Emerytur nie będzie

Opublikowano: 12.05.2013 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 121 razy!

Każda piramida finansowa działa prężnie do czasu, gdy po prostu spektakularnie bankrutuje. Zwykle też charakterystyczne jest to, że całe rzesze oszukanych ludzi do końca wierzą, że robią dobry interes, który zapewni im godziwy zarobek. Taką piramidą finansową są państwowe systemy emerytalne i na szczęście zauważa to coraz więcej ludzi.

Gdy tysiące osób wpłacało na konta Amber Gold oszczędności swojego życia licząc na zyski ze sprzedaży złota większość z nich sądziła, że robi świetny interes. Fundamenty wydawały się dobre a rynek metali notował tylko zyski, w końcu prawdziwe pieniądze to złoto. Jednak sen o zyskach prysnął jak mydlana bańka, gdy okazało się, że nie ma pieniędzy ani kruszcu. Mniej więcej w tym samym momencie znajdujemy się w tej chwili w kontekście zrozumienia stanu posiadania naszych systemów emerytalnych.

Większość ludzi naprawdę wierzy, że mityczny „rząd” coś wymyśli i zapewni im „godziwą emeryturę”, na którą, jak wierzą ci ludzie, sami sobie zasłużyli, czasami kilkoma dekadami ciężkiej pracy. Problem polega jednak na tym, że ukradzione im pieniądze zostały już dawno wydane i ludzie ci nie mają zupełnie nic. Pozostaje im przerażenie wizją przyszłości na łasce coraz bardziej opresyjnego rządu, który może z nimi zrobić wszystko, nawet poddać ich eutanazji w celu ratowania budżetu.

W przypadku Polski jest to jeszcze bardziej dramatyczne, bo oprócz tego, że pracujący Polak jest okradany z około 50% wypracowanych środków to jeszcze rząd, z jego własnych pieniędzy poprzez zagraniczne instytucje finansowe, zadłuża się w tak zwanych OFE, które wykupują obligacje, od których kiedyś teoretycznie dostaną odsetki. Kto je zapłaci? Oczywiście ci sami, którzy pożyczyli pieniądze polskiemu rządowi. Najlepszy interes robią oczywiście zagraniczne instytucje finansowe, które obracając naszymi pieniędzmi zarabiają na bandyckich prowizjach. Efekt jest taki, że zadłużyliśmy się u samych siebie i aby się ratować rząd planuje likwidację OFE.

Co ciekawe przyklaskują temu pomysłowi same OFE, które musiałyby niedługo zacząć wypłacać pierwsze emerytury, a wiadomo, że nie o to w tym ewidentnym przekręcie zafundowanym Polakom chodziło. Cel OFE był prosty, spłata długów zaciągniętych przez Gierka. Tych samych, które rzekomo nam umorzono. Banki nie mogły przecież zostać ze stratami. Teraz będzie się mamiło Polaków mirażami w postaci indywidualnych kont w ZUS, gdzie zbierają się zobowiązania względem okradanych obywateli.

Nie łudźmy się. Rząd nic nie wymyśli i ZUS wkrótce zbankrutuje. Polskie środowiska libertariańskie (nie mylić z liberalnymi) od lat ostrzegają, że nadchodzi ewidentne bankructwo systemu. Do tej pory nikt tych ostrzeżeń nie słuchał, ale wygląda na to, że czarny scenariusz zaczyna się ziszczać na naszych oczach. Pieniędzy po prostu nie ma wystarczająco dużo, aby zapewnić ludziom minimum egzystencji. Już teraz wypłaca się ludziom świadczenia z kredytów. Oczywiście uprzywilejowane grupy społeczne na razie otrzymują jeszcze wypłaty świadczeń, ale to się wkrótce skończy. Świadczą o tym nerwowe plany nasilenia grabieży, na tych, którym jeszcze się chce pracować, które ujawniło niedawno Ministerstwo Finansów.

Z pewnością skończy się to kolejną wielką emigracją, bo opresyjność państwa dochodzi do poziomu, który może je po prostu zarżnąć, a wraz z nim miliony beneficjentów systemu nie dostanie pieniędzy, bo rząd nie zdoła ich dla nich ukraść. Po prostu nie będzie kogo okradać, a ci, którzy jednak pozostaną w kraju nad Wisłą, będą się zastanawiali po co tu jeszcze siedzą.

