia na drodze! Kolejna sprawa: nazywanie katastrofy smoleńskiej „drugim Katyniem” albo „Katyniem 2010″ to obraza dla tysięcy polskich Oficerów, którzy zostali zamordowani w Katyniu przez sowieckie NKWD. Jak Wam nie wstyd porównywać rzeczy nieporównywalnych?! Jak Wam nie wstyd stawiać wypadku lotniczego na równi z masakrą, którą wielu historyków uważa za ludobójstwo?! Czy naprawdę nie widzicie, że Wasze bezczelne wypowiedzi są groteskowe – z jednej strony śmieszne i absurdalne, a z drugiej smutne i niepokojące?!
Jakby tego było mało, po 10 kwietnia 2010 roku zaczęliście otwarcie gloryfikować Lecha Kaczyńskiego, nazywać go Wielkim Polakiem, Wielkim Patriotą i Męczennikiem. Stawiając zwykłego polityka na równi z Wielkimi Polakami, Wielkimi Patriotami i Męczennikami, takimi jak chociażby rotmistrz Witold Pilecki, ponownie znieważyliście Tych Ostatnich. Z Waszych wypowiedzi wynika, że człowiekowi, który zginął w wypadku lotniczym, należy się taka sama cześć i chwała, jak np. Temu, który dobrowolnie przeniknął do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkeneu, zorganizował tam ruch oporu, a potem uciekł, przekazał zdobyte informacje swoim zwierzchnikom, wziął udział w powstaniu warszawskim, zaś po wojnie został aresztowany przez komunistów i zamordowany po bardzo brutalnym śledztwie, prowadzonym przez J. Różańskiego – najokrutniejszego zbrodniarza w historii Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
Zamiast stawiać pomniki Witoldowi Pileckiemu, domagacie się pomników Lecha Kaczyńskiego – ofiary „katastrofy w przestworzach”! Uprawiany przez Was kult Kaczyńskiego jest tym bardziej bulwersujący, że ów polityk podpisał Traktat Lizboński (dokument, który nadał Unii Europejskiej osobowość prawną, czyli zamienił ją z konfederacji w federację. Dokument, który wyrządził ogromną krzywdę nie tylko Polsce, ale także 26 innym krajom). Jak to świadczy o Was i Waszym rzekomym patriotyzmie?! Jeśli koniecznie chcecie stawiać pomniki ludziom, którzy żyli w naszych czasach, to zacznijcie od uhonorowania dziewiętnastoletniego Marcina B. Chłopaka, który – w północnym Londynie – został zamordowany przez trzydziestotrzyletniego Holendra, ponieważ sprzeciwiał się pomawianiu Narodu Polskiego o wywołanie II wojny światowej (źródło: narodowcy.net/zamordowany-za-obrone-polskiej-historii/2011/02/08).
To chyba wszystko, co chciałam napisać w niniejszym liście. Bardzo Was proszę, abyście dokładnie rozważyli moje słowa i wzięli je sobie do serca. Apeluję do Was o rozsądek i zaniechanie postępowania, poprzez które – najprawdopodobniej nieświadomie – obrażacie największych polskich Bohaterów i Męczenników. Obok zachowań, na które pozwalacie sobie od 10 kwietnia 2010 roku, nie da się przejść obojętnie, gdyż stanowią one poważne naruszenie norm moralnych tudzież zasad współżycia społecznego.
Z poważaniem: Natalia Julia Nowak (09.02.2011 r.)
Nadesłano do „Wolnych Mediów”
POSTSCRIPTUM
Może byście przestali pomawiać Rosjan o umyślne spowodowanie katastrofy smoleńskiej? Naprawdę nie podobają mi się Wasze wypowiedzi, w których nawołujecie do nienawiści wobec Narodu Rosyjskiego!









