Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy

Opublikowano: 24.01.2008 | Kategorie: Kultura i sport

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” to niewątpliwie największy zbiór ludowych opowiadań, reprezentujący dziedzictwo kulturowe wielu narodów.

Mimo że opowiadania te były przekazywane w języku arabskim, źródła arabskie wskazują, że ich rodowód wywodzi się z perskiego. Wydaje się, że opowieści te były znane już w pierwszym okresie panowania Abbasydów, jako że wspomina o tym żyjący w X wieku n.e. (IV wieku hidżry) historyk arabski Abu Hasan al-Mas’udi w swoim znanym dziele „Murudż ad-dahab wa ma’adin al-dżawhar”. Wzmiankuje on, iż istniały opowiadania krążące wśród ludu w przekazie ustnym, znane pod tytułem „Hazar Ifsah-Ifsan”. Na zbiór ten składało się tysiąc opowieści, o czym wspomina również Ibn an-Nadim w dziele pod tytułem „Al-Fihrast”. Ibn an-Nadim wzmiankuje także o pierwszej próbie spisania „Tysiąca i Jednej Nocy”, której podjął się abbasydzki wezyr ‘Abd Allah Ibn ‘Abdus al-Dżahszajari, autor „Kitab al-wuzara’ wa al-kuttab”. Ibn an-Nadim wskazuje, że pierwszymi, którzy zgromadzili te legendy w jednej książce byli Persowie, a tytuł dzieła brzmiał „Hazar Ifsan”, czyli „Tysiąc legend”. Ibn an-Nadim wyjaśnia powód, dla którego połączono te opowiadania z historią króla Szahrajara i księżniczki Szeherezady, próbującej poprzez opowiadanie baśni ocalić dziewczęta z królestwa, które miały zginąć z ręki zazdrosnego i porywczego króla. Legendy te stały się tematem snutych wieczorami opowieści. Ibn an-Nadim wspomina, że natknął się na to dzieło, spisane w całości w języku arabskim, w wielu tomach i dodaje, iż wezyr Dżahszajari zebrał tylko 480 nocnych opowieści, a każda noc była spisana na 50 stronicach.

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” zostały po raz pierwszy wspomniane pod tytułem, który znamy do dzisiaj w dziele egipskiego historyka, żyjącego w okresie panowania Fatymidów, znanego pod imieniem Al-Kurti. Spisał on również historię Egiptu Fatymidów. Al-Kurti wspomina, że baśnie krążyły w przekazie ustnym jako „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy”, opowiadane wieczorami. Wersje niektórych opowiadań zostały zmodyfikowane, a następnie spisane pomiędzy XIII a XIV wiekiem i znajdują się obecnie w Stambule.

Według znawców w „Baśniach Tysiąca i Jednej Nocy” można wyróżnić dwie główne części. Akcja pierwszej części, zwanej bagdadzką, została osadzona w Bagdadzie, natomiast części drugiej, kairskiej, w Egipcie.

Ogólnie rzecz biorąc, aż do teraz nie mamy żadnych podstaw naukowych by uważać, iż istniał konkretny autor „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”, pomimo, że niektórzy tak właśnie twierdzą. Pisze o tym np. William Lane we wstępie do tłumaczenia angielskiego, które ukazało się w latach 1839-41. Zauważa on, iż opowieści zostały zebrane przez jednego autora w latach 1475-1529. Być może Lane wskazuje tu na anonimową osobę, która zebrała opowieści irackie i egipskie w jednym dziele.