Kondycja systemu emerytalnego w Polsce jest tragiczna właśnie, dlatego, że jest coraz mniej osób płacących tak podatki zwane eufemistycznie składkami”. Ponad 3 miliony Polaków wyjechało już ze swojego kraju i płaci te podatki na zachodzie Europy. Są to prawdziwi szczęściarze, którzy kiedyś mają szansę na otrzymywanie swoich emerytur wypracowanych w innych systemach emerytalnych. Ludzie, którzy pozostają w Polsce są w bardzo złej sytuacji, a na starość będą w jeszcze gorszej.

Z wszystkich stron słyszymy mądre głowy mówiące, że powinniśmy odkładać na przyszłość. Państwo okrada jednak Polaków tak dotkliwie, że nawet gdyby chcieli, większość nie jest w stanie czegokolwiek odłożyć na starość. Nawet gdyby jednak byli w stanie coś odłożyć to ten sam rząd wymyśli sposób, aby ich okraść, czy to inflacją, czy dodatkowymi podatkami mnożonymi z dnia na dzień. Na końcu rządowi zawsze pozostanie realizacja wariantu cypryjskiego, który to scenariusz ratowania się już zawsze będzie kusił naszych oprawców.

Najlepszym zabezpieczeniem emerytalnym były, są i będą dzieci. Jednak w naszym wymierającym społeczeństwie współczynnik dzietności spadł do poziomu 1,3. To oznacza, że Polska się wyludnia i przyszli podatnicy będą musieli oddawać na emerytury swoich rodziców nie 50% wynagrodzenia a 70%. Do tego dojdzie oczywiście podatek dochodowy i wszechobecny VAT. To pytanie retoryczne czy ktoś, kogo praca jest warta 10 zł za godzinę zgodzi się na to, aby otrzymywać 3 zł.

Co ciekawe nie ma problemów z dzietnością wśród polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii gdzie wynosi ona znacznie powyżej 2. Oznacza to, że Polacy nie mają dzieci głównie w Polsce i prawdopodobnie przez szkodliwe działania rządu i kasty urzędasów. Kluczowe pytanie, jakie powinniśmy sobie postawić brzmi, czy ci wszyscy ludzie, którzy wyjechali, oraz ich dzieci kiedyś do Polski wrócą. Jeśli tak, to jest jeszcze jakaś szansa, ale jeśli nie, to czeka nas trudny czas.

Co będzie dalej nie trudno zgadnąć. Sztuczki kreatywnej księgowości stosowanej przez protegowanego Georga Sorosa, będącego obecnie ministrem finansów naszego kraju, zaczynają się wyczerpywać. Świadczy o tym zapowiedź nasilenia opresji fiskalnej, kary mają być wlepiane hurtowo. Mędrcy z MinFin nie słyszeli chyba nigdy o krzywej Laffera. Nieudacznicy pracujący tam potrafią wymyślać tylko kolejne przepisy, które będą miały uderzyć w obywateli, a zwłaszcza przedsiębiorców. Jednak efekt, jaki osiągną będzie zupełnie inny od oczekiwanego.

Najprawdopodobniej działania Jana Jacka Vincenta Rostowskiego i jego siepaczy spowodują zmniejszenie wpływów budżetowych, co wywoła jeszcze większą opresję fiskalną, będącą próbą ratowania tragicznej sytuacji. Wielu przedsiębiorców podda się i zamkną swoją działalność w tym kraju, co wpłynie na wzrost bezrobocia. Jeszcze inni wyprowadzą swoje biznesy za granicę, co jeszcze bardziej pogorszy sytuację budżetu Rostowskiego. Jest to perspektywa przerażająca, ale większość roszczeniowo nastawionych obywateli naszego kraju dostrzeże to dopiero, gdy listonosz nie przyniesie ich renty czy emerytury.

Wszystko wygląda na to, że im szybciej zbankrutuje ten szalony, wynaturzony socjalizm tym lepiej dla naszej przyszłości, bo ciągle tracimy czas i zamiast się bogacić, jako społeczeństwo biedniejemy i nieuchronnie zmierzamy w kierunku powtórki sytuacji z końca lat osiemdziesiątych.

Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

21 komentarzy

  1. cacor 12.05.2013 09:54

    Faktycznie, lepiej zeby ten system jak najszybciej pierdyknal, a na jego ruinach powstal nowy system oparty na prawdziwych skladkach a nie pustych zapisach. Po drodze rozliczyc odpowiedzialnych za te burdel, kopnac w dupe wszelkiej masci kombinatorow spolecznych. A uczciwie pracujacym umozliwic warunki do normalnosci, w tym do wychowywania dzieci. Marzenia…

  2. Fenix 12.05.2013 10:13

    @cacor a co to są prawdziwe składki, toż to dalej pusty zapis ?

  3. Fenix 12.05.2013 10:40

    Składki to chory zapis . Bo jeśli to składka musi czemuś służyć, wtedy ja płacę tę składkę i widzę cel wykorzystania składki. Teraz obecnie załatwienie sprawy stworzenie czegoś ze składki . Jeśli składka służy samemu składaniu, to brak celu. Zostaje zapis bez celu , owej składki . Kogut myślał o niedzieli a…itd!

  4. percepcja 12.05.2013 10:48

    Założenie, że jak system padnie to będzie lepiej jest błędne bo to też zależy kto będzie wprowadzał nowy system. A zarządzającym właśnie o to chodzi aby padł ten system aby na zgliszczach zbudować nowy system jeszcze bardziej opresyjny, który już dawno jest przygotowany przez pasożytów.

    Autor artykułu nie zwrócił chyba uwagi na wytyczne klubu rzymskiego dla polski, bo są tam zapisy mówiące o tym, że do 2050 roku teren polski ma stać się skansenem europy obsługiwanym przez ludność w ilości kilkunastu milionów. Działania tzw. rządu prowadzą w widoczny sposób do realizacji tego planu: wyludnienia polski jak i jej „odprzemysłowienia”.

    Wybierz polskę a czeka cię wiele wyzwań egzystencjalnych i trudniejsze życie.

    W tym kontekście polecam filmik „cudowna kraina”:
    http://www.youtube.com/watch?v=YX6eoRTaoUc

  5. Fenix 12.05.2013 11:05

    Nie zgodzę z tym ze dzieci pracują na emerytury dorosłych, bo to kłamstwo! Każdy pracuje na siebie. I dalej ,jesli każdy pracuje na siebie ,to skąd się wzięły długi ?

  6. Il 12.05.2013 12:15

    „Taką piramidą finansową są państwowe systemy emerytalne”

    Pnieniondze produkowane prywatnie.

  7. cacor 12.05.2013 12:15

    @ maskotka:

    Właśnie m.in. Twoje stwierdzenie, że pracowałem 40 lat to należy mi się emerytura – to jest przykład roszczenia. Nie ważne gdzie pracowałem, nie ważne jak pracowałem (pół etatu, cały etat, czy wiecznei na L4) ale należy mi się…
    Postawa roszczeniowa społeczeństwa właśnie na tym polega, że wszytko mi się należy: bezpłatna służba zdrowia, bezpłatne żłobki, bezpłatna edukacja, bezpłatne drogi, bezpłatna telewizja, zasiłek dla bezrobotnych, dla samotnych matek, dla rencistów itd, itp…
    A kto ma za to zapłacić??
    Ano, ten co jeszcze pracuje i jest obecnie zażynany… I dlatego to musi paść.

    @Fenix,
    Pisząc o składkach miałem na myśli pewnego rodzaju raty odkładane na swoje prawdziwe oszczędnościowe konto umożliwiające uzbieranie odpowiedniej sumy pod przepracowaniu 40 lat.
    Oczywiście to co sam odłożysz, to będziesz miał na starość.
    Odkładanie w czasie funduszy nie musi mieć z góry ustalonego wyglądu, bo możesz zbierać pieniądze, krószcze, ziemie, mieszkania, antyki dzieła sztuki.
    Najważniejsze, żeby pozwolić na pełną swobodę, tak aby obywatel sam za siebie stanowił.
    (Proszę nie pisać mi o przypadkach niezdolności do pracy zarobokowej, bo od tego z kolei są różnego rodzaju ubezpieczenia: zdrowotne, wypadkowe, rentowe itp prowadzone przez różne instytuacje finansowo-ubezpieczeniowe, ale dobrowolne).