Ja nigdy za Lechem nie byłem, tak za jego życia, jak i po jego śmierci. Jako człowieka to szkoda jego i innych którzy w wypadku zginęli, ale nie za to powinni dostać pomniki i miejsce na wawelu, ale jedynie za to co dla polaków zrobili. A za to to akurat nie powinni pomników ani honorowych miejsc na wawelu dostać, bo aż nic tak wybitnego dla ludzi nie uczynili. Tym bardziej haniebne jest podpisanie Lizbony ponad głowami obywateli, nie pytając się tych drugich czy mają na to ochotę czy też nie. Co do samej katastrofy to nie jeden trzeźwo myślący człowiek od razu może zauważyć że cała sprawa jest grubymi nićmi szyta, tak samo jak niekompetencja rządu widoczna jest jak na dłoni.
To nie jest katastrofa, tylko zamach. Gdyby Polska oficjalnie ogłosiła, że był to zamach, to powinno to automatycznie oznaczać wybuch wojny NATO vs. Rosja. Nie chcę, aby taka wojna wybuchła, więc nie chcę, aby ogłoszono publicznie prawdę. Nie martwię się o to, ponieważ o tym, że był to zamach zapewne wie wiele rządów, jak i wielu ludzi, którzy sterują naszą cywilizacją, oni to zaplanowali i teraz nie pozwolą na zmianę tych planów. No chyba, że za kilka lat będą chcieli tej wojny, to wtedy może ogłoszą oficjalnie, że był to zamach.
Ja szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem nawoływań do nienawiści wobec Narodu Rosyjskiego ale jak ktoś chce nawrzucać Putinowi czy FSB to mnie to nie dziwi a mało tego może na mnie liczyć.
Z drugiej strony dziwi mnie u autora powyższego tekstu pewność że nie był to zamach; dziwi mnmie do takiego stopnia że zacząłem się zastanawiać no i doszedłem do wniosku że może tak naprawde nic się nie stało i wszyscy są w Mandżurii. A jak chce autor żeby Marcin B miał pomnik to niech dla niego go zorganizuje napewno któs pomoże, lecz wtedy trzeba pamiętać że bedzie to pomnik nawołujący do nienawiści do Holendrów. pozdrawiam
Za nieco ponad tydzień pani Natalia kończy 20 lat. Wszystkiego Naj.
Tekst na poziomie gimnazjalnego wypracowania. Zarówno pod względem merytorycznym, jak i stylistycznym. Taka radosna twórczość drastycznie obniża poziom Wolnych Mediów.
Już sam tytuł to poważna niezręczność stylistyczna. Jak można być „miłośnikiem katastrofy”? Całkowicie błędna kolokacja. Ja rozumiem, że autorka zapewne pisała to pod wpływem emocji, ale Wolne Media to nie Kącik Niewydarzonych Publicystów, ale poważny portal informacyjno-polityczno-społeczny.
Dobry sobie wybrałeś nick @kajfasz, bo tak rzeczowo odnosisz się do artykułu, jak twój starożytny odpowiednik w znanej parodii procesu.
Chciałbym aby „starzy” redaktorzy pisali tak świeżo i logicznie, jak ta młoda dama. Jeśli coś tu obniża poziom Wolnych Mediów to twoje infantylne wpisy, które nawet nie siegają poziomem gimnazjum.
Tytuł artykułu jest jak najbardziej na miejscu i taka niecodzienna kolokacja niesie więcej treści niż tylko 4 słowa, które się nań składają.
Bardzo konkretnie i dosadnie napisane. Zgadzam się z tekstem. Ja bym napisał to prościej. Czy gdyby ci co byli na pokładzie mieli wybór to świadomie oddali by życie za Polskę? Polityk to praca, a nie poświęcenie. Do tego zwykle złodziej, a nie bohater. A Kaczyński to akurat morderca, który popierał nielegalną wojnę w Iraku i Afganistanie. Pogwałcił prawo miedzynarodowe przez które ginęli ludzie. Nie mówię, że to dobrze, że zginął, ale żal mi go nie jest.
Też się zastanawiam i wydaje mi się, że to nie była katastrofa tylko zamach. Nie jest tylko mi całkiem jasne przez kogo zrobiony i z jakich dokładnie motywów.
Cóż dla mnie Lechu pozostał w pamięci jako zwykły człowiek polityk, może mniej skorumpowany jak pozostali ale nie mi to osądzać.
Może odwagą nie dorównywał bohaterom wojennym, ale jednak częściowo dźwigał te brzemię odpowiedzialności za RP i był jako takim patriotą.