Historie te krążyły w przekazie ustnym na przestrzeni wieków i były przekazywane z pokolenia na pokolenie, opowiadane w kawiarniach i innych miejscach, gdzie gromadziło się wielu ludzi, aż do połowy wieku XX. Nie ograniczało się to do przekazów ustnych, istniały również rękopisy opowieści we wszystkich krajach arabskich, które nieznacznie się od siebie różniły – zależnie od wieku, w którym zostały spisane i obszaru, na którym powstały. Na przestrzeni wiekóì ìbiór był wzbogacany o kolejne opowieści, które przekazywano z pokolenia na pokolenie. Do historii, które wymyślono w Iraku, stopniowo dodawano nowe, tworzone w innych krajach, zwłaszcza w Egipcie i Syrii. Do zbioru opowiadań dołączono wkrótce rękopisy, które stały się podstawową częścią opowieści.

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” zawierają wiele opowiadań, które można sklasyfikować jako legendy, opowieści o dżinach, opowieści z tłem historycznym i społecznym, historie z morałem. Baśnie przedstawiały nam zarówno bohaterów historycznych, jak i legendarnych, bądź na wpół legendarnych. Opisywały także bohaterów fantastycznych, pochodzących z różnych warstw społecznych, takich jak Sindbad Żeglarz, walczący z niesprawiedliwością rozbójnik Ali, szlachetny Alibaba. Baśnie opowiadają także historie Aladyna i jego czarodziejskiej lampy, latającego dywanu, miedzianego miasta oraz latającego konia, oraz inne fantastyczne zdarzenia wyprzedzające swój wiek.

Nie mogą nas zwieść niektóre imiona sugerujące korzenie hinduskie, jak np. Sindbad, którego wiele przygód miało miejsce w portach Bagdadu i Basry. Jak przekazuje opowiadanie, Sindbad jest młodzieńcem z Bagdadu. Imię Alibaba ma natomiast pochodzenie tureckie, szczegóły opowiadania nie wskazują jednak, że postać ta pochodziła z Turcji.

GENEZA „BAŚNI TYSIACA I JEDNEJ NOCY”

Orientalista Littmann doszukuje się źródeł „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” w tradycji indyjskiej i perskiej. Bez wątpienia wykształcony czytelnik jest w stanie powiedzieć, do której grupy należy zaliczyć baśnie. Opowiadania o dżinach w większości mają źródło w tradycji hinduskiej, a baśnie dworskie, opowieści o królach oraz te, w których pojawia się opis zamków sasanidzkich lub perskich, z Persji. Niektóre opowiadania o korzeniach arabskich badacze potrafili odnieść do tradycji arabskiej, bez względu na to, czy były z Bagdadu, Basry, Kairu czy Damaszku. W ten sposób postąpił holenderski orientalista De Goieje i po serii badań przeprowadzonych przez innych orientalistów (De Sacy, Hammer), w celu ustalenia rodowodu „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” udało im się wyróżnić baśnie o korzeniach bagdadzkich, egipsko-syryjskich i baśnie, których rodowodu należy szukać w tradycji perskiej czy indyjskiej.

Niemożliwe jest rozróżnienie pomiędzy „Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy” i „księgami dziwów” oraz kosmografią, które to były znane od IX wieku, a także opowieściami chińskimi i indyjskimi (zebranymi w 237 roku), czy chińskimi i indyjskimi „księgami dziwów” spisanymi przez Buzrudża Ibn Szahrajara. Są one uważane za źródło opowieści o Sindbadzie Żeglarzu i niektórych jego morskich wyprawach do dziwnych krajów. Baśnie mają również związek z eposem o księżniczce Dati-l-Himma oraz niektórymi źródłami mówiącymi o wojnach arabsko-bizantyjskich, które to historie również przyczyniły się do powstania niektórych opowieści „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”.

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” wydano po raz pierwszy w języku arabskim w 1814 roku w Kalkucie z inicjatywy Ahmada Ibn Mahmuda Sajrawaniego. Drugi tom ukazał się w roku 1818 i zawierał tylko 200 opowieści, nie licząc „Podróży Sindbada Żeglarza”. Kompletna edycja baśni w języku arabskim znana jest z egipskiego wydania bulackiego, które datowane jest na rok 1835. Obejmuje ono cztery tomy powstałe na podstawie najpełniejszych rękopisów znajdujących się w Egipcie. W latach 1838-42 uzupełniono i zamknięto w czterech tomach wydanie kalkuckie, zaś w roku 1909 ukazało się znakomite wydanie wrocławskie, uważane za jedno z najlepszych. Wydania „bulackie” i kalkuckie wielokrotnie wznawiano, sprawiając, iż to ostatnie stało się bardziej znane w świecie arabskim.