  8. Fenix 12.05.2013 12:43

    A po 40latach okaże się ze nic nie uskładałeś . Cały czas ci mówię odkładać możesz lecz nie wirtualnie w banku . Jak już to do skarpety, wkładać będziesz liczył to co odłożyłeś ,lecz zważ czy za 40 lat to” coś” będzie warte ?

  9. Fenix 12.05.2013 12:47

    I cały czas nie wiem co chcesz uzbierać, odkładać? Złoto, dolary, euro czy złotych ?

  10. Fenix 12.05.2013 12:59

    Może proście po co nabywać to przez lata , kiedy można mieć od ręki . Zwyczajne, ustanowić BDP. złoto do muzeum a wszystkie waluty na przemiał .

  11. cacor 12.05.2013 14:42

    @ Realista:

    W swoich słowach właśnie udowodniłeś swoją postawę rozczeniową.
    O ile na emeryturę faktycznie pracujesz 2/3 życia i powinieneś mieć godną emeryturę, o tyle pozostałe sprawy, to już czysta fikcja.
    Właśnie ze względu na fakt, że ludzie domagają się bezpłatnej służby zdrowia i edukacji – mamy to co mamy.
    Może przedstawię moją myśl na konkretnym przykładzie: naszej chorej służby zdrowia.
    Teoretycznie powinniśmy się domagać bezpłątnej służby zdrowia bo tak jest zapisane w konstytucji. OK.
    Ale nic przecież wszystko kosztuje: lekarze, utrzymanie gabinetów, szpitali. Dodatkowo na tą służbę zdrowia płacimy „składkę” (czyli już nie jest bezpłatna i to my ją utrzymujemy).
    A może ile łątwiej by było, gdyby tej składki nie płacić obowiązkowo, tylko każdy by we włąsnym zakresie się ubezpieczał i odpowiedzialny za swoje zdrowie.
    Ile służb, instytucji okazałoby się niepotrzebnych i dzięki temu system mógłby być tańszy, gdyż istniałaby żywa konkurencja na rynku usług medycznych, a płatnikó byłoby kilka i na pewno innych niż jedyny obecnie słuszny NFZ (monopolista).
    Ale w tym wypadku mielibyśmy wybór, i to ja decydowałbym gdzie i w jakiej wysokości płaciłbym składki.

    Jako kolejnym przykładem posłużyłbym edukacją. Wbrew pozorom ona również nie jest bezpłatna, bo i nauczyciele, budynki, książki to wszystko kosztuje.
    NIe byłoby łatwiej, gdyby szkoły były prywate??
    Tutaj również nastąpiłby podział na te lepsze (droższe) placówki i te tańsze. Oprócz finansowania przez rodziców istniałby system stypendiów, aby umożliwić „darmową” naukę dzieciom z uboższych rodzin w najlepszych szkołąch.
    Oczywiście zaraz napiszesz mi tutaj, że przecieżedukacja jest darmowa i zapisana w konstytucji. Guzik prawda, za edukację też trzeba płacić – tylko są to koszty ukryte w podatkach. A te w Polsce nieustannie rosną. Tak więc sam widzisz, życie w Polsce jest coraz droższe, i może chyba najwyższy czas to zmienić.
    Niestety do zmiany kierunku podatków najpierw trzeba zmienić mentalność Polaków z roszczeniowej na prawdziwą liberalną.

    Musimy zmienić podejście, że coś mi się należy, bo wtedy korzysta z tego tylko garstka, a reszta pracujących płacze i płąci.

    Co do emerytur, obawiam się, ze pomimo moich wcześniejszych słów odnośnie odkładania funduszy pod różnymi postaciami (gotówka na koncie, metale szlachetne, nieruchomości), najlepszą lokatą na przyszłość będzie potomstwo, liczne potomstwo. Wtedy będzie większa szansa, że jakieś dziecko zajmie się moim tyłkiem na starość….

  12. Il 12.05.2013 15:40

    podróżujące niemiaszki kradną polskie emerytury.

  13. Il 12.05.2013 15:45

    Każdy chory kapłan wspólnoty RZYMSKOpowszechnej może od Państwa Polskich otrzymywać 700 zł chorobowego.

    Ile miesięcznie może otrzymywać chora Polska Rodzina oszukana przez mafię rzymsko-watykańsko-żydowską ?