To że podpisał traktat lizboński czy popierał wojnę na bliskim wschodzie o niczym nie świadczy, musiał to zrobić wiele rzeczy musiał, naciski były z wielu stron, aż do czasu gdy zapragnął postępować
własnym rozumem.
Wiedział że system działa inaczej, nie może pobrzękiwać szabelka, ma za słabe plecy.
Po katastrofie po jakimś czasie byłem na Białorusi, pytając mieszkańców co sądzą na jej temat większość sądziła że był to sabotaż i obawiali się wojny. Całe szczęście do niej nie doszło.
Wszyscy znają zasięg i potęgę reżimu rosyjskiego mimo to nikt nie nawołuje do nienawiści wobec narodu rosyjskiego, u cóż oni winni że urodzili się w tym systemie i kraju. W dzisiejszych czasach Polityka
to nie gra dla mięczaków. No chyba że ktoś marionetkuje i grzeje tylko stołeczek.
Dodam ,że nie należę do żadnej organizacji ani partii, nie przeżyłem też żadnego szoku, miałem może trochę nadziei że Lechu jest twardy i wyczołga się z wraku.
Żadna informacja nie może mnie zaskoczyć do wszystkiego podchodzę z pewnym dystansem i niczego nie przyjmuję jako pewnik.
Może „rozbitków” odesłano na bezpieczną wyspę, zrobiono operację plastyczną, może mieszkają teraz w bazie na marsie czy księżycu …. ;) a może po prostu są martwi.
Zwracam uwagę autorce, że ci ludzie nie lecieli tam z wycieczką krajoznawczą tylko oddać hołd pomordowanym Polakom. Większość z nich była na służbie. Lecieli tam jako przedstawiciele Narodu. Miano poległych więc im się należy. Poza tym skąd autorka wie że to był na pewno wypadek? Polskie władze jeszcze nie określiły przyczyn tragedii.
(Komentarz usunięty – naruszenie regulaminu punkt 6. Dobra rada – wyłącz caps locka)
Witam, po pierwsze:
@kajfasz, @LeeFu – trafne komentarze, racja – tekst wypocin pełen jest niezdrowych emocji.
Jedynie mogę zgodzić się z „nadużyciem” słowa „polegli” bo tu i mnie kojarzy się ono z „polegnięciem w bitwie itp”, poza tym – słabiutko! Jeśli autorka ma problem w kwestii stawiania pomników to może najpierw powinna zająć się usuwaniem pomników piłsudskiego i innych nie zasłużonych. Może nie przesadzajmy ze stawianiem pomników w ogóle, bo zawsze będą zwolennicy i przeciwnicy. Ten motyw jest mi akurat obojętny.
Autorka jest chyba młodą-gniewną. Tytuł wypocin nie jest tu odpowiedni, uważam wręcz, że jest sarkastyczny i pełen ironii wobec ludzi, którzy próbują wyjaśnić przyczyny i skutki katastrofy smoleńskiej.
Autorka chyba też nie do końca czyta informacje i komentarze, albo wyrywa je z kontekstu – nikt nie nawołuje do nienawiści wobec narodu rosyjskiego. Chyba się trochę w główce poprzekładało, nie ma się co dziwić, że w świat idą plotki skoro „świeża dziennikareczka” pisze już na początku swej kariery bzdury – kto nawołuje do nienawiści!?
Jeśli natomiast panienka nie widzi winy strony rosyjskiej i matactwa jakie się tworzą wokół tej sprawy to albo nie jest obiektywna (brzydka cecha u dziennikarza), albo jest bardzo źle poinformowana. Na pewno należy zachować ostrożność w wypowiedziach putina, bo ten agent niczym nie różni się od stalina, nie można mu wierzyć bo akurat wyznaje on politykę nie opartą na czystych zasadach (jeśli w ogóle można w polityce mówić o czystych zasadach).
Jak odnieść się do słów autorki: „..Przestaliście dostrzegać, że istnieje ogromna różnica między śmiercią kogoś, kto zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a śmiercią kogoś, kto został zamordowany na rozkaz zewnętrznego lub wewnętrznego wroga..”.