„BAŚNIE TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY” W EUROPIE

W okresie Odrodzenia zaczęto interesować się Wschodem w większym zakresie. Do filologii dołączono studia nad myślą arabską i muzułmańską, filozofią, naukami ścisłymi, literaturą. Spośród wszystkich gałęzi literackich wyróżniły się „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” oraz opowiadania „Kalila i Dimna” i arabskie makamy. Wzbudziło to szczególne zainteresowanie wśród orientalistów i zbiegło się w czasie z nastaniem Odrodzenia w teatrze, który stał się główną dziedziną sztuki w Europie. W sztukach teatralnych zaczęły ukazywać się osobowości orientalne zainspirowane sztukami teatralnymi wspomnianymi powyżej.

Littmann wskazuje, że możemy doszukiwać się początku pojawienia się opowiadań w literaturze europejskiej w połowie XIV wieku w książce Giovanniego Secrambi, w bajkach Giocondo i Astolfo, które powstały w początkach XVI wieku i spośród 28 opowiadań autorstwa Ariosta o Orlandzie Szalonym.

Przenikanie bohaterów i wątków „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” do dramatu europejskiego zostało zapoczątkowane w XVI wieku. Zjawisko wykrystalizowało się w wieku XVII w teatrze Moliera, który stworzył obraz bohatera orientalnego w sztuce „Mieszczanin szlachcicem”. Aktorzy nosili stroje orientalne. Sztuka Moliera nie była jedynym przejawem tego zjawiska. Uwidacznia się ono również w „Listach perskich” Monteskiusza.

Prawdą jest, iż Wschód pozostał dla Europy wrogiem pokonanym, nie było więc przeszkód, by korzystać z jego niewyczerpanych źródeł. Goieje stworzył więc swoje słynne romantyczne dzieła zainspirowane Wschodem (albo tym, co możemy nazwać literaturą wschodnią), które przeszły do „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”, by uczestniczyć w tworzeniu fantastycznego i romantycznego obrazu Wschodu.

Faktycznie jednak, fantastyczny obraz był przekazywany Zachodowi, który nie był zdolny do samodzielnego dojścia do wiedzy na wzór Wschodu, pomimo tego, iż wiek podróży (wiek wielkich odkryć geograficznych) już się rozpoczął, będąc w rozkwicie od czasów Marco Polo do podróży wieku XVIII. Ale wydaje się, że zapiski i notatki podróżników nie były wystarczające po stworzeniu poszukiwanego egzotycznego obrazu, by poruszyć europejską świadomość romantyczną, będącą w okresie kształtowania się.

