Elity wstrzykują sobie młodą krew aby żyć dłużej?

Opublikowano: 12.01.2017 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Choć poszukiwania eliksiru młodości trwają, naukowcy najwyraźniej już wiedzą co należy zrobić aby zapewnić sobie zdrowie, dodatkowe siły witalne i spowolnić proces starzenia. Metoda jest skuteczna, co zostało potwierdzone podczas eksperymentów, przeprowadzonych przez firmę Alkahest. Wystarczy wstrzyknąć sobie do organizmu młodą krew.

W pierwszej kolejności warto zadać pytanie komu najbardziej zależałoby na długowieczności – młodym osobom, które dopiero co pojawiły się w tym chorym systemie i już muszą zaciągać pożyczki? Czy może starym bogaczom, którzy zajmują się jedynie powiększaniem swojego majątku i władzy, a naszą planetę traktują jedynie jak grę planszową?

Od lat dużo mówi się o badaniach nad wydłużeniem ludzkiego życia, lecz stosunkowo rzadko przedostają się informacje sugerujące, że niektóre metody są już tak naprawdę stosowane. Stwierdzenie takie padło ostatnio na twitterowym kanale „Tonic”, który zajmuje się tematyką medycyny i zdrowia i należy do magazynu „Vice”. Zasugerowano, że starzejące się elity mogą wstrzykiwać sobie młodą krew aby wydłużyć sobie życie.

Podobne stwierdzenie padło kilka miesięcy temu z ust dziennikarza. Jeff Bercovici przeprowadził kilka wywiadów z osobami powiązanymi z Doliną Krzemową, znaną jako centrum amerykańskiego przemysłu tzw. nowych technologii. Wyraził wręcz obawy, że krew młodych ludzi może być sprzedawana na czarnym rynku.

„Rozpowszechniane są plotki, że w Dolinie Krzemowej, gdzie nauka zajmująca się wydłużaniem życia jest popularną obsesją, różne zamożne osoby ze świata technologii zaczęły już praktykować parabiozę, wydając dziesiątki tysięcy dolarów na procedury i młodą krew, oraz powtarzanie tych czynności kilka razy w roku” – powiedział Bercovici.

Choć może wydawać się to zaskakujące, lub wręcz szokujące, podobne praktyki były stosowane już w przeszłości. Wspomina o tym dr Richard Sugg z Durham University, który prowadził dogłębne badania w sprawie tzw. „gnijącej medycyny”.

„Ludzkie ciało było powszechnie stosowane jako środek terapeutyczny – najbardziej popularne zabiegi dotyczyły mięsa, kości i krwi. Kanibalizm miał miejsce nie tylko w Nowym Świecie, jak powszechnie sądzono, lecz także w Europie. Jedną rzeczą, o której rzadko uczymy się w szkole, choć jest to udokumentowane w literaturze i tekstach historycznych z tamtych czasów, jest to, że Jakub I Stuart odrzucił gnijącą medycynę; Karol II Stuart stworzył własną gnijącą medycynę; a Karol I Stuart zaangażował się w gnijącą medycynę. Wraz z Karolem II, do wybitnych użytkowników lub lekarzy zalicza się Franciszka I Walezjusza, chirurga Elżbiety I Tudor – Johna Banistera, Elżbietę Grey – hrabinę Kent, chemika i fizyka Roberta Boyle’a, lekarza anatoma Thomasa Willisa, Wilhelma III Orańskiego oraz Marię Teck” – twierdzi Sugg.

Tak się składa, że Karol, książę Walii i następca tronu Wielkiej Brytanii wyznał w 2011 roku, że fakty genealogiczne wskazują na jego związki z Władem Palownikiem, Władcą Wołoszczyzny. Był okrutnym tyranem a według legend, miał gotować ludzi żywcem, nabijać kobiety na pal i pożywiać się krwią swoich ofiar. Otrzymał przydomek „Drakula”, gdyż jego ojciec, Wład II Diabeł, był członkiem Zakonu Smoka. To taka ciekawostka.

Oczywiście nikt nie wskazuje palcem na osoby, które miałyby dziś wstrzykiwać sobie krew młodych ludzi aby zapewnić sobie długowieczność. Jednak badania naukowe wskazują, że młoda krew faktycznie odmładza. Zaś z plotkami jest bardzo różnie – skoro niektórzy sami przyznają się do zażywania młodej krwi, widocznie coś jest na rzeczy.

Autorstwo: John Moll
Na podstawie: TheFreeThoughtProject.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy
  1. Fenix 12.01.2017 10:32

    Elity to pasożyty i wampiry. Może i młoda krew odmładza ,ale rozumu od tego nie przybywa, nie zmienia chorego stetryczałego umysłu.

  2. nemoein 12.01.2017 11:34

    ja pirdole, co za idiotyczny artykuł!
    Gdyby nie elity to byłaby w Polsce afryka!
    Każdy może być bogaty, chyba że jest idiotą! Wystarczy ciężko i dobrze pracować tzn. wykonywać dobrze płatną pracę np. w IT.

  3. sync 12.01.2017 14:12

    @nemoein
    „Każdy może być bogaty… wystarczy wykonywać dobrze płatną pracę”, a dobrze płatna praca jest dla każdego?? Otóż mędrcze te mniej płatne zawody są bardziej potrzebne niż te całe IT i też muszą być wykonywane.
    Zobaczymy troliku jak mamusia i tatuś przestaną pieniążki dawać.