Moje pytanie – skąd autorka wie, że akurat delegacja udająca się do Katynia nie została zamordowana na rozkaz zewnętrznego lub wewnętrznego wroga, i że był to tylko nieszczęśliwy wypadek? Dodam „delegacja” ponieważ ludzie skupiają się tylko na osobie pana prezydenta, a na pokładzie samolotu były też inne „bardzo niewygodne postaci”.
W sumie mamy wolność słowa, a to są Wolne Media i każdy może napisać co chce, ale jakoś czuję niesmak po takim artykule :(
Hm, niby ta Natalia Julia Nowak taka zadeklarowana narodowa patriotka, a niekiedy brzmi, przykro powiedziec, jak rusofilska komunofaszystka. Wiec jest przekonana, ze katastrofa smolenska to byl jedynie „nieszczesliwy wypadek”? Niestety, poki co nie ma na to dowodow,za to jest wiele powodow, zeby przypuszczac, ze mogl to byc nawet ruski zamach. Jednym z tych powodow jest mataczenie ruskich w sledztwie, niszczenie wraku wiadomego samolotu, odmawianie Polakom dostepu do czarnych skrzynek, ostatnio zatrzymanie polskich dziennikarzy badajacych katastrofe smolenska i odebranie im m.in. laptopow. A jesli to byl zamach, nazywanie ofiar „poleglymi” nie wydaje sie byc niewlasciwe. Natalia Julia Nowak – podobno studentka dziennikarstwa – powinna myslec krytycznie, brac pod uwage fakty, a nie kierowac sie emocjami i urojeniami.
@ Natalia Julia Nowak
re: Może byście przestali pomawiać Rosjan o umyślne spowodowanie katastrofy smoleńskiej? Naprawdę nie podobają mi się Wasze wypowiedzi, w których nawołujecie do nienawiści wobec Narodu Rosyjskiego!
—- Do kogo na tym forum zwraca sie Natalia Julia Nowak? Na podstawie jakich faktow twierdzi, ze ruscy nie spowodowali umyslnie „katastrofy smolenskiej”? Skad Natalia Julia to wie, ze nie spowodowali? Odnosnie swietego oburzenia Natalii Julii na kogos – nie wiadomo kogo – kto niby nawoluje do „nienawisci do Narodu Rosyjskiego”, czy Natalia Julia jest fanatyczna rusofilka? Jesli Natalia Julia jest naprawde taka polska patriotka, za jaka sie podaje, powinna raczej oburzac sie na ruska nienawisc wobec Polakow, a nie na polska nienawisc do ruskich. Oburza sie? Gdzie? Przy okazji, Polacy maja wiele powodow zeby nienawidzic ruskich z calego serca i nigdy im nie wybaczyc.
@ Natan
Natan ostro krytykuje kajfasza, ale nie wyjasnia konkretnie dlaczego. Czy Natan twierdzi, ze kajfasz napisal nieprawde? Jesli tak, niech Natan wyjasni gdzie, i udowodni prawdziwosc swego twierdzenia. W jaki konkretnie sposob wpisy kajfasza niby obnizaja poziom tego forum? Dlaczego konkretnie nazywa je Natan infantylnymi? Osobiscie uwazam, ze wpisy kajfasza sa lepiej napisane niz wpis Natana.
Jeździcie po Natalii jak po nowo otwartej autostradzie bez opłat. Trochę za dużo uwag ad personam jak na mój gust.