  14. Lakszmi 12.05.2013 15:55

    dorzucę swoje 3 grosze
    cały system działa wadliwie, jak komuś się wydaje że na zachodzie działa świetnie to się myli, ale prawdopodobnie dla tego że podchodzimy do tematu od złej strony, należy się czy nie. Otóż należy i nie należy a właściwie zależy co się należy
    przede wszystkim należy się prawo do godziwego życia w pokoju i bezpieczeństwie, oraz należy się wolność wyboru, jeśli chce płacić składkę na publiczny system zdrowia to ktoś tą składkę (nfz) zbiera i zobowiązuje się mi w jej ramach zapewnić takie a takie świadczenia, jak płace przymusowo i do tego nie mogę wybrać metody leczenia, np jak mam raka to dadzą mi chemie radioterapie i coś wytną, podczas gdy mam prawo umrzeć albo przeżyć wybierając metodę leczenia jeśli świadomie się decyduje na ryzyko leczenia metodami naturalnymi czemu ktoś mi zabiera pieniądze na leczenie innych chemią? do tego jak wiadomo metody te są nieporównywalnie droższe od naturalnych, np 1 miesiąc chemii to leczenie naturalną terapią przez rok albo dłużej(pi razy oko) kto na tym zarabia chyba nikomu nie trzeba tu tłumaczyć
    jeśli już tworzymy państwo to nie po to żeby rządziły korporacje, co jest rolą państwa jak nie opieka nad własnymi obywatelami? opieka a nie przymusowe leczenie itd jestem więc za socjalem jak najbardziej ale nie w takiej postaci nie rozumie też dlaczego nie mogą dwie rzeczy współistnieć państwo opiekuńcze i liberalizm gospodarczy czy jak go tam zwą:)
    gdyby państwo trzymało się swojej roli opiekuńczej zamiast być aparatem przymusu i represji jego działalność prowadziła by do wzrostu jakości usług i konkurencyjności rynku(a może mam wybujałą wyobraźnie) , obywatel powinien mieć wolność wyboru czy ubezpiecza się w państwowej firmie czy wybiera prywatne usługi , podobnie co do emerytur eh czasem mi się wydaje że ludzie sobie wszystko komplikują, a może coś ich do tego skłania , może to system monetarny i ciągła pogoń za zyskiem dlatego szkodzą sobie wywołują wojny zabijają i zatruwają planetę codziennie…a przecież żeby żyć nikt tak na prawdę nie potrzebuje pieniędzy to czego potrzeba i baz czego trudno żyć i przeżyć to wsparcie drugiego człowieka

  15. Lakszmi 12.05.2013 16:10

    jakby tak cacy wszystko działało a świadczenia z podatków i składek przymusowych były wykorzystywane dla dobra obywatela na zapewnieni poziomu edukacji i leczenia wysokich standardów to nikt by nie chodził prywatnie do lekarza ani nie marzył o wysłaniu dziecka do prywatnej szkoły…na co i tak większości nie stać
    paranoja , ale jak są pieniądze to zaraz się znajdą tacy co je wyprowadzą dlatego tylko 1 procent ma większość zasobów czy jakoś tak ….chyba że naprawdę tak się przysłużyli ludzkości i napracowali że winni być najbogatsi:) świat stoi na głowie a rządzi nim kasa , mówi się że to tylko energii symbol że ułatwia wymianę , ale wymianę czego w jakiej formie, jaką formę musi przejąć energia , papierową bezduszną , co zastępuje często energie miłości , dobroci,wzajemnej troski, dlatego każdy zamyka się w swoim domu , nie rozmawiamy z sąsiadem, jak ktoś sobie źle radzi możemy czasem go wesprzeć dając trochę papierowej energii której też mamy zwykle deficyt , a którą otrzymujemy za realnie wykonaną pracę za realną energię którą ktoś tak wycenił w tej papierowej…10 zł na h :)

  16. MichalR 12.05.2013 19:33

    libertarianie ostrzegają i jeszcze przez najbliższe 20 lat ostrzegać będą. Ten system nie runie jutro czy za rok. Jest jeszcze sporo czasu. Jeszcze pracują ludzie z dwóch wyżów demograficznych. Wyżu z lat sześćdziesiątych i z wyżu lat osiemdziesiątych. Strach pomyśleć co będzie jak ’60 przejdzie na emeryturę. Wtedy nie będzie miał kto pracować.