I być może to właśnie Boccacio był pierwszym twórcą, który znalazł się pod wpływem „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”, szczególnie w jego słynnym dziele „Dekameron”. Niektórzy badacze twierdzą jednak, iż większy wpływ na to dzieło miały makamy arabskie niż „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy”. Prawdą jest, iż do tego czasu „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” nie były w zasięgu ręki czytelnika europejskiego w formie pełnego dzieła, wcześniej były dostępne jedynie liczne tłumaczenia poszczególnych opowieści na łacinę oraz niektóre języki europejskie, takie jak język kataloński na północy Hiszpanii. Możliwe też, że znali je niektórzy orientaliści czytający je w języku oryginalnym – arabskim. „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” nie zostały przetłumaczone w całości aż do czasów francuskiego orientalisty Antoine’a Gallanda (1646-1715), który przetłumaczył je na język francuski. Wartym wspomnienia jest fakt, iż Galland spędził wiele czasu na podróżach na arabski Wschód i tam zafascynowały go „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy”, które opowiadane były w kawiarniach Kairu, Bagdadu, Basry i Damaszku. Galland założył sobie zebranie opowieści już spisanych i wrócił do swojego kraju z pewną liczbą rękopisów baśni w języku arabskim, pragnął jednak również spisania opowieści przekazywanych ustnie. Istnieje pewna opowieść dotycząca tłumaczenia Gallanda – niektóre źródła wspominają, że jego zainteresowanie zaczęło się w momencie, w którym natrafił na opowieść o Sindbadzie i zaczął ją tłumaczyć, po czym odkrył, iż jest ona niczym innym jak częścią dużego zbioru opowiadań noszącym nazwę „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”. Oczywiście nie jest łatwo uwierzyć, że Galland był nieświadomy odkrycia „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”, kiedy zaczął tłumaczyć opowieść o Sindbadzie.

Po okresie wytężonej pracy udało się Gallandowi wydać swe tłumaczenie, które regularnie dedykował królowi Ludwikowi XIV w latach 1704-17. Oznacza to, iż całość prac zajęła około 13 lat, a dzieło zostało opublikowane w 12 tomach. Jednakże wbrew pozornej doskonałości tłumaczenia, pełne było ono skrótów i pominięć, szczególnie w paragrafach i sekcjach nieprzystających do moralności ówczesnego wieku. Inna sprawa to nieprzystawalność tłumaczenia Gallanda do oryginalnego tekstu – było ono jedynie rodzajem interpretacji i modyfikacji oryginału w języku francuskim. Interpretacja ta czerpała również z poetyckich kasyd, których pełne były „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy”.

Galland dostrzegł, iż jego tłumaczenie ma bardzo prostą formę, lekceważącą istotę oryginalnego tekstu. Po ukazaniu się tegoż tłumaczenia nastąpiło ewidentne odrodzenie życia literackiego i ożywienie ruchu romantycznego w całej Europie, poczynając od samej Francji. Wywarło to istotny wpływ na wszystkie dziedziny literatury i sztuki europejskiej.

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” przetłumaczone na język angielski odbiły się natychmiast głośnym echem. Wpłynęły na literaturę i poezję angielską, stały się osią dyskusji na salonach literackich i wewnątrz instytutów orientalistycznych. Pod ich wrażeniem pozostawali poeci angielscy tacy jak: Walter Scott, Lord Byron, Thomas Moore i John Keats. Widać to wyraźnie w zbiorze poetyckich utworów romantycznych pt. „Opowieści wschodnie” Lorda Byrona, jak również w powieści „Lalla Rookh” Thomasa Moore’a. Jeśli chodzi o sztuki plastyczne, wpływ ten uwidocznił się w obrazach De Lacroix’a, De Camps’a i J. Gerome’a. Tak jak stało się to we Francji i Anglii, stało się również i w Niemczech.

W roku 1710 rozpoczął się we Francji triumfalny pochód przekładu dokonanego z inicjatywy Talender’a. W tym samym czasie baśnie przełożono z języka francuskiego na język niemiecki. W 1. połowie XIX wieku Niemcy wydali tłumaczenie, korzystając z edycji arabskiej wydrukowanej w 1814 roku w Kalkucie i egzemplarza egipskiego wydania bulackiego, pochodzącego z lat 20-tych tego samego stulecia. Spośród orientalistów niemieckich Friedrich Ruckert zainteresował się tą pracą. Przedstawił wiele badań dotyczących takich tematów, jak wspaniałości i rozmyślania wschodnie oraz siedem ksiąg, legend i opowieści ze Wschodu.

„Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” natychmiast wpłynęły na literaturę niemiecką. Zauważamy, iż Lichtenberg skorzystał z nich w publikacji swojej poezji romantycznej i tak samo postąpił Goethe – wielki poeta niemiecki. To prawda, że ten ostatni zawsze żywo interesował się Wschodem i jego kulturą – religią islamu i samym prorokiem Muhammadem. Sam zajął się przekładem niektórych tekstów koranicznych, korzystając z tłumaczenia Markusa spisanego w języku łacińskim. Zainteresowania uwieńczył dziełem „Dywan Zachodu i Wschodu”. Widać w nim wyraźny wpływ poezji arabskiej, perskiej, Świętego Koranu i poezji sufickiej oraz uznanie dla religii bizantyjskiej i oczywiście „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”. Zainspirowany unikalnością „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” Goethe stworzył zbiór wschodnich utworów poetyckich opatrzony wspólnym tytułem „Abbasydzi”.

TŁUMACZENIE POLSKIE „BAŚNI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY

Polskie tłumaczenie, w porównaniu z innymi europejskimi tłumaczeniami, ukazało się stosunkowo późno. W połowie lat 50-tych zespół polskich orientalistów z Instytutu Filologii Arabskiej (UJ) i Zakładu Arabistyki (UW) podjął się zadania przetłumaczenia „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” na język polski. Warto wspomnieć, że wielu członków zespołu było w trakcie kończenia swoich studiów, np. Krystyna Skarżyńska-Bocheńska jako jedyna reprezentująca ośrodek warszawski była wówczas studentką V roku Zakładu Arabistyki i Islamistyki. Oprócz niej do zespołu wchodzili orientaliści z Instytutu Filologii Arabskiej (UJ): Andrzej Czapkiewicz, Anna Kmietowicz, Władysław Kubiak, Zbigniew Maska i Anna Miodońska-Susułowa. Autorem wstępu wyjaśniającego tło historyczne „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” był profesor Tadeusz Lewicki. Godne wspomnienia jest to, iż polskie tłumaczenie powstało w oparciu o 4-tomowe wydanie bulackie, uznawane za najlepsze, jakie do tej pory ukazało się w języku arabskim. Mimo, że prace nad tłumaczeniem zaczęły się pod koniec lat 50-tych XX wieku, a skończyły na początku lat 60-tych, książka ujrzała światło dzienne dopiero w 1974 roku. Ukazała się w dwóch wydaniach: pierwsze, jednotomowe, zawiera najważniejsze znane opowieści mogące zainteresować zwykłego czytelnika, i drugie, dziewięciotomowe. Jego ostatni tom zawiera szczegółowy spis treści ośmiu wcześniejszych tomów.

W rzeczywistości jednak „Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy” były znane w Polsce o wiele wcześniej – zostały przetłumaczone pod koniec XVIII wieku (1768) przez Ł. Sokołowskiego, który wydał je w 12 tomach opierając się w całości na tłumaczeniu Gallanda. Również F. Bohomolec przetłumaczył i wydał niektóre opowieści „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” w polskim „Monitorze”. W 1819 roku w Wilnie ukazało się nowe tłumaczenie, po nim kolejne w Warszawie (1873), a każde z nich opierało się na tłumaczeniu Gallanda. W latach 50-tych pojawiło się tłumaczenie poszczególnych opowieści dokonane przez W. Kubiaka i W. Tubielewicza. W 1959 roku ukazało się kolejne wydanie zawierające większą liczbę przetłumaczonych przez Kubiaka baśni, tym razem już prosto z języka arabskiego. Był to pierwszy krok prac prowadzących do pełnego wydania „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy” w latach 70-tych XX wieku.

Źródło: Arabia

Komentarze można dodawać przez 7 dni od daty publikacji
1 wypowiedź

  1. Qr 05.06.2008 20:46

    Polecam Wszystkim tłumaczenie z oryginału, a nie te słodkie cukierkowate okrojone grzeczne baśieńki! Miejmy nadzieję, że polscy filolodzy zdobędą się na nowe tłumaczenie dzieł, których jest niezmiernie więcej…