Pewnie że Natalia mądrze piszesz, po prostu sfery polityczne w Polsce które nie reprezentują juz totalnie NIC z czego można być dumnym starają się tworzyć patriotyzm na siłę! O, dumny to ja moge być z takich osób jak marszałek Józef Piłsudski, człowieka mądrego, z charakterem i silną ręką, którego obawiali się nasi sąsiedzi. Dziś mamy po prostu rządy kompletnych nieudaczników i stanowimy notoryczne pośmiewisko dla sąsiadów którzy posuwają nas gdzie się da, poza tym środowiska proniemieckie sieją nam złą propagandę na zachodzie i jeśli tu pojawi się nowy Hitler to go osobiście przyjdę powitać chlebem i solą byleby tylko to całe tałatajstwo za mordy wziął i powyrzucał ze stołków. No i Związek Radziecki – wprawdzie wymordowł polską inteligencję i zniszczył Polskę jako naród ale z drugiej strony gdyby Nie Związek Radziecki to państwa Osi wygrałyby II wojnę światową a w ich dalszych planach lezało całkowita eksterminacja Polaków więc nie wiem co gorsze, zrobienie z Poiaków półinteligentów i siły roboczej czy całkowite ich usunięcie
Natalio Julio Nowak. Za krótko żyjesz na tym najlepszym ze (znanych mi) światów, aby wiedzieć jak skomplikowany jest świat polityki. Szczególnie tej polityki, którą zwą imperialistyczną. Nie ma bowiem wątpliwości, że Rosja ‘ku odrodzeniu imperium’ dąży.
W 1992 roku, Aleksander Sołżenicyn (na pewno znany Tobie; w to nie wątpię) napisał:
„Ustrój, jaki nami rządzi, to połączenie starej nomenklatury, rekinów finansjery, fałszywych demokratów i KGB. Tego nie mogę nazwać demokracją — to wstrętna, nie mająca precedensu w historii hybryda, o której nie wiadomo, w jakim kierunku będzie się rozwijać… [ale] jeśli ten sojusz zwycięży, będą nas eksploatować nie przez 70, ale przez 170.
I nic drogie dziecko od tamtego czasu się nie zmieniło. Ba! Rekiny jeszcze grubsze, demokraci nie nabrali szlachetności a KGB? no cóż -rządzi. Czyż nie?
Droga Natalio! Jeżeli wierzysz, że katastrofa smoleńska to wypadek lotniczy….
Będzie tak – w drugiej odsłonie śledztwa (zgodnie z założonym dużo wcześniej planem) uzyskamy przyznanie przez stronę rosyjską, iż zawiedli ludzie z wieży kontrolnej – a więc nawet będzie można traktować to jak swoiste przyznanie się do winy. I wilk syty i owca cała. Czy aby na pewno cała? Ale Ty możesz tego nie rozumieć. Za małe masz doświadczenie. Poczytaj jeszcze. Zanim ukończysz swoją szacowną uczelnię i będziesz mogła szerzyć swoje poglądy. Pozdrawiam serdecznie.
.. oczywiście jeżeli jesteś tą osobą, za którą się podajesz. Bo jak nie, to moje do Ciebie pisanie nie ma sensu.
Nie wierzę że zrobili to moskale i tu się z białogłową zgadzam. Wierzę że zrobił to ktoś, komu zależało ,aby Polacy znów odkopali topór i weszli na wojenną ścieżkę z kacapami.
@ Natalia Julia
re: zacznijcie od uhonorowania dziewiętnastoletniego Marcina B. Chłopaka, który – w północnym Londynie – został zamordowany przez trzydziestotrzyletniego Holendra
—- Przeczytalem – w internecie – relacje prasy brytyjskiej odnosnie do mordu na Marcinie i sadu nad morderca, i dowiedzialem sie, ze ten ostatni nazywa sie Alphonse Serges Kruizinga,ma lat 33, urodzil sie w Kamerunie, ale jest „Dutch national”, czyli obywatelem holenderskim. Zadne z tych mediow nie zamiescilo jego fotografii, ani jego recznie wykonanego portretu (ktory niekiedy mozna wykonac w sadzie). Czyzby byl Murzynem i prasa usiluje ukryc ten fakt? Takie ukrywanie rasy przestepcy, kiedy jest on kolorowy, wydaje sie czesto zdarzac w brytyjskiej prasie.
Morderstwo mialo miejsce 8 maja 2010 roku. 7 lutego biezacego roku odbyla sie rozprawa sadowa z udzialem oskarzonego. Ten ostatni nie przyznaje sie do winy. Proces trwa.
http://www.haringeyindependent.co.uk/news/topstories/8167924.Man_in_court_charged_with_murder_of__hero__teenager/
http://www.islingtongazette.co.uk/news/polish_teen_killed_in_finsbury_park_after_second_world_war_insults_1_795685