    Rozwiązaniem nie jest zastępowanie jednego systemu emerytalnego innym obowiązkowym systemem emerytalnym. Jeśli dziś za dwie pensje człowiek jest w stanie utrzymać godnie dwie osoby i dziecko, a utrzymanie dwóch osób i dwójki dzieci stanowi problem to nie dziwmy się że mało kto ma dwójkę dzieci. Jeśli rodzice mogliby dostać do kieszeni ich składkę ZUSowską to mogliby sobie pozwolić na dodatkową dwójkę dzieci, albo na dodatkowe jedno dziecko i utrzymanie własnych rodziców (dziadków).

    Ludzie powinni stać się odpowiedzialni za własnych rodziców, a nie tylko za starsze pokolenie. Ja nie chcę pracować na emerytów. Ja chcę pracować na moich rodziców.

    Rodzice natomiast powinni wiedzieć że ich jedynym zabezpieczeniem na przyszłość są ich własne dzieci. Osoba która nie dba o dobre kontakty z własnymi dziećmi, oraz o ich wychowanie powinna mieć pod koniec życia pod górkę – na własne życzenie, lub powinna inwestować w obligacje albo kruszce.

    Odpowiedzialność zbiorowa nie zdaje egzaminu. Kto chce wrzucać wszystkie swoje pieniądze (płodzić i inwestować w dzieci) do wspólnego worka wiedząc że dostanie tylko ich ułamek spowrotem (bo mało kto zadba o liczne potomstwo)?

  17. Aquarium 12.05.2013 22:43

    Sprawa jest prosta – dopóki się nie zawali ludzie nie wyjdą na ulicę. Mam nieodparte wrażenie że 3/4 ludków nie widzi dalej niż koniec własnego nosa … Pamiątka po PRL. Tylko terapia szokowa cokolwiek wskóra.

  18. pasanger8 12.05.2013 22:51

    @ cacor w konstytucji nic nie ma o bezpłatnej służbie zdrowia.Jest mowa o służbie zdrowia finansowanej ze środków publicznych.

  19. free_man 13.05.2013 04:51

    ludzie nie dziwcie się że niektórzy nie rozumieją co się do nich pisze i wychodzą z postawą roszczeniową. Nie rozumieją prostej zależności bo nie pojmują systemu jako całości. Nawet jeśli coś tam rozumieją bo obejrzą któregoś zeitgeista czy moneyasdebt to i tak nie wiedzą jak to zastosować do dzisiejszej polityki i rządzenia państwem. Do tego dochodzi się z czasem po wielu chwilach namyśleń przy styczności z rzeczywistością. Pierwszą rzeczą od jakiej trzeba zacząć to obejrzenie wielu filmów i przeczytanie wielu artykułów. Dopiero potem oglądając np wiadomości w tv powoli dostrzega się te zależności jakimi rządzi sie ten świat.

  20. cacor 13.05.2013 08:22

    @ realista

    Może dalej będę prostował swoją wypowiedź odnośnie postawy roszczeniowej.
    Jeżeli Ty płacisz to żądasz. OK. Do czasu kiedy zaczynają żądać Ci, którzy do tego worka nie dokładają się (renciści, chorzy, emeryci) i nie chcą się dokładać (długotrwale bezrobotni i działający w szarej strefie) i tu pojawia się problem, gdyż postawa roszczeniowa (mi się należy, bo tak jest w konstytucji, bo takie jest prawo) zaczyna szumieć w głowach tych, którzy tylko biorą i nic w zamian nie dawali, nie dają i nie będą dawać
    Przy takich proporcjach osób pracujących i nie pracujących ten system musi się zawalić, gdyż nasz wspaniały rząd potrafi tylko dokręcać śrubkę. Nadejdzie taki moment, że ta śrubka zerwie gwint i co wtedy??

  21. KernelPanic 13.05.2013 14:30

    @realista

    „jeśli płacę składkę to domagam się spełnienia umowy” – niestety ta umowa była zawarta po pierwsze przymusowo a po drugie z niesłowną stroną. Tak samo było z wiekiem emerytalnym – był niższy a teraz jest wyższy. I co z umową?

    Powinna być dobrowolność – chcę odkładać składki – ok; chcę inwestować w inny sposób, mieć więcej na dzieci – też ok.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X