  4. replikant3d 12.01.2017 14:59

    ,,sync,, a czego ty chcesz od młodego niewolnika? Ma przeprany mózg i tyle. Obudzi się jak nie będzie miał co do gara włożyć.

  5. donkey 12.01.2017 16:44

    @nemoein
    Sam pracuję w IT (WEB) i nie zawsze było różowo. Zdolny student/absolwent z wiedzą, ale nie mający w CV dużych projektów jeszcze klika lat temu dostawał w Krakowie 1,5k.
    Sporo ludzi wyjechało, także tych wykształconych.
    Powstało dużo nowych firm, bądź zagranicznych oddziałów.
    Od 2-3 lat można zarobić lepsze pieniądze, zwłaszcza na kontrakcie.

    I nie ma to nic wspólnego z elitami. Elity skończyły w masowych grobach, łagrach, obozach śmierci za II WŚ.

    Nazywać elitami to coś z sejmu to obelga dla pomordowanych.

  6. Abnegat 12.01.2017 19:53

    @donkey
    Otuż to.
    Niestety, ale obecne „elity” to potomkowie tzw. przesiedleńców ( w większości ) – zainstalowanych tu w kraju nad Wisłą w określonym celu, to ludzie mający zobowiązania. Ciekawi mnie natomiast akt kreowania przyszłych elit – i nie mam na myśli obecnych nastolatków, ale ludzi, którzy mają zastąpić już obsadzonych (są dopiero wprowadzane na scenę np: pupil ministra M)

  7. pudson 13.01.2017 01:33

    „„Rozpowszechniane są plotki, że w Dolinie Krzemowej, gdzie nauka zajmująca się wydłużaniem życia jest popularną obsesją (…)”
    ta obsesja towarzyszy ludziom od zejścia z drzewa, nic nowego

  8. rumcajs 13.01.2017 10:37

    Sam tytuł wskazuje co to sa za „elity”. Autor utożsamia bogatych z inteligentnymi ponad przecietnie. Bo elity kojarza sie , albo kiedys kojarzyły, z ludźmi ponadprzecietnie inteligentnymi, pojmujacy swoja elitarnośc jako obowiązek pracy dla społeczeństw. Bogactow nie idzie w aden sposób z wysoka inteligencja, a juz napewno, z pojmowaniem że bogactwem tym nalezy sie podzielic z biednymi. Dzis bogactwo słuzy do przejmowania władzy, bo takiemu multimilionerowi, którego stac co pól roku na nowy jeszcze lepszy jacht, czy jeszcze wiekszą posiadłość, tak, że tego bogactwa nie jest w stanie skonsumowac, i w sumie policzyc, to po co mu to namnazanie tegoż??? Ano dla WŁADZY. Kasa daje władze, daje mozliwości kupowania polityków, a przez nich całych państw. To bogaci tworza rynek na organy, bo krew jest także organem ludzkim. Elitarnośc kojarzona jest także z mentalnościa, a dzisiejsi bogaci w wiekszości maja mentalność rzezimieszków…czego ewidentnym dowodem są USA, gdzie to „elity” w rządach i innych organach władzy wywołaly tyle róznych wojen, zamachó, napasci na inne państwa, grabierze dóbr… Ci ludzie sa bardzo bogaci, ale sa tylko „elitami władzy”, zas z ELITAMI nie maja nic wspólnego…

  9. Cami 14.01.2017 09:25

    Dlatego WOŚP czy DKMS to wytwory tych elit dla ciemnego pospulstwa :(
    Pierwsze: wykorzystujac szczytny cel wyciaga od nas kolejny podatek na wyposazanie szpitali (podczas gdy sami trwonia pieniadze na wlasne cele (lewe przetargi, lapowki itp.) z naszych fizycznych podatkow, ktore powinny isc na ten cel.
    Swoja droga czytam tutaj ze „owsiaki” kupuja jedno urzadzenie ale w-k szpitalowi stawiaja taki ze moga poobklejac serduchami wszystkie inne – niezly marketing co? i ciemny lud widzi ile to tego ten wośp nie kupil – ze jednak warto dawac sianko na ten cel :(
    Drugie: znowu wykorzystujac szczytny cel jakim jest uratowanie zycia drugiemu czlowiekowi wystawia nas wszytskich z wszystkimi mozliwymi danymi (zgodnosci potencjalnego dawcy organow i adresu zamieszkania) wlasnie tym „elitom” ktore nie cofna sie przed „zamowieniem” od takiego delikwenta potrzebnych organow w danym momencie zeby choc jeszcze troche dluzej na tym lez padole ta „elita” byc :(
    Czas najwyzszy sie zastanowic czy tego typu organizacje sa stworozne dla nas czy pod przykrywka „dla nas” jednak dla kogos? czy warto wystawiac sie na strzal – ratujac byc moze jedno zycie przed smiercia?
    Nie wspomnialem o wszelkiego rodzaju fundacjach (zapewne nie wszystkich), o ktorych co chwile sie slyszy ze byly szwindlem itp.
    Skoro system pozwala na to zeby pod przykrywka fundacji jeden z drugim mogl okradac ludzi – tez daje do myslenia po co taki twor i dla kogo w takim razie?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.